Blog fotokulinarny

Wspaniałe, rozgrzewające curry sojowe. Soja po ugotowaniu przypomina fasolę tylko kształtem, ale konsystencję ma zupełnie inną. Moich gości zaskoczyła chrupkością ziaren.

Składniki:

  • 200 g soi
  • 2-3 marchewki
  • 1-2 pietruszki
  • cebula
  • 1 średnia cukinia
  • mleko kokosowe (pół dużej puszki, albo jedna mała)
  • pomidory w puszce (też pół puszki – chociaż, jeśli chcemy bardziej pomidorowy smak, możemy dać całą)
  • zielona pasta curry (łyżka, lub więcej – w zależności od ostrości pasty i preferencji smakowych)
  • świeża papryczka chili (opcjonalnie – jeśli pasta curry jest bardzo ostra, można zrezygnować)
  • olej
  • szczypior
  • świeża kolendra (opcjonalnie)
  • sól do smaku
  • woda, około szklanki

To danie, którego nie zrobimy od razu. Ale możemy przygotowanie podzielić na kilka etapów ;)

Przygotowanie:

  1. Soję namoczyć, najlepiej na noc.
  2. Napęczniałą soję gotujemy (w świeżej wodzie) do miękkości. Niestety trochę to trwa. Około godziny, może trochę dłużej.
  3. Posiekać cebulę w grubą kostkę.
  4. Marchewkę i pietruszkę obrać i pokroić w niezbyt grube „ćwierćplasterki”.
  5. Cukinię, bez obierania, pokroić w nieco grusze półplasterki.
  6. W garnku rozgrzać olej, podsmażyć cebulę, dodać pastę curry. (I posiekane chili.)
  7. Dodać marchewkę i pietruszkę, ugotowaną soję, mleko kokosowe i pomidory razem z sosem z puszki. Dodać sól – pół łyżeczki.
  8. Można dodać trochę wody. Pogotować, aż marchewka i pietruszka trochę zmiękną.
  9. Pod koniec gotowania dodać cukinię, bo ona szybko zrobi się miękka.
  10. Podawać udekorowane posiekanym szczypiorem i/lub kolendrą.
  11. Można jeść samo, albo z ryżem (najlepiej basmati lub jaśminowym).