<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>warzywa | Dzika pycha! Blog kulinarny</title>
	<atom:link href="https://www.dzikapycha.pl/category/warzywa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.dzikapycha.pl</link>
	<description>Blog fotokulinarny - przepisy, pomysły, zdjęcia jedzenia</description>
	<lastBuildDate>Wed, 06 Jan 2016 08:38:17 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://www.dzikapycha.pl/wp-content/uploads/2020/02/cropped-dzika_avatar-e1582581348825-32x32.jpg</url>
	<title>warzywa | Dzika pycha! Blog kulinarny</title>
	<link>https://www.dzikapycha.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Sałatka z brązowej soczewicy</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2016/01/salatka-z-brazowej-soczewicy/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2016/01/salatka-z-brazowej-soczewicy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2016 08:38:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[sałatki]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[feta]]></category>
		<category><![CDATA[pieczarki]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[sałatka]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=2105</guid>

					<description><![CDATA[Zawsze, gdy kupuję czerwoną soczewicę (uwielbiam zupę z czerwonej soczewicy!), myślę o tym, że następnym razem muszę kupić inną. Na brązową wcale nie tak łatwo trafić, ale warto się za nią rozejrzeć. Ma małe ziarenka (mniejsze, niż zielona) i idealnie nadaje się do sałatek, bo nie rozpada się po ugotowaniu. (Można kupić też taką soczewicę [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zawsze, gdy kupuję czerwoną soczewicę (uwielbiam <a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/12/zupa-z-czerwonej-soczewicy-i-pomidorow/" target="_blank">zupę z czerwonej soczewicy</a>!), myślę o tym, że następnym razem muszę kupić inną. Na brązową wcale nie tak łatwo trafić, ale warto się za nią rozejrzeć. Ma małe ziarenka (mniejsze, niż zielona) i idealnie nadaje się do sałatek, bo nie rozpada się po ugotowaniu. (Można kupić też taką soczewicę w puszce, co zdecydowanie przyspieszy proces przygotowywania sałatki. )</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2016/01/salatka-z-brazowej-soczewicy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>szklanka brązowej soczewicy</li>
<li>spora garść małych różyczek brokułu (pół sporego brokułu)</li>
<li>15 małych pomidorków</li>
<li>ser feta</li>
<li>300g małych pieczarek</li>
<li>dwa ząbki czosnku</li>
<li>łyżka majeranku</li>
<li>oliwa, masło do smażenia</li>
</ul>
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<ol>
<li>Soczewicę namocz na pół godziny w wodzie, a później ugotuj w osolonej wodzie do miękkości, przez jakieś 20-30 minut.</li>
<li>Pieczarki umyj i usmaż na złoto na maśle z dodatkiem oliwy, z czosnkiem i łyżką majeranku. Do tego sól i pieprz.</li>
<li>Brokuły zblanszuj we wrzątku (gotuj w osolonej wodzie przez 1-2 minuty), po odcedzeniu „zahartuj” lodowatą wodą (przełóż do miski z zimną wodą i lodem), żeby nie straciły intensywnie zielonego koloru.</li>
<li>Fetę pokrój w kostkę.</li>
<li>Pomidorki przekrój na pół.</li>
<li>Przełóż wszystkie składniki do miski, wymieszaj.</li>
<li>Dopraw solą i pieprzem do smaku. Polej oliwą.</li>
</ol>
<p>Smacznego!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2016/01/salatka-z-brazowej-soczewicy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kotlety z kapusty kiszonej</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2016/01/kotlety-z-kapusty-kiszonej/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2016/01/kotlety-z-kapusty-kiszonej/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2016 08:09:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[burgery]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta kiszona]]></category>
		<category><![CDATA[kotlety]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=2096</guid>

					<description><![CDATA[Po Świętach zostało mi ponad pół kilograma kapusty kiszonej i jakoś nie miałam ochoty na zjadanie jej na surowo, a kapusta z grzybami już mi się troszkę znudziła. Mogłam zrobić kapuśniak, ale na to też nie miałam ochoty. I nagle olśnienie – kotlety z kiszonej kapusty! Jadłam takie już gdzieś kiedyś, czemu nie spróbować zrobić [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Po Świętach zostało mi ponad pół kilograma kapusty kiszonej i jakoś nie miałam ochoty na zjadanie jej na surowo, a kapusta z grzybami już mi się troszkę znudziła. Mogłam zrobić kapuśniak, ale na to też nie miałam ochoty. I nagle olśnienie – kotlety z kiszonej kapusty! Jadłam takie już gdzieś kiedyś, czemu nie spróbować zrobić ich właśnie teraz? Znalazłam kilka przepisów, jednak jeden wydał mi się najbardziej interesujący – praktycznie sama kapusta, trochę mąki, bułka. I tak – bez jaja się trzyma! 😉<br />
Oryginalny przepis znajduje się na blogu <a href="http://ekopowidla.blogspot.com/2015/02/kotlety-z-kapusty-kiszonej.html" target="_blank">ekopowidła</a>.</p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>500-600g dobrej kapusty kiszonej</li>
<li>100g mąki</li>
<li>1 sucha bułka</li>
<li>łyżeczka cukru</li>
<li>łyżka kminku (opcjonalnie, można pominąć, jeśli nie lubisz kminku)</li>
<li>sól, pieprz</li>
<li>olej do smażenia</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2016/01/kotlety-z-kapusty-kiszonej/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>Kapustę przełóż do miski, posyp cukrem i zostaw na kilka minut. Po tym czasie odciśnij kapustę i posiekaj ją. Podejrzewam, że posypywanie cukrem można pominąć, ale odciskania kapusty już nie. Dodaj mąkę i bułkę – ja użyłam starej, kompletnie wysuszonej ciabatki, którą namoczyłam w wodzie, odsączyłam i rozdrobniłam palcami. Dodaj kminek, sól i pieprz, wszystko dokładnie wymieszaj – najlepiej dłonią i formuj okrągłe kotleciki. Smaż na rozgrzanej patelni na oleju.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2016/01/kotlety-z-kapusty-kiszonej/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Ja oczywiście zjadłam je same, ale spokojnie mogą być daniem obiadowym – zjedzone z ziemniakami i jakąś surówką. Albo w bułce, jako wegetariański burger. A w zasadzie wegański, bo przypadkowo kotlety są daniem całkowicie roślinnym :).</p>
<p>Zaskakują smakiem, ale są przepyszne! Polecam bardzo.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2016/01/kotlety-z-kapusty-kiszonej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Boczniaki &#8222;po grecku&#8221;</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/12/boczniaki-po-grecku/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Dec 2015 18:09:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[boczniaki]]></category>
		<category><![CDATA[Boże Narodzenie]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[marchewka]]></category>
		<category><![CDATA[pietruszka]]></category>
		<category><![CDATA[przecier pomidorowy]]></category>
		<category><![CDATA[seler]]></category>
		<category><![CDATA[wigilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=2088</guid>

					<description><![CDATA[Moja siostra mówi, że z ryby po grecku najbardziej lubi warzywa. Ja też. Ale uwielbiam też boczniaki, które najlepiej smakują mi usmażone na złoto i posolone – do tego kromka dobrego chleba i już, przepyszny obiad gotowy! Ale skoro warzywa z ryby po grecku są takie dobre, to w zasadzie czemu by nie zrobić boczniaków [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Moja siostra mówi, że z ryby po grecku najbardziej lubi warzywa. Ja też. Ale uwielbiam też boczniaki, które najlepiej smakują mi usmażone na złoto i posolone – do tego kromka dobrego chleba i już, przepyszny obiad gotowy! Ale skoro warzywa z ryby po grecku są takie dobre, to w zasadzie czemu by nie zrobić boczniaków w ten sam sposób? Jest to doskonała alternatywa dla osób nie jedzących lub nie lubiących ryb. No i oczywiście, jest to danie w 100% wegańskie, więc jeśli na przykład szykujecie wegańską wieczerzę wigilijną – boczniaki po grecku będą idealne!</p>
<p><strong>Składniki</strong></p>
<ul>
<li>1 kg boczniaków</li>
<li>4 spore marchewki</li>
<li>2 cebule</li>
<li>1 pietruszka</li>
<li>1 mały seler lub kawałek dużego</li>
<li>2 liście laurowe</li>
<li>4 ziarenka ziela angielskiego</li>
<li>300 ml wody</li>
<li>olej rzepakowy</li>
<li>250ml gęstego soku pomidorowego + łyżka koncentratu pomidorowego</li>
<li>sól</li>
<li>pieprz</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/12/boczniaki-po-grecku/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>Cebulę posiekaj w kostkę, zeszklij w garnku na oleju. Obrane marchewki, pietruszkę i seler zetrzyj na tarce o grubych oczkach – dorzuć do garnka z cebulą, dodaj ziele angielskie i liść laurowy, posól i popieprz. Wlej wodę, dodaj sok i przecier pomidorowy i duś pod przykryciem aż warzywa zmiękną. Jeśli uznasz, że trzeba – dodaj więcej przecieru.</p>
<p>Boczniaki usmaż na złoto.</p>
<p>Gdy warzywa i grzyby będą gotowe – ułóż wszystko w naczyniu. Np. boczniaki na dno naczynia i przykryj „pierzynką z warzyw”. Albo warstwowy przekładaniec – zależy, jakie naczynie.</p>
<p>Uwaga – uzależnia! Lepiej zrobić więcej niż mniej 😉</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/12/boczniaki-po-grecku/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wigilijna zupa grzybowa</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/12/wigilijna-zupa-grzybowa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Dec 2015 20:07:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[kasza]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zupy]]></category>
		<category><![CDATA[Boże Narodzenie]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby]]></category>
		<category><![CDATA[wigilia]]></category>
		<category><![CDATA[zupa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=2083</guid>

					<description><![CDATA[Klarowna zupa, bez tłuszczu, samo najlepsze z warzyw i grzybów. Taki wywar robi moja Mama, podaje go z łazankami, a warzywa zużywa do sałatki jarzynowej lub pasztetu. Ja proponuję warzywa jednak wykorzystać do zupy – sprawią, że zupa będzie bardziej kolorowa i pożywna. Kasza jest zdrowszą alternatywą dla łazanek, a do tego każdy łatwo może [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Klarowna zupa, bez tłuszczu, samo najlepsze z warzyw i grzybów. Taki wywar robi moja Mama, podaje go z łazankami, a warzywa zużywa do sałatki jarzynowej lub pasztetu. Ja proponuję warzywa jednak wykorzystać do zupy – sprawią, że zupa będzie bardziej kolorowa i pożywna. Kasza jest zdrowszą alternatywą dla łazanek, a do tego każdy łatwo może sobie nałożyć tyle, ile chce.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/12/wigilijna-zupa-grzybowa/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>30g suszonych prawdziwków</li>
<li>3 marchewki</li>
<li>2 pietruszki</li>
<li>kawałek selera</li>
<li>por</li>
<li>3 listki laurowe</li>
<li>5 ziarenek ziela angielskiego</li>
<li>gałązka lubczyku</li>
<li>5 ziarenek pieprzu</li>
<li>łyżka soli</li>
<li>3 litry wody</li>
<li>posiekana natka pietruszki</li>
</ul>
<p><u>kostki z kaszki</u></p>
<ul>
<li>szklanka (250ml) kaszki krakowskiej (jęczmiennej lub gryczanej)</li>
<li>600ml wody</li>
<li>łyżeczka soli</li>
</ul>
<p><strong>Przygotowanie</strong></p>
<p>Grzyby zalej wrzątkiem i odstaw na 60 minut. Namoczone ugotuj w tej samej wodzie, przez około 45 minut. Odcedź przez sito, uważając, żeby piasek pozostał na dnie garnka. Wywaru nie wylewaj, dodasz go do bulionu warzywnego.</p>
<p>Kaszę ugotuj „na gęsto”. Jeszcze ciepłą przełóż na talerz i dociśnij, wyrównaj powierzchnię. Odstaw na godzinę. Gdy wystygnie i zastygnie, pokrój na kwadraty.</p>
<p>Warzywa obierz i włóż do garnka, nie krój. Dodaj liście laurowe, ziele angielskie i pieprz. Zalej 2,5 litra wody i gotuj na wolnym ogniu przez minimum godzinę. Warzywa i przyprawy wyjmij z bulionu. Do bulionu dodaj wywar grzybowy, ugotowane grzyby i pokrojone (lub starte na tarce) warzywa. Możesz część z nich (jedną marchewkę, pietruszkę i połowę selera) zetrzeć, a resztę pokroić w ćwierćplasterki. Zupę posól, dopraw świeżo zmielonym pieprzem i jeszcze zagotuj.</p>
<p>Podawaj z kwadracikami z kaszy i natką pietruszki.</p>
<p>&#8212;&#8212;-</p>
<p>Ten przepis (jak i wiele innych, bardzo smakowitych!) można również znaleźć w świątecznym ebooku <a href="https://slowyourlife.com/" target="_blank">Slow Your Life</a>. Publikacja do pobrania pod <a href="https://slowyourlife.com/slowyourlife-ebook-swieta-w-rytmie-slow-2015.pdf" target="_blank">tym linkiem</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kolorowo w listopadzie</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/11/kolorowo-w-listopadzie/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/11/kolorowo-w-listopadzie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Nov 2015 11:01:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[sałatki]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[zioła]]></category>
		<category><![CDATA[awokado]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[feta]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa]]></category>
		<category><![CDATA[oliwki]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=2033</guid>

					<description><![CDATA[Na bazarku przy rondzie Wiatraczna można kupić przepyszne pomidory z Janowa, nawet o tej porze roku dostępnych jest kilka odmian, które kuszą kolorami: nie wszystkie są czerwone. Nie łudzę się, że dojrzewały na słońcu, bo przecież na dworze zimno, ale nie mogłam przejść obok nich obojętnie. No i takie kolorowe cuda najlepiej zjeść na surowo, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Na bazarku przy rondzie Wiatraczna można kupić przepyszne pomidory z Janowa, nawet o tej porze roku dostępnych jest kilka odmian, które kuszą kolorami: nie wszystkie są czerwone. Nie łudzę się, że dojrzewały na słońcu, bo przecież na dworze zimno, ale nie mogłam przejść obok nich obojętnie. No i takie kolorowe cuda najlepiej zjeść na surowo, w sałatce.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/11/kolorowo-w-listopadzie/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>W sałatce znalazły się: kolorowe pomidory z Janowa, ser typu feta od <a href="https://www.facebook.com/Mleczna-Droga-Manufaktura-Ser%C3%B3w-126108090898043/?fref=ts" target="_blank">Mlecznej Drogi</a>, awokado Hass, czerwona cebulka (specjalnie zdrabniam, bo naprawdę była malutka! 😉 ), oliwa extra virgin i czarne oliwki confit od <a href="http://www.oliwowo.pl/" target="_blank">Grecja w gębie</a>, świeże zioła: kolendra i szczypior, do tego sól morska i świeżo mielony czarny pieprz.</p>
<p>Za oknem piękne słońce i gdyby nie to, że jest jednak trochę zimno, to można by się poczuć jak w środku lata!</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/11/kolorowo-w-listopadzie/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/11/kolorowo-w-listopadzie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Brukselka z suszonymi śliwkami i migdałami</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/11/brukselka-z-suszonymi-sliwkami-i-migdalami/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2015 19:57:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[brukselka]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[śliwki suszone]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=2024</guid>

					<description><![CDATA[Podobno, jeśli chodzi o brukselkę, ludzie dzielą się na dwa typy – ci, którzy ją uwielbiają, i ci, którzy jej nie znoszą. Często jest niedoceniana. A szkoda. Przecież to takie smaczne warzywo. I ma tylko 40 kalorii w 100 gramach! Do tego zawiera witaminy C, A, B1, B2, E. Teraz właśnie jest się na nią [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Podobno, jeśli chodzi o brukselkę, ludzie dzielą się na dwa typy – ci, którzy ją uwielbiają, i ci, którzy jej nie znoszą. Często jest niedoceniana. A szkoda. Przecież to takie smaczne warzywo. I ma tylko 40 kalorii w 100 gramach! Do tego zawiera witaminy C, A, B1, B2, E. Teraz właśnie jest się na nią sezon, zbiera się ją w okresie od października do wczesnej wiosny. Jedzmy brukselkę!</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/11/brukselka-z-suszonymi-sliwkami-i-migdalami/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>0,5 kg brukselki</li>
<li>garam masala – 1 łyżka</li>
<li>sól i pieprz do smaku</li>
<li>szczypta płatków chili</li>
<li>łyżka oleju kokosowego</li>
<li>garść płatków migdałowych</li>
<li>6 śliwek suszonych</li>
<li>1-2 ząbki czosnku</li>
<li>ok. 150 ml wody</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/11/brukselka-z-suszonymi-sliwkami-i-migdalami/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>Brukselkę obierz i przekrój na połówki. Na suchej patelni podgrzej przyprawy, gdy zaczną pachnieć, dodaj olej kokosowy i posiekany czosnek. Po chwili dodaj brukselkę i podsmaż. Posól, wlej wodę. Przykryj, niech się chwilkę poddusi. Śliwki pokrój drobno, a migdały upraż na suchej patelni (możesz zrobić to wcześniej, po co brudzić dwa naczynia, a jeśli dysponujesz tylko jedną patelnią – tym bardziej jest to wskazane 😉 ). Dorzuć posiekane śliwki do brukselki i dodaj świeżo mielony czarny pieprz. Mieszaj często, uważając, żeby się nie przypaliło. Gdy woda wyparuje, brukselka powinna być gotowa. (Jeśli wciąż jest zbyt twarda, dolej jeszcze troszkę wody.) Podawaj posypaną prażonymi płatkami migdałowymi.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/11/brukselka-z-suszonymi-sliwkami-i-migdalami/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Do tego dania zainspirowała mnie A, która przygotowała mi kiedyś coś bardzo podobnego, chociaż śliwki i migdały to mój pomysł. 🙂</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gulasz warzywny z batatami</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/11/gulasz-warzywny-z-batatami/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/11/gulasz-warzywny-z-batatami/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Nov 2015 13:01:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[bataty]]></category>
		<category><![CDATA[ceb]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cieciorka]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[marchewka]]></category>
		<category><![CDATA[papryka]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=2009</guid>

					<description><![CDATA[Znacie They draw and cook? Ja uwielbiam i żałuję, że nie umiem rysować. Te rysowane przepisy są przecudne! Niektóre to nawet fajniejsze niż takie ze zdjęciami. Gdy zobaczyłam ten rysunek, to pomyślałam, że mam prawie wszystkie składniki w domu, a że głód był wielki, to szybko zabrałam się do gotowania. Wyszło przepyszne danie warzywne, do [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Znacie <a href="http://www.theydrawandcook.com" target="_blank">They draw and cook</a>? Ja uwielbiam i żałuję, że nie umiem rysować. Te rysowane przepisy są przecudne! Niektóre to nawet fajniejsze niż takie ze zdjęciami. Gdy zobaczyłam<a href="http://www.theydrawandcook.com/illustrations/7266-sweet-potato-stew" target="_blank"> ten rysunek</a>, to pomyślałam, że mam prawie wszystkie składniki w domu, a że głód był wielki, to szybko zabrałam się do gotowania. Wyszło przepyszne danie warzywne, do zjedzenia samo, albo z kaszą lub ryżem. Lub z chlebem. Albo z czym chcecie. To takie rozgrzewające danie, w sam raz na jesień.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/11/gulasz-warzywny-z-batatami/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Moja wersja trochę różni się od oryginału, na przykład nie dodałam masła orzechowego, bo to był ten składnik, którego akurat w domu nie miałam. Ale podobno masło nic nie wnosi. 😉 Przekonajcie się sami – jeśli chcecie, możecie dodać łyżkę masła orzechowego.</p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>1 spory batat</li>
<li>2 cebule</li>
<li>4 ząbki czosnku</li>
<li>2 marchewki</li>
<li>1 czerwona papryka</li>
<li>1 puszka pomidorów + drugie tyle wody</li>
<li>1 puszka czerwonej fasolki</li>
<li>1 puszka cieciorki</li>
<li>2 łyżki oliwy</li>
<li>szczypta płatków chili</li>
<li>1/2 łyżeczki garam masala</li>
<li>1/2 łyżeczki kuminu</li>
<li>sól i pieprz do smaku – ale nie oszczędzajcie na pieprzu 🙂</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/11/gulasz-warzywny-z-batatami/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>Warzywa obierz i pokrój: cebulę w grubą kostkę, czosnek posiekaj, nie używaj wyciskarki (posiekany czosnek jest super, no i po co myć dodatkowe sprzęty? ;)), bataty, paprykę i marchewkę pokrój w spore kawałki. Otwórz puszki z pomidorami, fasolką i cieciorką (fasolkę i cieciorkę odsącz na sitku).</p>
<p>W garnku na rozgrzanej oliwie zeszklij cebulę i czosnek, dorzuć pokrojoną marchewkę, pomieszaj, po dłuższej chwili dodaj batata i paprykę, pomidory z puszki i wodę. Dopraw solą i pieprzem, dorzuć płatki chili. Cieciorkę i fasolkę dodaj po jakichś 10 minutach. Gotuj na małym ogniu pod przykryciem jeszcze około 15-20 minut, albo do pożądanej miękkości batata/marchewki (marchewka potrzebuje więcej czasu niż batat). Od czasu do czasu mieszaj. Podawaj z czym chcesz 🙂</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/11/gulasz-warzywny-z-batatami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Placki dyniowe</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/08/placki-dyniowe/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Aug 2015 10:47:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[dynia]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1862</guid>

					<description><![CDATA[Gdy dzisiaj wybrałam się na zakupy do Majlerta, to oczywiście wiedziałam, że przywiozę ze sobą pyszne warzywa. Kupiłam trzy rodzaje dyni, cukinie, pęczki bazylii, kwiaty czosnku, mini żółte buraczki. I dynię, na której było napisane „na placki”. Skoro na placki, to trzeba spróbować zrobić placki. Prototyp placka, jak (prawie) zawsze, testowała sąsiadka (która akurat wróciła [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[ [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/08/placki-dyniowe/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Gdy dzisiaj wybrałam się na zakupy do <a href="http://majlert.pl/" target="_blank">Majlerta</a>, to oczywiście wiedziałam, że przywiozę ze sobą pyszne warzywa. Kupiłam trzy rodzaje dyni, cukinie, pęczki bazylii, kwiaty czosnku, mini żółte buraczki. I dynię, na której było napisane „na placki”. Skoro na placki, to trzeba spróbować zrobić placki. Prototyp placka, jak (prawie) zawsze, testowała sąsiadka (która akurat wróciła głodna z pracy 🙂 ).<br />
Placki wyszły przepyszne – no i się nie rozpadły, co ważne, bo np. placków z cukinii nie udało mi się nigdy zrobić takich, jak chciałam. Za to dyniowe wyszły obłędne. Z imbirem, smażone na oleju kokosowym, miały przyjemny lekko egzotyczny aromat.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/08/placki-dyniowe/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>600g dyni</li>
<li>2 jajka</li>
<li>3-4 czubate łyżki mąki pszennej</li>
<li>20g świeżego imbiru</li>
<li>3 ząbki czosnku</li>
<li>sól (ok ½-1 łyżeczki), pieprz</li>
<li>olej kokosowy do smażenia</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/08/placki-dyniowe/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>Postępujemy jak w przypadku placków ziemniaczanych. Obraną dynię zetrzyj na tarce o grubych oczkach. Dodaj dwa jajka, starty na tarce o małych oczkach imbir i wyciśnięty czosnek. Wymieszaj. Dodaj mąkę, sól i pieprz. Masę dokładnie wymieszaj. Smaż na rozgrzanej patelni – nakładaj łyżką. Gdy będą złote po obu stronach, odsącz nadmiar tłuszczu na ręczniku papierowym. Zajadaj ze smakiem – np. z sosem jogurtowym ze świeżymi ziołami. Albo ze śmietaną. Albo same. Jak lubisz.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/08/placki-dyniowe/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Orientalna sałatka z czerwonego ryżu</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/07/orientalna-salatka-z-czerwonego-ryzu/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/07/orientalna-salatka-z-czerwonego-ryzu/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Jul 2015 06:02:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[dania z ryżem]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[sezam]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[cukinia]]></category>
		<category><![CDATA[groszek cukrowy]]></category>
		<category><![CDATA[marchewka]]></category>
		<category><![CDATA[papryka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1824</guid>

					<description><![CDATA[Sałatki z makaronem, ryżem lub kaszą i warzywami.  Można przygotować sporą porcję i zjadać &#8222;po trochu&#8221;. Można zabrać taką sałątkę do pracy, w pudełku, na piknik, na wycieczkę, na przyjęcie&#8230; Można podzielić się z sąsiadką, przyjaciółmi. Mają moc 🙂 Dzisiaj proponuję sałatkę o lekko orientalnym smaku &#8211; z groszkiem cukrowym i czerwonym ryżem. Kolorowa i [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Sałatki z makaronem, ryżem lub kaszą i warzywami.  Można przygotować sporą porcję i zjadać &#8222;po trochu&#8221;. Można zabrać taką sałątkę do pracy, w pudełku, na piknik, na wycieczkę, na przyjęcie&#8230; Można podzielić się z sąsiadką, przyjaciółmi. Mają moc 🙂</p>
<p>Dzisiaj proponuję sałatkę o lekko orientalnym smaku &#8211; z groszkiem cukrowym i czerwonym ryżem. Kolorowa i zasakakująca. Bo, że pyszna, to chyba nie muszę przekonywać 😉<br />
Spróbujcie, robi się szybko i łatwo!</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/07/orientalna-salatka-z-czerwonego-ryzu/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>1 szklanka czerwonego ryżu</li>
<li>dwie garście strączków groszku cukrowego</li>
<li>3 marchewki</li>
<li>1 pęczek drobnej cebulki dymki</li>
<li>1 podłużna czerwona papryka</li>
<li>1 średnia cukinia</li>
<li>3 łyżki sezamu</li>
<li>świeża kolendra</li>
</ul>
<p><u>Sos: </u></p>
<ul>
<li>2-3 małe papryczki chili</li>
<li>1 ząbek czosnku</li>
<li>1 łyżeczka musztardy sarepskiej</li>
<li>1 łyżka sosu sojowego</li>
<li>1 łyżeczka miodu/cukru/czegoś innego słodkiego</li>
<li>sok z 1 limonki</li>
<li>2 łyżki oleju arachidowego</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/07/orientalna-salatka-z-czerwonego-ryzu/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<ol>
<li>Szklankę ryżu ugotuj w dwóch szklankach osolonej wody</li>
<li>Strączki groszku cukrowego oczyść z końcówek i włókien. Posiekaj w paseczki. Jeśli strączki są małe – to niekoniecznie.</li>
<li>Marchewkę pokrój w cienkie pół/ćwierćplasterki.</li>
<li>Groszek i marchewkę zblanszuj we wrzątku, ostudź w zimnej wodzie z lodem.</li>
<li>Cukinię i paprykę pokrój w krótkie słupki.</li>
<li>Cebulkę pokrój w kostkę a szczypior posiekaj.</li>
<li>Posiekaj kolendrę .</li>
<li>Sezam upraż na suchej patelni i zostaw do przestudzenia.</li>
<li>Przygotuj sos: chili i czosnek drobno posiekaj, w moździerzu utrzyj z pozostałymi składnikami na w miarę gładki sos.</li>
<li>W misce wymieszaj wszystkie składniki, polej sosem, wymieszaj raz jeszcze, odstaw na pół godziny do lodówki, żeby smaki się przeniknęły.</li>
</ol>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/07/orientalna-salatka-z-czerwonego-ryzu/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/07/orientalna-salatka-z-czerwonego-ryzu/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/07/orientalna-salatka-z-czerwonego-ryzu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Letnia surówka z młodych buraków z malinami</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/07/letnia-surowka-z-mlodych-burakow-z-malinami/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/07/letnia-surowka-z-mlodych-burakow-z-malinami/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Jul 2015 07:29:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[sałatki]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[zioła]]></category>
		<category><![CDATA[buraki]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[kolendra]]></category>
		<category><![CDATA[maliny]]></category>
		<category><![CDATA[marchewka]]></category>
		<category><![CDATA[surówka]]></category>
		<category><![CDATA[szczypiorek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1817</guid>

					<description><![CDATA[Będzie krótko: buraki są super. Na surowo też. A z malinami to już w ogóle. Spróbujcie, pyszne! Składniki: 3 średnie młode buraki 2 młode marchewki garść malin 1 mała cebula i świeży szczypiorek [może być cebula dymka ze szczypiorem] kilka gałązek świeżej kolendry sól i świeżo mielony czarny pieprz sos: łyżka miodu łyżka musztardy sarepskiej [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Będzie krótko: buraki są super. Na surowo też. A z malinami to już w ogóle. Spróbujcie, pyszne!</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/07/letnia-surowka-z-mlodych-burakow-z-malinami/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>3 średnie młode buraki</li>
<li>2 młode marchewki</li>
<li>garść malin</li>
<li>1 mała cebula i świeży szczypiorek [może być cebula dymka ze szczypiorem]</li>
<li>kilka gałązek świeżej kolendry</li>
<li>sól i świeżo mielony czarny pieprz</li>
</ul>
<p><u>sos:</u></p>
<ul>
<li>łyżka miodu</li>
<li>łyżka musztardy sarepskiej</li>
<li>2 łyżki oliwy</li>
<li>sok z ½ cytryny</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/07/letnia-surowka-z-mlodych-burakow-z-malinami/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>Obierz buraki i marchewkę, zetrzyj na tarce o grubych oczkach. Cebulę drobno posiekaj. Zioła też. Maliny przekrój na połówki.</p>
<p>Przygotuj sos – w słoiczku lub kubku wymieszaj musztardę, miód, oliwę i sok z cytryny. Dopraw solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem.</p>
<p>Wymieszaj wszystko, odstaw na co najmniej pół godziny. Smacznego!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/07/letnia-surowka-z-mlodych-burakow-z-malinami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prażony bób</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/07/prazony-bob/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/07/prazony-bob/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Jul 2015 13:23:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[bób]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1809</guid>

					<description><![CDATA[Początek wakacji. Wspaniały czas – ciepło, słońce, a na targu cała gama warzyw i owoców. Marchewki i buraki są młodziutkie i słodkie, jest jeszcze końcówka szparagów, są truskawki, czereśnie, jagody, poziomki, porzeczki, maliny, świeże zioła… I bób. Uwielbiam ten czas. I uwielbiam bób! Zazwyczaj zjadam go w najprostszej postaci – ugotowany, z masłem i solą. [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Początek wakacji. Wspaniały czas – ciepło, słońce, a na targu cała gama warzyw i owoców. Marchewki i buraki są młodziutkie i słodkie, jest jeszcze końcówka szparagów, są truskawki, czereśnie, jagody, poziomki, porzeczki, maliny, świeże zioła… I bób. Uwielbiam ten czas. I uwielbiam bób!</p>
<p>Zazwyczaj zjadam go w najprostszej postaci – ugotowany, z masłem i solą.</p>
<p>Albo robię z niego <a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/07/salatka-z-bobu/" target="_blank">sałatkę</a>. Trochę pracochłonna, ale pyszna.</p>
<p>Lub <a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/07/pasta-z-bobu-i-groszku-z-mieta/" target="_blank">pastę kanapkową</a>.</p>
<p>Albo <a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/07/burgery-z-bobu/" target="_blank">burgery</a>.</p>
<p>Lub zjadam uprażony na patelni.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/07/prazony-bob/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Ależ to wspaniałe danie! I robi się zaskakująco szybko.</p>
<p>Na jedną-dwie porcje potrzebne będą: dwie-trzy garście bobu, szczypta ostrej papryki, sól, łyżka oliwy, ewentualnie pół łyżeczki ulubione aromatycznej mieszanki przypraw, np. ras-el-hanout albo pięć smaków lub co tam lubicie. I łyżka posiekanych świeżych ziół – szczypiorku, natki, kolendry, mięty&#8230;</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/07/prazony-bob/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Rozgrzewamy patelnię, wrzucamy ziarna bobu (surowe, umyte) i prażymy na suchej patelni, mieszając lub potrząsając patelnią od czasu do czasu. Gdy skórki popękają i się zrumienią, dodajemy oliwę, sól, przyprawy, mieszamy jeszcze kilka minut i gotowe!</p>
<p>Przepis znalazłam <a href="http://nakarmionastarecka.pl/prazony-bob-zbyszka-kmiecia/" target="_blank">tu</a>.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/07/prazony-bob/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Majowe risotto ze szparagami</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/05/majowe-risotto-ze-szparagami/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/05/majowe-risotto-ze-szparagami/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2015 11:31:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[dania z ryżem]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[natka pietruszki]]></category>
		<category><![CDATA[parmezan]]></category>
		<category><![CDATA[risotto]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[szparagi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1589</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Risotto&#8221; przygotowywane u mnie w domu rodzinnym w niczym nie przypominało tej tradycyjnej włoskiej potrawy. Owszem, zawierało ryż, ale nie był to kleisty okrągły ryż, tylko zwykły długi ryż dostępny wtedy w sklepach. Oprócz tego był w nim jeszcze kurczak (z rosołu), groszek z puszki, pieczarki i żółty ser. Wszystko było zapiekane w prodiżu lub [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Risotto&#8221; przygotowywane u mnie w domu rodzinnym w niczym nie przypominało tej tradycyjnej włoskiej potrawy. Owszem, zawierało ryż, ale nie był to kleisty okrągły ryż, tylko zwykły długi ryż dostępny wtedy w sklepach. Oprócz tego był w nim jeszcze kurczak (z rosołu), groszek z puszki, pieczarki i żółty ser. Wszystko było zapiekane w prodiżu lub piekarniku. Taka zapiekanka ryżowa 😉</p>
<p>Tymczasem włoskie risotto przygotowuje się na patelni lub w garnku, a ryż powinien być lekko twardy. Takie ze szparagami przyrządzam co roku w maju, w sezonie szparagowym. Latem lubię risotto z kurkami, jesienią buraczkowe… W sumie to jedno z moich ulubionych dań. Nawet M. nie widząc, co gotuję, potrafi po zapachu rozpoznać risotto – bo gdy wino wlane do ryżu paruje, wydziela się charakterystyczny zapach. Risotto jest kremowe, lecz nie rozgotowane, zarówno ryż jak i szparagi powinny stawiać lekki opór zębom 😉</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/05/majowe-risotto-ze-szparagami/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Składniki (na 4 porcje):</strong></p>
<ul>
<li>ryż arborio lub carnaroli (ok 200g)</li>
<li>białe wytrawne wino (ok 100ml)</li>
<li>gorący bulion warzywny (ok 750 ml)</li>
<li>pół pęczka szparagów (250g)</li>
<li>cebula (średnia)</li>
<li>parmezan (utarty – ok 50g, lub więcej)</li>
<li>natka</li>
<li>sól i pieprz do smaku</li>
<li>oliwa (1-2 łyżki)</li>
<li>łyżka masła</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/05/majowe-risotto-ze-szparagami/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie (ok. 20 minut):</strong></p>
<p>1. Cebulę siekamy w drobną kostkę i smażymy na oliwie z 1/2 łyżki masła aż się zeszkli.</p>
<p>2. Dodajemy ryż i mieszamy aż ziarenka ryżu zaczną robić się przezroczyste.</p>
<p>3. Wlewamy wino, mieszamy.</p>
<p>4. Gdy wino odparuje, dodajemy bulion. Po trochu. Nie wlewamy całego bulionu od razu. Dodajemy go stopniowo, mieszamy od czasu do czasu, pilnujemy aby się nie przypaliło.</p>
<p>5. Umyte (i obrane) szparagi kroimy w (około 1-2 cm) kawałki. Dorzucamy po ok. 12 minutach do ryżu. Główki szparagów dodajemy kilka minut przed końcem gotowania.</p>
<p>6. Jeśli trzeba, solimy – ale ostrożnie, jeśli bulion zawiera sól, należy spróbować przed posoleniem, bądź nie solić wcale – bo dodany później parmezan też jest słony. 😉</p>
<p>7. Przyprawiamy świeżo mielonym czarnym pieprzem.</p>
<p>8. Na koniec dodajemy jeszcze ½ łyżki masła i utarty parmezan. Mieszamy.</p>
<p>9. Posypujemy posiekaną natką.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/05/majowe-risotto-ze-szparagami/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/05/majowe-risotto-ze-szparagami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zielone wiosenne pesto</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/05/zielone-wiosenne-pesto/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/05/zielone-wiosenne-pesto/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 May 2015 15:36:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[zioła]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek niedźwiedzi]]></category>
		<category><![CDATA[liście rzodkiewki]]></category>
		<category><![CDATA[pesto]]></category>
		<category><![CDATA[szczypior czosnkowy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1575</guid>

					<description><![CDATA[Wiosna, maj, zieleń… I pierwsze szparagi! Od Majlerta, bo te są najpyszniejsze. Wybrałam się w pierwszomajowy poranek do sklepiku na Białołęce po szparagi – oczywiście zielone, moje ulubione – nie trzeba ich obierać, mają przecudny wiosenny kolor i jeszcze można jeść na surowo – zawsze biorę więcej szparagów, bo część zjadam po drodze do domu, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wiosna, maj, zieleń… I pierwsze szparagi! Od <a title="Gospodarstwo Ludwika Majlerta" href="http://majlert.pl/" target="_blank">Majlerta</a>, bo te są najpyszniejsze. Wybrałam się w pierwszomajowy poranek do sklepiku na Białołęce po szparagi – oczywiście zielone, moje ulubione – nie trzeba ich obierać, mają przecudny wiosenny kolor i jeszcze można jeść na surowo – zawsze biorę więcej szparagów, bo część zjadam po drodze do domu, na surowo właśnie.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/05/zielone-wiosenne-pesto/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Oprócz szparagów w sklepiku kupiłam też wspaniały szczypior czosnkowy, koperek, rukolę i młody szpinak. Ach, jak tęskniłam za świeżą zieleniną! Coś szparagowego przyrządzę jutro, a dzisiaj zrobiłam przepyszne zielone pesto.<br />
Aż dziwne, że do tej pory nie ma na blogu przepisu na pesto. Może dlatego, że nie jestem w stanie podać dokładnych proporcji? To podam orientacyjne, bo tak naprawdę to wszystko zależy od tego, co i ile macie pod ręką. Przecież zielone pesto można zrobić z różnych świeżych liści. Najpopularniejsze jest z bazylii, ale ja lubię eksperymentować i robię pesto z innych liści też, np. z jarmużu. Albo z liści rzodkiewki. Wiosną pyszne jest pesto z czosnku niedźwiedziego, jeśli macie dostęp do takiego. Pamiętajcie, że dziko rosnący czosnek niedźwiedzi jest pod ochroną, ale można go też hodować. I <a href="http://silkdressdiet.blogspot.com/2015/04/chcecie-niedzwiedzia-krzepe-jedzcie.html" target="_blank">takim właśnie</a> czosnkiem zostałam obdarowana kilka dni temu. Część dodałam do humusu. A część – do pesto.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/05/zielone-wiosenne-pesto/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Moje dzisiejsze pesto przygotowałam z: liści rzodkiewki (z jednego pęczka), szczypioru czosnkowego (1/3 pęczka), lubczyku (2 małe gałązki), natki (pół pęczka), bazylii (z kilku gałązek) i czosnku niedźwiedziego (ok. 15 liści). Do tego oliwa (sporo, ok. 100ml), pecorino (ok. 80g) i orzechy nerkowca (spora garść). I jeszcze szczypta soli.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/05/zielone-wiosenne-pesto/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Wszystkie liście należy dokładnie umyć i osuszyć. Można je grubo posiekać. Orzeszki można podprażyć na suchej patelni – ostawić do ostudzenia. Ser (nie musi być pecorino, może być parmezan, grana padano lub inny twardy ser, np. polski bursztyn) utrzeć na tarce o grubych oczkach. Wszystko wrzucić do blendera, wlać oliwę, dodać szczyptę soli i zmiksować.<br />
Najlepiej zjeść od razu, z makaronem, ale przechowywane w szczelnie zamkniętym słoiczku, zalane cienką warstwą oliwy, przetrwa kilka dni w lodówce. Na kanapki równie doskonałe.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/05/zielone-wiosenne-pesto/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/05/zielone-wiosenne-pesto/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pomarańczowa zupa krem z batata, marchewki i dyni</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/02/pomaranczowa-zupa-krem-z-batata-marchewki-i-dyni/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2015 07:47:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[zupy]]></category>
		<category><![CDATA[bataty]]></category>
		<category><![CDATA[dynia]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[limonka kaffir]]></category>
		<category><![CDATA[marchewka]]></category>
		<category><![CDATA[trawa cytrynowa]]></category>
		<category><![CDATA[zupa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1546</guid>

					<description><![CDATA[Można w środku zimy rozjaśnić swój świat – przygotowując przepyszną rozgrzewającą zupę o obłędnie pomarańczowym kolorze, posypaną świeżą kolendrą i miętą. Pomarańczy w niej jednak nie ma. Z przypraw użyłam mielonej i suszonej trawy cytrynowej i liści limonki kaffir oraz imbiru, jednak myślę, że świeże byłyby nawet lepsze i bardziej aromatyczne. Akurat nie miałam takich [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Można w środku zimy rozjaśnić swój świat – przygotowując przepyszną rozgrzewającą zupę o obłędnie pomarańczowym kolorze, posypaną świeżą kolendrą i miętą. Pomarańczy w niej jednak nie ma. Z przypraw użyłam mielonej i suszonej trawy cytrynowej i liści limonki kaffir oraz imbiru, jednak myślę, że świeże byłyby nawet lepsze i bardziej aromatyczne. Akurat nie miałam takich pod ręką. Jeśli jednak będziecie używać świeżych – pamiętajcie, żeby je usunąć z zupy przed zmiksowaniem (imbir można zmiksować z warzywami).</p>
<p>Tym razem przepis na małą porcję (na ok. 3-4 osoby).</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/02/pomaranczowa-zupa-krem-z-batata-marchewki-i-dyni/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>1 batat (ok 250g)</li>
<li>2 marchewki</li>
<li>pół małej dyni (ok 250g)</li>
<li>1 cebula</li>
<li>2 ząbki czosnku</li>
<li>2 łyżki oliwy</li>
<li>1 łyżeczka kurkumy</li>
<li>1 łyżka przecieru pomidorowego</li>
<li>½ łyżeczki mielonej trawy cytrynowej</li>
<li>½ łyżeczki mielonych liści limonki kaffir</li>
<li>½ łyżeczki mielonego imbiru</li>
<li>1 łyżeczka soli</li>
<li>szczypta chili</li>
<li>1 litr wody</li>
<li>świeża kolendra</li>
<li>świeża mięta</li>
<li>sok z ½ limonki</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/02/pomaranczowa-zupa-krem-z-batata-marchewki-i-dyni/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<ol>
<li>Cebulę i czosnek drobno posiekaj, zeszklij w garnku na oliwie.</li>
<li>Marchewkę, batata i dynię pokrój w małe kawałki, wrzuć do garnka, chwilkę podduś. Dodaj sól i przyprawy, zalej wodą, zagotuj. Gotuj do miękkości, około 20 minut.</li>
<li>Ugotowaną zupę zmiksuj na gładki krem, podaj z posiekaną miętą i kolendrą, prażonymi migdałami i kilkoma kroplami dobrego oleju/oliwy.</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tażin warzywny z dynią i marchewką</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/tazin-warzywny-z-dynia-i-marchewka/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/tazin-warzywny-z-dynia-i-marchewka/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Jan 2015 16:55:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[kasza]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[dynia]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[marchewka]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[seler naciowy]]></category>
		<category><![CDATA[tadżin]]></category>
		<category><![CDATA[tagine]]></category>
		<category><![CDATA[tajine]]></category>
		<category><![CDATA[tażin]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1515</guid>

					<description><![CDATA[Tażin lub też tadżin, (tagine/tajine) – danie kuchni marokańskiej gotowane w specjalnym naczyniu ze stożkową pokrywką z otworkiem. Tradycyjne naczynia zrobione są z gliny, ale w sklepach można spotkać też zrobione z innych materiałów – żeliwne, ceramiczne, stalowe… Moje naczynie jest gliniane, dość duże – przygotowane danie wystarczy dla 4-5 osób. Korzystam z niego na [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tażin lub też tadżin, (<em>tagine/tajine</em>) – danie kuchni marokańskiej gotowane w specjalnym naczyniu ze stożkową pokrywką z otworkiem. Tradycyjne naczynia zrobione są z gliny, ale w sklepach można spotkać też zrobione z innych materiałów – żeliwne, ceramiczne, stalowe… Moje naczynie jest gliniane, dość duże – przygotowane danie wystarczy dla 4-5 osób. Korzystam z niego na kuchence gazowej.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/tazin-warzywny-z-dynia-i-marchewka/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Danie przygotowane w takim naczyniu jest niezwykle aromatyczne i robi się prawie samo, tzn. gdy już wszystko pokroimy, wymieszamy i nakryjemy stożkowatą pokrywką. Koniecznie musi mieć otwór, przez który ulatnia się para (uwaga, parzy! 😉 ) Gotujemy na bardzo małym ogniu.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/tazin-warzywny-z-dynia-i-marchewka/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Poniżej przedstawiam przepis na tażin warzywny. Z cynamonem, kminem rzymskim, imbirem i kolendrą. Fantastyczne, rozgrzewające danie! Oczywiście, jeśli nie macie specjalnego naczynia, możecie przygotować takie danie w garnku z grubym dnem albo nawet w piekarniku.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/tazin-warzywny-z-dynia-i-marchewka/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>3 łyżki oliwy</li>
<li>1-2 łyżeczka mielonej kolendry</li>
<li>1-2 łyżeczka mielonego cynamonu</li>
<li>1 łyżeczka kminu rzymskiego</li>
<li>2 łyżeczki mielonej słodkiej papryki</li>
<li>1-3 łyżeczki suszonej harissy lub pasty (w zależności od tego, jaką ostrość preferujesz)</li>
<li>sok i skórka z 1 cytryny lub limonki</li>
<li>3 małe cebule</li>
<li>4 ząbki czosnku</li>
<li>kawałek świeżego imbiru (2,5 cm )</li>
<li>ugotowana drobna fasolka lub ciecierzyca – 1 szklanka</li>
<li>3 marchewki</li>
<li>kawałek dyni – 300g</li>
<li>3 łodygi selera naciowego</li>
<li>10 suszonych moreli</li>
<li>10 suszonych pomidorów (suchych, np. zasolonych, nie z oliwy)</li>
<li>1 puszka krojonych pomidorów</li>
<li>garść świeżej kolendry i mięty</li>
<li>300-400ml wody/bulionu</li>
<li>sól – ok. pół łyżeczki</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/tazin-warzywny-z-dynia-i-marchewka/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<ol>
<li>Czosnek i 1 cebulę drobno posiekaj. Pozostałe cebule pokrój w grube piórka.</li>
<li>Świeży imbir drobno posiekaj.</li>
<li>Marchew, dynię i seler pokrój w średniej wielkości kawałki.</li>
<li>Suszone pomidory i morele pokrój w cienkie paski.</li>
<li>W naczyniu rozgrzej oliwę; na rozgrzanej oliwie zeszklij posiekany czosnek i cebulę, dorzuć posiekany imbir, przyprawy, wymieszaj. Dodaj pomidory, zagotuj. Dorzuć pokrojone warzywa, fasolę, suszone pomidory i morele, skórkę i sok z cytryny, sól. Zalej wszystko wodą lub bulionem, wymieszaj. Nakryj pokrywką. Zmniejsz ogień – niech warzywa się duszą na małym ogniu przez około 50 minut. Jeśli gotujesz w naczyniu do tagine, to uważaj, nie podnoś pokrywki, bo później będziesz mieć trudności w przykryciu naczynia bez zalewania wszystkiego dookoła sosem.</li>
<li>Podawaj posypane drobno posiekaną świeżą kolendrą i miętą. A do tego na przykład kuskus.</li>
</ol>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/tazin-warzywny-z-dynia-i-marchewka/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/tazin-warzywny-z-dynia-i-marchewka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
