<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>orzechy | Dzika pycha! Blog kulinarny</title>
	<atom:link href="https://www.dzikapycha.pl/category/orzechy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.dzikapycha.pl</link>
	<description>Blog fotokulinarny - przepisy, pomysły, zdjęcia jedzenia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 26 Oct 2020 00:30:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://www.dzikapycha.pl/wp-content/uploads/2020/02/cropped-dzika_avatar-e1582581348825-32x32.jpg</url>
	<title>orzechy | Dzika pycha! Blog kulinarny</title>
	<link>https://www.dzikapycha.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Kulki pełne dobrej energii</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2016/03/kulki-pelne-dobrej-energii/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2016/03/kulki-pelne-dobrej-energii/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Mar 2016 12:54:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[daktyle]]></category>
		<category><![CDATA[kakao]]></category>
		<category><![CDATA[nerkowce]]></category>
		<category><![CDATA[skórka pomarańczowa]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=2122</guid>

					<description><![CDATA[]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<div class="et_pb_section et_pb_section_0 et_section_regular" >
				
				
				
				
				
				
				<div class="et_pb_row et_pb_row_0">
				<div class="et_pb_column et_pb_column_4_4 et_pb_column_0  et_pb_css_mix_blend_mode_passthrough et-last-child">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_module et_pb_text et_pb_text_0  et_pb_text_align_left et_pb_bg_layout_light">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_text_inner">Jakiś czas temu opublikowałam przepis na <a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">batony daktylowo-nerkowcowe</a>. I dzisiejszy przepis jest wariacją na temat tych batonów – tylko tym razem w formie kulek. Kulki mają tę przewagę nad batonami, że wychodzi ich więcej i są takie w zasadzie na jednego kęsa. Albo na dwa, zależy od wielkości kulki.

Takie kulki są idealne, gdy macie ochotę na coś słodkiego. Są całkowicie naturalne, a słodkość pochodzi tylko z daktyli. Są pyszne, lekko czekoladowe&#8230; &nbsp;Mmmm&#8230;

Kulki można zapakować w mini papilotki, wyglądają wtedy bardziej elegancko i profesjonalnie 😉

 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2016/03/kulki-pelne-dobrej-energii/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 

<strong>Składniki:</strong>
<ul>
 	<li>200g nerkowców</li>
 	<li>200g świeżych daktyli</li>
 	<li>skórka otarta z jednej pomarańczy</li>
 	<li>3 łyżeczki kakao</li>
</ul>
<strong>Przygotowanie:</strong>

Do przygotowania potrzebne będzie, podobnie jak w przepisie na batony, tyle samo nerkowców i świeżych daktyli (suszone daktyle też mogą być, tylko trzeba je najpierw namoczyć, żeby były bardziej „plastyczne” i żeby łatwiej było je zmiksować). Do tego trochę kakao. I skórka otarta z pomarańczy (opcjonalnie). Miksujemy w blenderze, najpierw orzechy, później dodajemy daktyle i skórkę pomarańczową, na koniec dosypujemy kakao. Miksujemy pulsacyjnie, masa jest gęsta i czasem trzeba sobie pomóc łyżką. Gdy wszystkie składniki będą zmiksowane, przekładamy je do miski i dłońmi jeszcze ugniatamy, jak ciasto. Miskę z masą chowamy do lodówki na min. 30 minut, żeby masa trochę się schłodziła. Po tym czasie łyżeczką do herbaty nabieramy masę i dłońmi formujemy kulki. Od Was zależy, jakiej wielkości kulki powstaną. Ja chyba najbardziej lubię takie nieduże, o średnicy 1,5 cm. Gotowe kulki znów wstawiamy do lodówki. Istnieje niebezpieczeństwo, że za każdym razem, gdy otworzycie drzwi, będziecie sięgać po kulkę – na wszelki wypadek przechowujcie kulki w zamkniętym pojemniku. 😉

Wychodzi 40-45 małych kulek.

 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2016/03/kulki-pelne-dobrej-energii/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 

&nbsp;</div>
			</div>
			</div>
				
				
				
				
			</div>
				
				
			</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2016/03/kulki-pelne-dobrej-energii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Koktajl z masłem orzechowym</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2016/03/koktajl-z-maslem-orzechowym/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2016/03/koktajl-z-maslem-orzechowym/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Mar 2016 22:58:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[koktajle]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[banany]]></category>
		<category><![CDATA[chia]]></category>
		<category><![CDATA[masło orzechowe]]></category>
		<category><![CDATA[mleko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[szałwia hiszpańska]]></category>
		<category><![CDATA[wiórki kokosowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=2114</guid>

					<description><![CDATA[Odkąd zepsuł mi się piekarnik, jakoś nie mam nastroju na gotowanie. Zresztą na pewno zauważyliście ciszę na blogu. Wybaczcie. Postaram się jednak jakoś uaktywnić, bo przecież bez piekarnika da się żyć 😉 Zatem przedstawiam koktajl: pyszny, kremowy, gęsty i pożywny. I zupełnie przypadkiem całkowicie wegański. Zdecydowanie może wystąpić na śniadaniu w roli głównej. Nie trzeba [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Odkąd zepsuł mi się piekarnik, jakoś nie mam nastroju na gotowanie. Zresztą na pewno zauważyliście ciszę na blogu. Wybaczcie. Postaram się jednak jakoś uaktywnić, bo przecież bez piekarnika da się żyć 😉</p>
<p>Zatem przedstawiam koktajl: pyszny, kremowy, gęsty i pożywny. I zupełnie przypadkiem całkowicie wegański. Zdecydowanie może wystąpić na śniadaniu w roli głównej. Nie trzeba dosładzać, bo banany są słodkie. Ale jeśli ktoś chce więcej słodyczy, to można dodać kilka daktyli albo łyżkę syropu z agawy lub klonowego.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2016/03/koktajl-z-maslem-orzechowym/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Dla 2 osób potrzebne będzie:</strong></p>
<ul>
<li>1,5 szklanki mleka roślinnego, np. sojowego</li>
<li>2 banany</li>
<li>2 czubate łyżki masła orzechowego</li>
<li>2 łyżki wiórków kokosowych</li>
<li>2 łyżki nasion szałwii hiszpańskiej (chia)</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2016/03/koktajl-z-maslem-orzechowym/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Wszystko zmiksować w blenderze. Przelać do szklanek. Pić ze smakiem 😉</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2016/03/koktajl-z-maslem-orzechowym/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zielone wiosenne pesto</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/05/zielone-wiosenne-pesto/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/05/zielone-wiosenne-pesto/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 May 2015 15:36:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[zioła]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek niedźwiedzi]]></category>
		<category><![CDATA[liście rzodkiewki]]></category>
		<category><![CDATA[pesto]]></category>
		<category><![CDATA[szczypior czosnkowy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1575</guid>

					<description><![CDATA[Wiosna, maj, zieleń… I pierwsze szparagi! Od Majlerta, bo te są najpyszniejsze. Wybrałam się w pierwszomajowy poranek do sklepiku na Białołęce po szparagi – oczywiście zielone, moje ulubione – nie trzeba ich obierać, mają przecudny wiosenny kolor i jeszcze można jeść na surowo – zawsze biorę więcej szparagów, bo część zjadam po drodze do domu, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wiosna, maj, zieleń… I pierwsze szparagi! Od <a title="Gospodarstwo Ludwika Majlerta" href="http://majlert.pl/" target="_blank">Majlerta</a>, bo te są najpyszniejsze. Wybrałam się w pierwszomajowy poranek do sklepiku na Białołęce po szparagi – oczywiście zielone, moje ulubione – nie trzeba ich obierać, mają przecudny wiosenny kolor i jeszcze można jeść na surowo – zawsze biorę więcej szparagów, bo część zjadam po drodze do domu, na surowo właśnie.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/05/zielone-wiosenne-pesto/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Oprócz szparagów w sklepiku kupiłam też wspaniały szczypior czosnkowy, koperek, rukolę i młody szpinak. Ach, jak tęskniłam za świeżą zieleniną! Coś szparagowego przyrządzę jutro, a dzisiaj zrobiłam przepyszne zielone pesto.<br />
Aż dziwne, że do tej pory nie ma na blogu przepisu na pesto. Może dlatego, że nie jestem w stanie podać dokładnych proporcji? To podam orientacyjne, bo tak naprawdę to wszystko zależy od tego, co i ile macie pod ręką. Przecież zielone pesto można zrobić z różnych świeżych liści. Najpopularniejsze jest z bazylii, ale ja lubię eksperymentować i robię pesto z innych liści też, np. z jarmużu. Albo z liści rzodkiewki. Wiosną pyszne jest pesto z czosnku niedźwiedziego, jeśli macie dostęp do takiego. Pamiętajcie, że dziko rosnący czosnek niedźwiedzi jest pod ochroną, ale można go też hodować. I <a href="http://silkdressdiet.blogspot.com/2015/04/chcecie-niedzwiedzia-krzepe-jedzcie.html" target="_blank">takim właśnie</a> czosnkiem zostałam obdarowana kilka dni temu. Część dodałam do humusu. A część – do pesto.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/05/zielone-wiosenne-pesto/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Moje dzisiejsze pesto przygotowałam z: liści rzodkiewki (z jednego pęczka), szczypioru czosnkowego (1/3 pęczka), lubczyku (2 małe gałązki), natki (pół pęczka), bazylii (z kilku gałązek) i czosnku niedźwiedziego (ok. 15 liści). Do tego oliwa (sporo, ok. 100ml), pecorino (ok. 80g) i orzechy nerkowca (spora garść). I jeszcze szczypta soli.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/05/zielone-wiosenne-pesto/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Wszystkie liście należy dokładnie umyć i osuszyć. Można je grubo posiekać. Orzeszki można podprażyć na suchej patelni – ostawić do ostudzenia. Ser (nie musi być pecorino, może być parmezan, grana padano lub inny twardy ser, np. polski bursztyn) utrzeć na tarce o grubych oczkach. Wszystko wrzucić do blendera, wlać oliwę, dodać szczyptę soli i zmiksować.<br />
Najlepiej zjeść od razu, z makaronem, ale przechowywane w szczelnie zamkniętym słoiczku, zalane cienką warstwą oliwy, przetrwa kilka dni w lodówce. Na kanapki równie doskonałe.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/05/zielone-wiosenne-pesto/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/05/zielone-wiosenne-pesto/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Daktylowo-nerkowcowa słodycz</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Mar 2015 06:28:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[batony]]></category>
		<category><![CDATA[daktyle]]></category>
		<category><![CDATA[nerkowce]]></category>
		<category><![CDATA[raw]]></category>
		<category><![CDATA[surowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1559</guid>

					<description><![CDATA[Proszę Państwa, to coś obłędnie pysznego i zaskakująco łatwego do zrobienia. Tylko dwa składniki (lub trzy). Do tego blender, pergamin i nóż. I już. W parę chwil masz pyszne i zdrowe surowe batony wegańskie z daktyli i nerkowców. A dokładnie, to: weź tyle samo daktyli i nerkowców, do tego odrobina jagód goji, wrzuć wszystko do [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Proszę Państwa, to coś obłędnie pysznego i zaskakująco łatwego do zrobienia. Tylko dwa składniki (lub trzy). Do tego blender, pergamin i nóż. I już. W parę chwil masz pyszne i zdrowe surowe batony wegańskie z daktyli i nerkowców.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>A dokładnie, to: weź tyle samo daktyli i nerkowców, do tego odrobina jagód goji, wrzuć wszystko do blendera i zmiksuj wszystko razem. Rozdrobnione daktyle i orzechy wyciągamy z pojemnika blendera i ugniatamy jak masę na kruche ciasto – do połączenia składników. Mój blender nie daje rady zmiksować wszystkiego na gładko. I dobrze, dzięki temu mam w batonach kawałeczki orzechów, a masa nie jest jednolita. Masę „rozpłaszczamy” na desce wyłożonej pergaminem/papierem do pieczenia &#8211; na wysokość ok 0,5-1 cm. Można przygnieść i wyrównać drugą deską, też z papierem. Schłodź w lodówce przez co najmniej godzinę i dopiero wtedy pokrój. Dlaczego papier/pergamin jest ważny? Bo jedną stronę ma taką bardziej śliską, dzięki czemu masa nie przykleja się do papieru. A schłodzona masa lepiej się kroi i trzyma. Dlatego batony przechowuj w lodówce. Ja każdy batonik zawijam w kawałek papieru, dzięki czemu szybko mogę zabrać taki batonik ze sobą do pracy—po prostu otwieram lodówkę i pakuję zawijasek do torebki/kieszeni. Nie wiem, jak długo takie batony można przechowywać &#8211; ale myślę, że lepiej zrobić mniej niż więcej. Zawsze można zrobić znowu. Albo, gdy zrobiliście za dużo &#8211; podzielcie się z kimś, kogo lubicie 🙂</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Na 12 batoników potrzeba:</p>
<ul>
<li>150g daktyli (świeżych)</li>
<li>150g nerkowców</li>
<li>1 łyżka jagód goji</li>
</ul>
<p>Świeże dojrzałe daktyle są dużo lepsze od tych suszonych, bo są bardziej miękkie i łagodne. Gdy masz twarde suszone daktyle, możesz je na chwilę namoczyć, ale na niezbyt długo. I trzeba je porządnie odsączyć. W przeciwnym razie uzyskasz rzadką glamdzię, pyszną, ale batonów z niej nie będzie.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ciasto bananowe Nigelli – banana bread</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/ciasto-bananowe-nigelli-banana-bread/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/ciasto-bananowe-nigelli-banana-bread/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jan 2015 22:27:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wypieki]]></category>
		<category><![CDATA[banany]]></category>
		<category><![CDATA[ciasto]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[Nigella Lawson]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[rodzynki]]></category>
		<category><![CDATA[żurawina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1018</guid>

					<description><![CDATA[Słodkie ciasto, które Nigella nazywa „chlebem bananowym” (ang. banana bread) – jednak moim zdaniem bliżej mu do ciasta właśnie, a nie do chleba. Wspaniałe na podwieczorek – z kawą lub herbatą. Albo ze szklanką zimnego mleka, jak ktoś lubi. Podaję przepis lekko zmodyfikowany, gdyż moim zdaniem ciasto z przepisu oryginalnego wychodzi zbyt słodkie. Nigella poleca [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Słodkie ciasto, które Nigella nazywa „chlebem bananowym” (ang. <i>banana bread</i>) – jednak moim zdaniem bliżej mu do ciasta właśnie, a nie do chleba. Wspaniałe na podwieczorek – z kawą lub herbatą. Albo ze szklanką zimnego mleka, jak ktoś lubi.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/ciasto-bananowe-nigelli-banana-bread/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Podaję przepis lekko zmodyfikowany, gdyż moim zdaniem ciasto z <a href="http://www.nigella.com/recipes/view/banana-bread-142" target="_blank">przepisu oryginalnego</a> wychodzi zbyt słodkie. Nigella poleca użyć rodzynek sułtanek, jednak uważam, że żurawina też dobrze pasuje, więc jeśli ktoś rodzynek nie lubi, może zastąpić je żurawiną.</p>
<p><b>Składniki:</b></p>
<ul>
<li>175g mąki krupczatki</li>
<li>125g masła</li>
<li>80g cukru</li>
<li>2 duże jaja</li>
<li>3-4 banany (ok. 300-350g bez skórki) – posiekane i zgniecione</li>
<li>100g rodzynek lub suszonej żurawiny</li>
<li>75ml ciemnego rumu</li>
<li>80g posiekanych orzechów włoskich</li>
<li>1 łyżeczka ekstraktu waniliowego</li>
<li>pół łyżeczki soli</li>
<li>2 łyżeczki proszku do pieczenia</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/ciasto-bananowe-nigelli-banana-bread/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<ol>
<li>W rondelku, rodzynki (lub żurawinę) zalewamy rumem i podgrzewamy przez około 5 minut. Odstawiamy na chwilę.</li>
<li>W drugim rondelku roztapiamy masło.</li>
<li>Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni.</li>
<li>W jednej misce mieszamy suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, sól i posiekane orzechy włoskie.</li>
<li>W drugiej misce mieszamy stopione masło i cukier. Do przestudzonej masy dodajemy jaja, banany, rodzynki (lub żurawinę) i ekstrakt waniliowy.</li>
<li>Zawartość obu misek mieszamy.</li>
<li>Przelewamy masę do prostokątnej formy „keksówki” wysmarowanej masłem i wysypanej mąką lub wyłożonej papierem do pieczenia (osobiście wolę tę drugą opcję). Silikonowa forma też może być, tym bardziej, że nie trzeba jej niczym smarować ani wykładać.</li>
<li>Pieczemy w piekarniku (w temperaturze 170 °C) przez około 60-75 minut – przed wyjęciem sprawdzamy drewnianym patyczkiem. Jeśli będzie suchy, to znaczy, że ciasto jest gotowe.</li>
</ol>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/ciasto-bananowe-nigelli-banana-bread/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>PS. Wiem, że proszek do pieczenia to zło. Następnym razem spróbuję upiec bez i dam znać, co wyszło.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/ciasto-bananowe-nigelli-banana-bread/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pkhali z buraka</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2014/11/pkhali-z-buraka/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2014/11/pkhali-z-buraka/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Nov 2014 16:18:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[zioła]]></category>
		<category><![CDATA[burak]]></category>
		<category><![CDATA[kolendra]]></category>
		<category><![CDATA[lubczyk]]></category>
		<category><![CDATA[natka pietruszki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1337</guid>

					<description><![CDATA[Buraki w polskich domach występują najczęściej w dwóch formach: barszczu i zasmażanych buraczków. U mnie w domu robiło się je jeszcze jako sałatkę na zimno, z gotowanych buraków startych na tarce o grubych oczkach, z dodatkiem jabłka. Niektórzy jeszcze robią marynowane buraczki w słoikach. Ja lubię buraki we wszystkich formach, chociaż najbardziej smakują mi buraki [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Buraki w polskich domach występują najczęściej w dwóch formach: barszczu i zasmażanych buraczków. U mnie w domu robiło się je jeszcze jako sałatkę na zimno, z gotowanych buraków startych na tarce o grubych oczkach, z dodatkiem jabłka. Niektórzy jeszcze robią marynowane buraczki w słoikach. Ja lubię buraki we wszystkich formach, chociaż najbardziej smakują mi buraki pieczone. Stale też poszukuję nowych dań z użyciem buraków. Na przykład uwielbiam tartę z pieczonymi burakami i kozim serem. Jakiś czas temu opublikowałam przepis na <a title="Pesto z pieczonych buraków" href="https://www.dzikapycha.pl/2014/01/pesto-z-pieczonych-burakow/" target="_blank">pesto z buraka</a>. Dziś proponuję Wam buraki w podobnej, lecz jednak innej, formie.</p>
<p>Pkhali (pchali) to gruzińska przekąska np. w formie kulek, mogą być z buraka lub szpinaku, lub innych warzyw. Wydaje mi się, że te buraczane wyglądają bosko. Jeśli lubicie buraki, polecam gorąco!</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/11/pkhali-z-buraka/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>300g pieczonych buraków</li>
<li>100g orzechów włoskich</li>
<li>2 ząbki czosnku</li>
<li>3 łyżki oliwy z oliwek</li>
<li>1 łyżka octu winnego (z czerwonego wina lub balsamico)</li>
<li>1 łyżeczka mielonej kolendry</li>
<li>¼-½ łyżeczki chili w płatkach</li>
<li>świeże zioła: natka, kolendra, lubczyk &#8211; po łyżce siekanych ziół</li>
<li>sól i świeżo mielony pieprz</li>
<li>pestki z połówki granata</li>
</ul>
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<ol>
<li>Buraki obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach.</li>
<li>Czosnek drobno posiekać.</li>
<li>Orzechy zmielić.</li>
<li>Orzechy, czosnek i buraki zmielić w blenderze na gęstą masę z dodatkiem oliwy. Dodać mieloną kolendrę, chili, sól, pieprz, drobno posiekane zioła i ocet. Wymieszać.</li>
<li>Z masy ulepić kulki.</li>
<li>Podawać ze świeżymi ziołami i pestkami granata.</li>
</ol>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2014/11/pkhali-z-buraka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Domowe masło orzechowe</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2014/11/domowe-maslo-orzechowe/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2014/11/domowe-maslo-orzechowe/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Nov 2014 08:17:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[pasty do chleba]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[fistaszki]]></category>
		<category><![CDATA[masło orzechowe]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy ziemne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1309</guid>

					<description><![CDATA[Kupiłam kilogramową paczkę łuskanych, niesolonych orzeszków ziemnych. Niby nic nadzwyczajnego, ale… na opakowaniu napisane było: jednoskładnikowa karma dla dzikich ptaków. Zastanowiło mnie to, trzy razy czytałam skład. Jak nic, jeden składnik, czyli orzeszki tylko. Do tego bez łupinek i łusek. Idealnie, zrobię masło orzechowe! Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Uprażyłam połowę orzechów w piekarniku, a potem [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kupiłam kilogramową paczkę łuskanych, niesolonych orzeszków ziemnych. Niby nic nadzwyczajnego, ale… na opakowaniu napisane było: jednoskładnikowa karma dla dzikich ptaków. Zastanowiło mnie to, trzy razy czytałam skład. Jak nic, jeden składnik, czyli orzeszki tylko. Do tego bez łupinek i łusek. Idealnie, zrobię masło orzechowe!<br />
Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Uprażyłam połowę orzechów w piekarniku, a potem zmiksowałam. Tylko tyle. Roboty co prawda było przy tym mnóstwo, bo blender ledwo dawał radę – wszystkiego nie mogłam na raz zmiksować. Miksowanie trwało długo, bo trzeba było dać maszynie i ręce odpocząć (musiałam cały czas trzymać wciśnięty przycisk – taki blender…). Ale było warto! Wyszło przepyszne.<br />
A ja nigdy nie przepadałam za masłem orzechowym ze sklepu. Zawsze było jakieś takie… takie sobie. A to jest <strong>naprawdę genialne</strong>! I składa się w 100% z orzeszków. Bez dodatkowych, zupełnie niepotrzebnych substancji.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/11/domowe-maslo-orzechowe/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<p>500g niesolonych, łuskanych orzechów ziemnych</p>
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>Orzechy uprażyć w piekarniku nagrzanym do 150 °C, na środkowej półce. Kilka minut (5-7), nie więcej. Warto pilnować, żeby się nie spaliły. Przestudzić. Po przestudzeniu wrzucić do malaksera/blendera i zmiksować. To trochę potrwa, wszystko zależy od mocy blendera. Ale trzeba miksować aż powstanie gładka masa. Czasem pewnie trzeba będzie dać blenderowi odpocząć, żeby się nie przegrzał. Najlepszy będzie malakser/blender stojący o dużej mocy, te ręczne też dają radę, ale… więcej z tym roboty i dłużej to trwa.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/11/domowe-maslo-orzechowe/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Można (ale nie trzeba) do orzeszków dodać szczyptę soli, podkreśli smak. Można też dodać miodu, syropu klonowego albo syropu z agawy na przykład, jeśli ktoś woli słodkie. Można zmiksować na gładką masę, można też część orzechów po wstępnym zmiksowaniu odłożyć i dodać do gładkiej masy, powstanie wtedy masło z kawałkami orzechów. Wariacji może być mnóstwo – wszystko zależy od Was. Może się tak zdarzyć, że będziecie musieli dodać oleju arachidowego, ale spróbujcie najpierw bez, a jak będziecie dodawać, to po odrobinie.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2014/11/domowe-maslo-orzechowe/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
