<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>pomarańcze | Dzika pycha! Blog kulinarny</title>
	<atom:link href="https://www.dzikapycha.pl/tag/pomarancze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.dzikapycha.pl</link>
	<description>Blog fotokulinarny - przepisy, pomysły, zdjęcia jedzenia</description>
	<lastBuildDate>Sat, 05 Apr 2014 10:31:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://www.dzikapycha.pl/wp-content/uploads/2020/02/cropped-dzika_avatar-e1582581348825-32x32.jpg</url>
	<title>pomarańcze | Dzika pycha! Blog kulinarny</title>
	<link>https://www.dzikapycha.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Aksamitny koktajl ze szpinaku i awokado</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2014/04/aksamitny-koktajl-ze-szpinaku-i-awokado/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Apr 2014 09:24:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[koktajle]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[zioła]]></category>
		<category><![CDATA[awokado]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[mięta]]></category>
		<category><![CDATA[pomarańcze]]></category>
		<category><![CDATA[sok jablkowy]]></category>
		<category><![CDATA[szpinak]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1023</guid>

					<description><![CDATA[Co tu dużo pisać &#8211; obłędnie pyszny, aksamitny, zielony koktajl &#8211; czyli jak przemycić awokado. 🙂 Zieleń &#8211; to szpinak, aksamitna konsystencja &#8211; dzięki awokado, a orzeźwiający smak z pomarańczy, cytryny, imbiru i soku jabłkowego. Mmmm&#8230;..! Składniki: 1 dojrzałe awokado 100g świeżych liści szpinaku nieduża garść listków mięty 1 pomarańcza – w cząstkach, bez skóry [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Co tu dużo pisać &#8211; obłędnie pyszny, aksamitny, zielony koktajl &#8211; czyli jak przemycić awokado. 🙂<br />
Zieleń &#8211; to szpinak, aksamitna konsystencja &#8211; dzięki awokado, a orzeźwiający smak z pomarańczy, cytryny, imbiru i soku jabłkowego. Mmmm&#8230;..!</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/04/aksamitny-koktajl-ze-szpinaku-i-awokado/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>1 dojrzałe awokado</li>
<li>100g świeżych liści szpinaku</li>
<li>nieduża garść listków mięty</li>
<li>1 pomarańcza – w cząstkach, bez skóry i pestek</li>
<li>sok z jednej cytryny</li>
<li>kawałek świeżego imbiru – ok. 10g</li>
<li>łyżka syropu z agawy (opcjonalnie)</li>
<li>1,5 szklanki tłoczonego soku jabłkowego</li>
</ul>
<p>Wszystko wrzucamy do blendera i miksujemy. I gotowe!<br />
Z podanych składników wychodzi porcja dla dwóch osób (albo dla czterech &#8211; w małych szklankach ;)).</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/04/aksamitny-koktajl-ze-szpinaku-i-awokado/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Owsianka</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/04/owsianka/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2013/04/owsianka/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Apr 2013 11:53:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[pomarańcze]]></category>
		<category><![CDATA[płatki owsiane]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=428</guid>

					<description><![CDATA[Słowo ‘owsianka’ u wielu osób wywołuje dziwny grymas na twarzy, gdyż w pamięci mają okropną breję z dzieciństwa. To coś, co kojarzy się z koszmarnym daniem, do jedzenia którego byli zmuszani przez mamy i babcie i które ‘serwowane’ było w przedszkolu. Owsianka, którą pamiętam z dzieciństwa była gotowana na mleku. Chyba taką wersję zupy mlecznej [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/04/owsianka/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] <span id="more-428"></span></p>
<p>Słowo ‘owsianka’ u wielu osób wywołuje dziwny grymas na twarzy, gdyż w pamięci mają okropną breję z dzieciństwa. To coś, co kojarzy się z koszmarnym daniem, do jedzenia którego byli zmuszani przez mamy i babcie i które ‘serwowane’ było w przedszkolu.</p>
<p>Owsianka, którą pamiętam z dzieciństwa była gotowana na mleku. Chyba taką wersję zupy mlecznej lubiłam najbardziej, choć nie ukrywam, że nigdy nie lubiłam gorącego mleka, na którym tworzył się kożuch. Z innych zup mlecznych pamiętam zupę mleczną z ryżem błyskawicznym, z makaronem, z płatkami kukurydzianymi, kaszkę mannę na mleku… Moja Babcia na śniadanie jadła pokrojony lub pokruszony chleb zalany gorącym mlekiem. Też tak jadłam, gdy do niej jeździłam, chociaż taki rozmoczony chleb smakował dziwnie. Teraz chyba bym czegoś takiego nie zjadła. Owsianki na mleku chyba też nie. Moja przyjaciółka i jej angielski mąż jadają na śniadanie płatki z mlekiem. Przeróżne płatki – owsiane, kukurydziane, pszenne, otrębowe – trochę ich rozumiem: w Anglii wybór płatków wytrawnych, nie słodkich, jest o wiele większy niż w Polsce. Bardzo lubię <i>weetabix</i>, <i>bran flakes </i>albo <i>shredded wheat.</i> Tylko to mleko… Podobno dorosły człowiek nie potrzebuje spożywać tyle mleka co dziecko. Jogurt to co innego – w jogurcie zawartość laktozy jest mniejsza niż w mleku, przez co łatwiej jest go strawić i dlatego jest uważany za zdrowszy od mleka.</p>
<p>Płatki z jogurtem też są dobre. I zdrowsze dla dorosłego człowieka. Nie zapomnę dania, którym kiedyś uraczyła mnie moja koleżanka mieszkająca w akademiku – jogurt brzoskwiniowy z płatkami kukurydzianymi wymieszany ‘na gęsto’. Płatki musiały trochę odstać i nasiąknąć jogurtem, ale nie za długo, żeby były jednocześnie miękkie i chrupiące. Pyszne! Uśmiecham się na samo wspomnienie 🙂</p>
<p>Owsianka, o której chcę napisać, nie zawiera mleka, ale można do ugotowanej owsianki dodać jogurt. Najlepiej naturalny.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/04/owsianka/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<h4>Jak przygotować?</h4>
<p>Przygotowanie owsianki jest niezwykle proste.</p>
<p>Na osobę potrzebne będzie pół miseczki płatków owsianych i dwa razy tyle wody (cała miseczka). Moja miseczka ma objętość 300 ml. Ale generalnie trzeba pamiętać, że wody ma być dwa razy więcej niż płatków. Można (ale nie trzeba) odrobinę posolić przed gotowaniem. Albo po.</p>
<p>Gotujemy na małym ogniu, często mieszając, uważając, żeby nie przywarło do dna i się nie przypaliło. Jakieś 5‑10 minut.</p>
<p>Gdy już będzie gęste i kremowe – zdejmujemy z ognia i podajemy. Na ulubiony sposób. Na słodko lub słono. Jak kto lubi. Ja najbardziej lubię owsiankę z jogurtem naturalnym i brązowym cukrem. Do tego jeszcze owoce – truskawki, jagody, melon, pomarańcza, jabłka, itp. Albo suszona żurawina, rodzynki, migdały, orzechy, miód… Można też ze śmietaną, syropem klonowym albo z musem owocowym. Co komu przyjdzie do głowy.</p>
<p>Pyszne pożywne śniadanie. I lekkie. A płatki owsiane mają właściwości oczyszczające i są podobno najzdrowszym dla człowieka zbożem. Zawierają dużo dobroczynnego błonnika oraz witaminy z grupy B i nienasycone kwasy tłuszczowe. Ponadto, dobrze wpływają na koncentrację, pamięć i dobre samopoczucie.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/04/owsianka/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Uwielbiam owsiankę.</p>
<p>A tę, która jest na zdjęciach, podałam z cząstkami sycylijskich pomarańczy, prażonymi płatkami migdałowymi i sezamem.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2013/04/owsianka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Konfitura z gorzkich pomarańczy</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/02/konfitura-z-gorzkich-pomaranczy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Feb 2013 10:15:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[przetwory]]></category>
		<category><![CDATA[cytrusy]]></category>
		<category><![CDATA[dżem]]></category>
		<category><![CDATA[dżem pomarańczowy]]></category>
		<category><![CDATA[gorzkie pomarańcze]]></category>
		<category><![CDATA[konfitura]]></category>
		<category><![CDATA[pomarańcze]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=305</guid>

					<description><![CDATA[Zima to sezon cytrusowy. To teraz jest ich najwięcej i to właśnie teraz jest najlepszy czas na zrobienie przetworów z pomarańczy i cytryn. Udało mi się kupić gorzkie pomarańcze z Sycylii, które do bezpośredniego spożycia raczej się nie nadają, bo są gorzkie i bardzo kwaśne. A wyglądają jak klementynki! I mają strasznie dużo pestek, tak [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zima to sezon cytrusowy. To teraz jest ich najwięcej i to właśnie teraz jest najlepszy czas na zrobienie przetworów z pomarańczy i cytryn. Udało mi się kupić gorzkie pomarańcze z Sycylii, które do bezpośredniego spożycia raczej się nie nadają, bo są gorzkie i bardzo kwaśne. A wyglądają jak klementynki! I mają strasznie dużo pestek, tak więc wykonanie z nich dżemu wymaga czasu i cierpliwości. Lecz zapewniam Was – warto!</p>
<p>Oczywiście, jeśli ktoś lubi konfiturę z gorzkich pomarańczy. Ja uwielbiam. Jest słodko-kwaśno-gorzka. I bardzo pomarańczowa.</p>
<p>A przy przygotowywaniu konfitury w całym mieszkaniu cudownie pachnie pomarańczami.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/02/konfitura-z-gorzkich-pomaranczy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><span id="more-305"></span></p>
<p><b>Składniki:</b></p>
<ul>
<li>8 gorzkich pomarańczy (mniej więcej kilogram)</li>
<li>1 cytryna</li>
<li>2 szklanki cukru (u mnie 300g) &#8211; można dać trochę więcej lub mniej, zależnie od preferencji</li>
<li>2 szklanki wody</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<ol>
<li>Owoce dokładnie wyszorować.</li>
<li>Obieraczką obrać je ze skórki &#8211; potrzebna nam jest tylko zewnętrzna skórka, bez białej części, a obieraczką możemy zrobić to dość szybko.</li>
<li>Nożem siekamy skórkę na bardzo cienkie paseczki.</li>
<li>Owoce kroimy na drobne części, usuwając błonki i pestki. Gorzkie pomarańcze mają bardzo dużo pestek&#8230;</li>
<li>Błonki i pestki możemy zapakować w woreczek (ja użyłam filtra herbacianego związanego nitką) i też wrzucić do garnka. Pestki i błonki zawierają najwięcej pektyn, jednak niekoniecznie chcielibyśmy mieć je w dżemie. Przed końcem gotowania wyciągamy woreczek i dokładnie odciskamy z soku.</li>
<li>Dodajemy cukier i wodę.</li>
<li>Gotujemy na wolnym ogniu. Długo – kilka godzin, aż konfitura zgęstnieje i osiągnie głęboki kolor. (Jak sprawdzić, czy ma odpowiednią gęstość? Nałożyć trochę łyżeczką na talerzyk, zostawić do przestygnięcia i sprawdzić przechylając talerzyk. Za rzadka szybko spłynie, odpowiednio gęsta pozostanie w miejscu.)</li>
<li>Gotową gorącą konfiturę przekładamy do czystych wyparzonych słoiczków i od razu zakręcamy.</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
