<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>bez mięsa | Dzika pycha! Blog kulinarny</title>
	<atom:link href="https://www.dzikapycha.pl/tag/bez-miesa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.dzikapycha.pl</link>
	<description>Blog fotokulinarny - przepisy, pomysły, zdjęcia jedzenia</description>
	<lastBuildDate>Sun, 09 Nov 2014 08:21:14 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://www.dzikapycha.pl/wp-content/uploads/2020/02/cropped-dzika_avatar-e1582581348825-32x32.jpg</url>
	<title>bez mięsa | Dzika pycha! Blog kulinarny</title>
	<link>https://www.dzikapycha.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Gulasz z ciecierzycy, jarmużu i grzybów</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/01/gulasz-z-ciecierzycy-jarmuzu-i-grzybow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Jan 2013 21:18:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[bez mięsa]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cieciorka]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby]]></category>
		<category><![CDATA[gulasz]]></category>
		<category><![CDATA[jarmuż]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=255</guid>

					<description><![CDATA[Kupiłam ostatnio jarmuż. Miałam szczęście, bo nie jest łatwo go kupić, a tak bardzo go lubię. I jest podobno strasznie zdrowy. To kuzyn kapusty zawierający mnóstwo witaminy C, przeciwutleniacze, żelazo, wapń, fosfor, kwas foliowy&#8230; To roślina odporna na duże mrozy, dostępna raczej późną jesienią i zimą, choć latem też go kupowałam. Co więcej, jarmuż poddany [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kupiłam ostatnio jarmuż. Miałam szczęście, bo nie jest łatwo go kupić, a tak bardzo go lubię. I jest podobno strasznie zdrowy. To kuzyn kapusty zawierający mnóstwo witaminy C, przeciwutleniacze, żelazo, wapń, fosfor, kwas foliowy&#8230; To roślina odporna na duże mrozy, dostępna raczej późną jesienią i zimą, choć latem też go kupowałam. Co więcej, jarmuż poddany działaniu mrozu traci goryczkę, więc latem dobrze jest go najpierw zamrozić, wtedy staje się słodszy.</p>
<p>A z jarmużu tym razem zrobiłam gulasz z cieciorką i suszonymi prawdziwkami i koźlarzami.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/01/gulasz-z-ciecierzycy-jarmuzu-i-grzybow/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><span id="more-255"></span></p>
<p><b>Składniki:</b></p>
<ul>
<li>200 g suchej cieciorki</li>
<li>300 g jarmużu</li>
<li>1 duża cebula</li>
<li>30 g suszonych grzybów</li>
<li>sól</li>
<li>pieprz</li>
<li>ostra papryczka</li>
<li>kumin – łyżeczka</li>
<li>olej rzepakowy lub słonecznikowy</li>
<li>woda</li>
</ul>
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<p>Cieciorkę namoczyć. Najlepiej zostawić ją w wodzie na całą noc, leczy wystarczą też 2 godziny. Powinna podwoić swoją objętość. Gotujemy ją do miękkości. Można użyć też cieciorki z puszki (2 puszki).</p>
<p>Grzyby zalać wodą i zostawić na co najmniej pół godziny. Gotować 20 minut w wodzie, w której się moczyły.</p>
<p>Jarmuż dokładnie umyć i pokroić w paski.</p>
<p>Cebulę siekamy w grubą kostkę.</p>
<p>W garnku z grubym dnem rozgrzewamy dwie łyżki oleju, wrzucamy cebulę. Dodajemy kumin. Gdy cebula się zeszkli – dorzucamy jarmuż, grubo siekane grzyby i cieciorkę. Mieszamy i dolewamy wody, plus woda, w której moczyły się i gotowały grzyby (tę grzybową dodajemy ostrożnie, bo na dnie garnka na pewno jest piasek i resztki ściółki leśnej. Dodajemy pieprz i/lub papryczkę, solimy do smaku i gotujemy, aż wszystkie smaki się przenikną i połączą, a jarmuż zmięknie. Można jeść samo, lub np. z bagietką.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/01/gulasz-z-ciecierzycy-jarmuzu-i-grzybow/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<h4>Pyszne, sycące, grzybowe.</h4>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rozgrzewająca zupa z czerwonej soczewicy</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/01/rozgrzewajaca-zupa-z-czerwonej-soczewicy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Jan 2013 07:37:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[zupy]]></category>
		<category><![CDATA[bez mięsa]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[warszywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zupa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=187</guid>

					<description><![CDATA[Uwielbiam czerwoną soczewicę, bo nie trzeba jej namaczać jak inne warzywa strączkowe. Można w krótkim czasie przygotować wspaniałą zupę, bo szybko się gotuje. Ponadto jest źródłem białka, błonnika, fosforu i wapnia. Polecam wszystkim przepyszną, aromatyczną, zdrową i rozgrzewającą zupę z czerwonej soczewicy. Składniki: &#8211; czerwona soczewica – 200g &#8211; cebula – 1 szt &#8211; czosnek [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Uwielbiam czerwoną soczewicę, bo nie trzeba jej namaczać jak inne warzywa strączkowe. Można w krótkim czasie przygotować wspaniałą zupę, bo szybko się gotuje. Ponadto jest źródłem białka, błonnika, fosforu i wapnia.</p>
<h5>Polecam wszystkim przepyszną, aromatyczną, zdrową i rozgrzewającą zupę z czerwonej soczewicy.</h5>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/01/rozgrzewajaca-zupa-z-czerwonej-soczewicy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] <span id="more-187"></span></p>
<p><b>Składniki:</b></p>
<ul>
<li>&#8211; czerwona soczewica – 200g</li>
<li>&#8211; cebula – 1 szt</li>
<li>&#8211; czosnek – 2-3 ząbki</li>
<li>&#8211; bulion warzywny – 2,5 l</li>
<li>&#8211; marchewka – 2 szt.</li>
<li>&#8211; pietruszka – 2 szt</li>
<li>&#8211; seler – kawałek, ok 1/3, ale to oczywiście zależy od wielkości selera</li>
<li>&#8211; sól &#8211; ok. pół łyżeczki</li>
<li>&#8211; suszone płatki chili – ćwierć łyżeczki, ale jak ktoś lubi ostrzejsze – może być więcej</li>
<li>&#8211; kurkuma – pół łyżeczki</li>
<li>&#8211; trawa cytrynowa, u mnie suszona i sproszkowana – pół łyżeczki</li>
<li>&#8211; kolendra, u mnie suszona i zmielona – pół łyżeczki</li>
<li>&#8211; liście limonki kaffir, u mnie suszone i zmielone – ćwierć łyżeczki</li>
<li>&#8211; zwykła oliwa z oliwek – łyżka</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/01/rozgrzewajaca-zupa-z-czerwonej-soczewicy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<ol>
<li>Gotujemy bulion warzywny. Ja ugotowałam dzień wcześniej, więc przygotowanie całej zupy zajęło mi dziś jakieś pół godziny. (Oczywiście bez bulionu też może być, wystarczy woda, w której wszystko się ugotuje, chociaż bulion sprawi, że zupa będzie bardziej aromatyczna.)</li>
<li>Płuczemy soczewicę.</li>
<li>Obieramy i siekamy cebulę i czosnek.</li>
<li>Rozgrzewamy łyżkę oliwy w garnku. Wrzucamy cebulę, którą trzeba zeszklić, dorzucamy posiekany czosnek i chili (czosnek łatwo się przypala, dlatego dodajemy go troszkę później).</li>
<li>Wrzucamy soczewicę i wszystko mieszamy.</li>
<li>Wlewamy bulion i gotujemy ok 15 minut.</li>
<li>Gdy soczewica się gotuje, kroimy warzywa: marchewkę, pietruszkę i seler.</li>
<li>Dorzucamy warzywa. Wykorzystałam warzywa, z których wcześniej ugotowałam bulion, więc były już ugotowane, dlatego dodajemy je, gdy soczewica jest już ugotowana.</li>
<li>Dodajemy sól i resztę przypraw. Gotujemy jeszcze chwilkę&#8230; (5-10 minut)<br />
(Jeśli nie mamy suszonej i mielonej trawy cytrynowej ani liści limonki kaffir, tylko suszone lub świeże,<br />
warto dodać je na początku gotowania)</li>
<li>I gotowe! Można jeść. Smacznego!</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Migdałowe kulki „serowe”</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/01/migdalowe-kulki-serowe/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2013/01/migdalowe-kulki-serowe/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Jan 2013 10:01:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[bez mięsa]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=120</guid>

					<description><![CDATA[Wyglądają pysznie i smakują jeszcze pyszniej. Tylko trzeba się trochę napracować i nie da się ich od razu zjeść. To zdecydowanie danie dla cierpliwych. Całkowicie roślinne, wegańskie kulki &#8222;serowe&#8221;, które nie zawierają sera. Przepis na tę przekąskę znalazłam na blogu Smakoterapia. „Smakoterapię” lubię za to, co sama często robię w kuchni, za nietypowe wykorzystanie znanych [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wyglądają pysznie i smakują jeszcze pyszniej.<br />
Tylko trzeba się trochę napracować i nie da się ich od razu zjeść. To zdecydowanie danie dla cierpliwych.<br />
Całkowicie roślinne, wegańskie kulki &#8222;serowe&#8221;, które nie zawierają sera.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/01/migdalowe-kulki-serowe/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] <br />
<span id="more-120"></span></p>
<p>Przepis na tę przekąskę znalazłam na blogu <a href="http://smakoterapia.blogspot.com/2012/11/kuleczki-zerowe-bez-sera-czyli.html" target="_blank">Smakoterapia</a>.</p>
<p>„Smakoterapię” lubię za to, co sama często robię w kuchni, za nietypowe wykorzystanie znanych produktów. I za przepisy na zdrowe dania. Długo czekałam ze zrobieniem tych kulek, bo albo w domu nie było migdałów, albo wody po kiszonych ogórkach. Ale były święta i akurat wszystko miałam pod ręką.</p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>migdały – dowolna ilość (w oryginalnym przepisie są całe, bez skórki, ja wykorzystałam już zmielone – 200g)</li>
<li>sok z domowych kiszonych ogórków lub cytryna (sok wymieszany z wodą)</li>
<li>oliwa z oliwek <i>extra vergine</i></li>
<li>świeże zioła (u mnie rozmaryn)</li>
<li>sól</li>
<li>czosnek</li>
<li>ostre papryczki (mogą być świeże lub suszone, w całości)</li>
</ul>
<p>Migdały namaczamy na noc (lub dobę) w soku z kiszonych ogórków lub wodzie wymieszanej z sokiem z cytryny. Moje były już zmielone, więc masę migdałową umieściłam na sitku wyłożonym gazą i odcedziłam płyn. Przelałam wszystko wodą, poczekałam, aż odcieknie większość płynu, a resztę odcisnęłam. (Całe migdały trzeba namoczyć w całości i dopiero później zmielić.) Dodałam odrobinę soli. Powstała w miarę sucha i plastyczna masa, z której ulepiłam kuleczki.</p>
<p>Kulki umieściłam w słoiczku, dodałam pokrojone 2 ząbki czosnku, rozmaryn, suszone papryczki i oliwę. Zalewałam kuleczki oliwą partiami, żeby się nie zlepiały i żeby wszystkie całkowicie zostały przykryte oliwą. I teraz najtrudniejsza część: wstawić do lodówki i czekać co najmniej dwa dni, żeby się wszystko przegryzło. Ale warto czekać. <strong>Pycha!</strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2013/01/migdalowe-kulki-serowe/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pieczone warzywa</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/01/pieczone-warzywa/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2013/01/pieczone-warzywa/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Jan 2013 17:43:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[bataty]]></category>
		<category><![CDATA[bez mięsa]]></category>
		<category><![CDATA[marchewka]]></category>
		<category><![CDATA[pasternak]]></category>
		<category><![CDATA[pietruszka]]></category>
		<category><![CDATA[topinambur]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=47</guid>

					<description><![CDATA[Na taki leniwy dzień jak dziś, na przyjęcie niespodziewanych lub spodziewanych gości, na obiad, kolację&#8230; W zasadzie na każdą okazję – pod warunkiem, że macie piekarnik i świeże warzywa. Mogą być jakiekolwiek. W wersji bardziej klasycznej – na przykład ziemniaki, marchewka, pietruszka, seler (w dowolnej konfiguracji). W wersji mniej typowej – mogą być takie cuda [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Na taki leniwy dzień jak dziś, na przyjęcie niespodziewanych lub spodziewanych gości, na obiad, kolację&#8230;<br />
W zasadzie na każdą okazję – pod warunkiem, że macie piekarnik i świeże warzywa.</strong></p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/01/pieczone-warzywa/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><span id="more-47"></span></p>
<p>Mogą być jakiekolwiek. W wersji bardziej klasycznej – na przykład ziemniaki, marchewka, pietruszka, seler (w dowolnej konfiguracji). W wersji mniej typowej – mogą być takie cuda jak: skorzonera, pasternak, topinambur, bataty (niekoniecznie razem, ale mogą stanowić dodatek do innych warzyw). Może być cebula, cukinia, papryka, kabaczek, fenkuł – to, co akurat ma się pod ręką.<br />
Lubię łączyć różne warzywa, wtedy mieszają się różne smaki i kolory.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/01/pieczone-warzywa/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Warzywa obieramy i kroimy w grube słupki. Polewamy oliwą, dodajemy rozmaryn lub tymianek (najlepiej świeży, ale może być i suszony), sól, pieprz, ząbki czosnku. Przekładamy do żaroodpornego naczynia lub na blaszkę.<br />
I pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180°C do miękkości, czyli jakieś trzy kwadranse.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/01/pieczone-warzywa/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2013/01/pieczone-warzywa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Piekielne jajka</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2012/12/piekielne-jajka/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2012/12/piekielne-jajka/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Dec 2012 17:09:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[bez mięsa]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[Nigella Lawson]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=19</guid>

					<description><![CDATA[„Eggs in purgatory” Nigella Lawson mówi, że to danie jest najlepsze po sylwestrowych szaleństwach. Ostre, pikantne, pomidorowe&#8230; I chyba ma rację. Robi się praktycznie samo. I jest obłędnie pyszne. Dosłowne tłumaczenie to „jajka w czyśćcu”; zastanawiałam się, czy nie nazwać tej potrawy „jajka na torturach”, jednak myślę, że najlepsza nazwa to „piekielne jajka”. Są ostre [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><b>„Eggs in purgatory”</b></strong></p>
<p>Nigella Lawson mówi, że to danie jest najlepsze po sylwestrowych szaleństwach. Ostre, pikantne, pomidorowe&#8230; I chyba ma rację. Robi się praktycznie samo. I jest obłędnie pyszne. Dosłowne tłumaczenie to „jajka w czyśćcu”; zastanawiałam się, czy nie nazwać tej potrawy „jajka na torturach”, jednak myślę, że najlepsza nazwa to „piekielne jajka”. Są ostre od chili i czosnku, czerwone od pomidorów&#8230;</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2012/12/piekielne-jajka/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><span id="more-19"></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Robi się je tak:</p>
<p><strong>Składniki</strong> (na 1 osobę):</p>
<ul>
<li>puszka krojonych pomidorów</li>
<li>spory ząbek czosnku</li>
<li>chili w płatkach, ¼ łyżeczki</li>
<li>sól do smaku</li>
<li>oregano lub bazylia (najlepiej świeże, ale suszone też się nadadzą)</li>
<li>starty parmezan, 2-3 łyżeczki</li>
<li>1-2 jajka (w zależności od tego, jak jesteśmy głodni)</li>
<li>oliwa – 15 ml</li>
<li>pieczywo, np. ciabatta lub bagietka</li>
</ul>
<p>Wlewamy oliwę na zimną patelnię, dodajemy wyciśnięty czosnek i płatki chili. Mieszamy minutę.<br />
Po minucie dodajemy pomidory z puszki i sól. Doprowadzamy do wrzenia.<br />
Na bulgoczące pomidory wbijamy ostrożnie jajko (lub jajka) i posypujemy startym parmezanem.<br />
Przykrywamy patelnię. Po 5 minutach białko powinno być ścięte, a żółtko wciąż płynne. Należy jednak uważać, żeby się nie ścięło, bo w tym daniu chodzi o to, żeby żółtko było płynne.<br />
Dodajemy zioła.</p>
<p>I już. Można jeść.<br />
Tylko uwaga – bo jest bardzo gorące. Jeśli macie ochotę, możecie jeszcze posypać parmezanem. Maczamy chleb w jajku i w pomidorach. Coś wspaniałego!</p>
<p>Łatwo przygotować porcję na więcej osób – potrzeba będzie więcej wszystkiego i odpowiednio większa patelnia. Cudownie jest jeść razem z jednej patelni. My zawsze czyścimy pieczywem patelnię do czysta.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2012/12/piekielne-jajka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
