<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>desery | Dzika pycha! Blog kulinarny</title>
	<atom:link href="https://www.dzikapycha.pl/category/desery/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.dzikapycha.pl</link>
	<description>Blog fotokulinarny - przepisy, pomysły, zdjęcia jedzenia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 26 Oct 2020 00:30:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://www.dzikapycha.pl/wp-content/uploads/2020/02/cropped-dzika_avatar-e1582581348825-32x32.jpg</url>
	<title>desery | Dzika pycha! Blog kulinarny</title>
	<link>https://www.dzikapycha.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Kulki pełne dobrej energii</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2016/03/kulki-pelne-dobrej-energii/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2016/03/kulki-pelne-dobrej-energii/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Mar 2016 12:54:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[daktyle]]></category>
		<category><![CDATA[kakao]]></category>
		<category><![CDATA[nerkowce]]></category>
		<category><![CDATA[skórka pomarańczowa]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=2122</guid>

					<description><![CDATA[]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<div class="et_pb_section et_pb_section_0 et_section_regular" >
				
				
				
				
				
				
				<div class="et_pb_row et_pb_row_0">
				<div class="et_pb_column et_pb_column_4_4 et_pb_column_0  et_pb_css_mix_blend_mode_passthrough et-last-child">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_module et_pb_text et_pb_text_0  et_pb_text_align_left et_pb_bg_layout_light">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_text_inner">Jakiś czas temu opublikowałam przepis na <a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">batony daktylowo-nerkowcowe</a>. I dzisiejszy przepis jest wariacją na temat tych batonów – tylko tym razem w formie kulek. Kulki mają tę przewagę nad batonami, że wychodzi ich więcej i są takie w zasadzie na jednego kęsa. Albo na dwa, zależy od wielkości kulki.

Takie kulki są idealne, gdy macie ochotę na coś słodkiego. Są całkowicie naturalne, a słodkość pochodzi tylko z daktyli. Są pyszne, lekko czekoladowe&#8230; &nbsp;Mmmm&#8230;

Kulki można zapakować w mini papilotki, wyglądają wtedy bardziej elegancko i profesjonalnie 😉

 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2016/03/kulki-pelne-dobrej-energii/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 

<strong>Składniki:</strong>
<ul>
 	<li>200g nerkowców</li>
 	<li>200g świeżych daktyli</li>
 	<li>skórka otarta z jednej pomarańczy</li>
 	<li>3 łyżeczki kakao</li>
</ul>
<strong>Przygotowanie:</strong>

Do przygotowania potrzebne będzie, podobnie jak w przepisie na batony, tyle samo nerkowców i świeżych daktyli (suszone daktyle też mogą być, tylko trzeba je najpierw namoczyć, żeby były bardziej „plastyczne” i żeby łatwiej było je zmiksować). Do tego trochę kakao. I skórka otarta z pomarańczy (opcjonalnie). Miksujemy w blenderze, najpierw orzechy, później dodajemy daktyle i skórkę pomarańczową, na koniec dosypujemy kakao. Miksujemy pulsacyjnie, masa jest gęsta i czasem trzeba sobie pomóc łyżką. Gdy wszystkie składniki będą zmiksowane, przekładamy je do miski i dłońmi jeszcze ugniatamy, jak ciasto. Miskę z masą chowamy do lodówki na min. 30 minut, żeby masa trochę się schłodziła. Po tym czasie łyżeczką do herbaty nabieramy masę i dłońmi formujemy kulki. Od Was zależy, jakiej wielkości kulki powstaną. Ja chyba najbardziej lubię takie nieduże, o średnicy 1,5 cm. Gotowe kulki znów wstawiamy do lodówki. Istnieje niebezpieczeństwo, że za każdym razem, gdy otworzycie drzwi, będziecie sięgać po kulkę – na wszelki wypadek przechowujcie kulki w zamkniętym pojemniku. 😉

Wychodzi 40-45 małych kulek.

 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2016/03/kulki-pelne-dobrej-energii/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 

&nbsp;</div>
			</div>
			</div>
				
				
				
				
			</div>
				
				
			</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2016/03/kulki-pelne-dobrej-energii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Daktylowo-nerkowcowa słodycz</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Mar 2015 06:28:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[batony]]></category>
		<category><![CDATA[daktyle]]></category>
		<category><![CDATA[nerkowce]]></category>
		<category><![CDATA[raw]]></category>
		<category><![CDATA[surowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1559</guid>

					<description><![CDATA[Proszę Państwa, to coś obłędnie pysznego i zaskakująco łatwego do zrobienia. Tylko dwa składniki (lub trzy). Do tego blender, pergamin i nóż. I już. W parę chwil masz pyszne i zdrowe surowe batony wegańskie z daktyli i nerkowców. A dokładnie, to: weź tyle samo daktyli i nerkowców, do tego odrobina jagód goji, wrzuć wszystko do [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Proszę Państwa, to coś obłędnie pysznego i zaskakująco łatwego do zrobienia. Tylko dwa składniki (lub trzy). Do tego blender, pergamin i nóż. I już. W parę chwil masz pyszne i zdrowe surowe batony wegańskie z daktyli i nerkowców.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>A dokładnie, to: weź tyle samo daktyli i nerkowców, do tego odrobina jagód goji, wrzuć wszystko do blendera i zmiksuj wszystko razem. Rozdrobnione daktyle i orzechy wyciągamy z pojemnika blendera i ugniatamy jak masę na kruche ciasto – do połączenia składników. Mój blender nie daje rady zmiksować wszystkiego na gładko. I dobrze, dzięki temu mam w batonach kawałeczki orzechów, a masa nie jest jednolita. Masę „rozpłaszczamy” na desce wyłożonej pergaminem/papierem do pieczenia &#8211; na wysokość ok 0,5-1 cm. Można przygnieść i wyrównać drugą deską, też z papierem. Schłodź w lodówce przez co najmniej godzinę i dopiero wtedy pokrój. Dlaczego papier/pergamin jest ważny? Bo jedną stronę ma taką bardziej śliską, dzięki czemu masa nie przykleja się do papieru. A schłodzona masa lepiej się kroi i trzyma. Dlatego batony przechowuj w lodówce. Ja każdy batonik zawijam w kawałek papieru, dzięki czemu szybko mogę zabrać taki batonik ze sobą do pracy—po prostu otwieram lodówkę i pakuję zawijasek do torebki/kieszeni. Nie wiem, jak długo takie batony można przechowywać &#8211; ale myślę, że lepiej zrobić mniej niż więcej. Zawsze można zrobić znowu. Albo, gdy zrobiliście za dużo &#8211; podzielcie się z kimś, kogo lubicie 🙂</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Na 12 batoników potrzeba:</p>
<ul>
<li>150g daktyli (świeżych)</li>
<li>150g nerkowców</li>
<li>1 łyżka jagód goji</li>
</ul>
<p>Świeże dojrzałe daktyle są dużo lepsze od tych suszonych, bo są bardziej miękkie i łagodne. Gdy masz twarde suszone daktyle, możesz je na chwilę namoczyć, ale na niezbyt długo. I trzeba je porządnie odsączyć. W przeciwnym razie uzyskasz rzadką glamdzię, pyszną, ale batonów z niej nie będzie.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ciasto bananowe Nigelli – banana bread</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/ciasto-bananowe-nigelli-banana-bread/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/ciasto-bananowe-nigelli-banana-bread/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jan 2015 22:27:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wypieki]]></category>
		<category><![CDATA[banany]]></category>
		<category><![CDATA[ciasto]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[Nigella Lawson]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[rodzynki]]></category>
		<category><![CDATA[żurawina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1018</guid>

					<description><![CDATA[Słodkie ciasto, które Nigella nazywa „chlebem bananowym” (ang. banana bread) – jednak moim zdaniem bliżej mu do ciasta właśnie, a nie do chleba. Wspaniałe na podwieczorek – z kawą lub herbatą. Albo ze szklanką zimnego mleka, jak ktoś lubi. Podaję przepis lekko zmodyfikowany, gdyż moim zdaniem ciasto z przepisu oryginalnego wychodzi zbyt słodkie. Nigella poleca [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Słodkie ciasto, które Nigella nazywa „chlebem bananowym” (ang. <i>banana bread</i>) – jednak moim zdaniem bliżej mu do ciasta właśnie, a nie do chleba. Wspaniałe na podwieczorek – z kawą lub herbatą. Albo ze szklanką zimnego mleka, jak ktoś lubi.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/ciasto-bananowe-nigelli-banana-bread/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Podaję przepis lekko zmodyfikowany, gdyż moim zdaniem ciasto z <a href="http://www.nigella.com/recipes/view/banana-bread-142" target="_blank">przepisu oryginalnego</a> wychodzi zbyt słodkie. Nigella poleca użyć rodzynek sułtanek, jednak uważam, że żurawina też dobrze pasuje, więc jeśli ktoś rodzynek nie lubi, może zastąpić je żurawiną.</p>
<p><b>Składniki:</b></p>
<ul>
<li>175g mąki krupczatki</li>
<li>125g masła</li>
<li>80g cukru</li>
<li>2 duże jaja</li>
<li>3-4 banany (ok. 300-350g bez skórki) – posiekane i zgniecione</li>
<li>100g rodzynek lub suszonej żurawiny</li>
<li>75ml ciemnego rumu</li>
<li>80g posiekanych orzechów włoskich</li>
<li>1 łyżeczka ekstraktu waniliowego</li>
<li>pół łyżeczki soli</li>
<li>2 łyżeczki proszku do pieczenia</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/ciasto-bananowe-nigelli-banana-bread/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<ol>
<li>W rondelku, rodzynki (lub żurawinę) zalewamy rumem i podgrzewamy przez około 5 minut. Odstawiamy na chwilę.</li>
<li>W drugim rondelku roztapiamy masło.</li>
<li>Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni.</li>
<li>W jednej misce mieszamy suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, sól i posiekane orzechy włoskie.</li>
<li>W drugiej misce mieszamy stopione masło i cukier. Do przestudzonej masy dodajemy jaja, banany, rodzynki (lub żurawinę) i ekstrakt waniliowy.</li>
<li>Zawartość obu misek mieszamy.</li>
<li>Przelewamy masę do prostokątnej formy „keksówki” wysmarowanej masłem i wysypanej mąką lub wyłożonej papierem do pieczenia (osobiście wolę tę drugą opcję). Silikonowa forma też może być, tym bardziej, że nie trzeba jej niczym smarować ani wykładać.</li>
<li>Pieczemy w piekarniku (w temperaturze 170 °C) przez około 60-75 minut – przed wyjęciem sprawdzamy drewnianym patyczkiem. Jeśli będzie suchy, to znaczy, że ciasto jest gotowe.</li>
</ol>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/ciasto-bananowe-nigelli-banana-bread/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>PS. Wiem, że proszek do pieczenia to zło. Następnym razem spróbuję upiec bez i dam znać, co wyszło.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/ciasto-bananowe-nigelli-banana-bread/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ciasteczka jaglano-owsiane</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2014/10/ciasteczka-jaglano-owsiane/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2014/10/ciasteczka-jaglano-owsiane/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Oct 2014 20:44:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[kasza]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[płatki owsiane]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wypieki]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[bez cukru]]></category>
		<category><![CDATA[kasza jaglana]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[suszona żurawina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1274</guid>

					<description><![CDATA[Rzadko używam kaszy lub ryżu „w woreczkach”, ale taką akurat miałam w domu (pozostała po wyjeździe wakacyjnym pod namiot). Zatem ugotowałam dwa woreczki kaszy jaglanej (200g), bo chciałam zrobić sałatkę z kaszą. Niestety, zagapiłam się, bo w tym samym czasie, gdy gotowała się kasza, wieszałam pranie. Zapomniałam o kaszy i przegapiłam moment, w którym była [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Rzadko używam kaszy lub ryżu „w woreczkach”, ale taką akurat miałam w domu (pozostała po wyjeździe wakacyjnym pod namiot). Zatem ugotowałam dwa woreczki kaszy jaglanej (200g), bo chciałam zrobić sałatkę z kaszą. Niestety, zagapiłam się, bo w tym samym czasie, gdy gotowała się kasza, wieszałam pranie. Zapomniałam o kaszy i przegapiłam moment, w którym była gotowa. Do sałatki się nie nadawała już, ale na ciasteczka – jak najbardziej. Są pyszne, chrupiące i … zdrowe, bo oprócz tego, że bez mąki, to jeszcze bez cukru. No i niezbyt słodkie. W sumie może można dodać więcej syropu albo suszonych owoców.  Osobiście nie lubię, gdy coś jest zbyt słodkie. Te są idealne 🙂</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/10/ciasteczka-jaglano-owsiane/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>600g ugotowanej kaszy jaglanej</li>
<li>200ml mleka roślinnego</li>
<li>150g płatków owsianych</li>
<li>80g żurawiny suszonej</li>
<li>60 g orzechów włoskich</li>
<li>4 łyżki syropu z agawy</li>
<li>3 łyżki oleju kokosowego</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/10/ciasteczka-jaglano-owsiane/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>Roztopić olej kokosowy w garnku, dodać mleko roślinne i syrop z agawy i podgrzać (ale nie gotować). Kaszę jaglaną zmiksować na gładko z płynnymi składnikami. Dodać żurawinę, płatki owsiane i posiekane orzechy. Wymieszać na w miarę jednorodną, gęstą masę. (Można spróbować, czy smak jest taki, jak trzeba i ewentualnie dodać jeszcze słodyczy/płatków owsianych/żurawiny.) Powinna być tak gęsta, żeby  nie spływała z łyżki, a po nałożeniu łyżką na blachę pozostawała w miejscu. Nakładać na blachę łyżką, można wilgotną dłonią lekko ciasteczka spłaszczyć. Piec około 20-25 minut w temperaturze 180 °C.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/10/ciasteczka-jaglano-owsiane/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Są chrupiące na zewnątrz, a środku miękkie i lekko wilgotne.</p>
<p>Były pyszne lekko ciepłe, przestudzone też są bardzo okej. Ale nie wiem, jak długo mogą postać &#8211; obawiam się, że nie będę miała okazji tego  sprawdzić. 😉 Mam wrażenie, że na drugi dzień przestają być chrupiące.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2014/10/ciasteczka-jaglano-owsiane/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Środek lata, jabłka, kruchy placek z owocami i konkurs!</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2014/08/srodek-lata-jablka-kruchy-placek-z-owocami-i-konkurs/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Aug 2014 14:17:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wypieki]]></category>
		<category><![CDATA[ciasto kruche]]></category>
		<category><![CDATA[jabłka]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[morele]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1171</guid>

					<description><![CDATA[Czas leci nieubłaganie, minęła już połowa wakacji i prawie tydzień sierpnia. Sierpień to miesiąc, w którym na targach jest mnóstwo warzyw i owoców, pojawiają się już dynie zwiastujące jesień, ale przede wszystkim – są już jabłka, a oprócz nich: jeżyny, śliwki, maliny, morele… A warzywa najsmaczniejsze są właśnie o tej porze roku. Dziś jest trochę [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czas leci nieubłaganie, minęła już połowa wakacji i prawie tydzień sierpnia. Sierpień to miesiąc, w którym na targach jest mnóstwo warzyw i owoców, pojawiają się już dynie zwiastujące jesień, ale przede wszystkim – są już jabłka, a oprócz nich: jeżyny, śliwki, maliny, morele… A warzywa najsmaczniejsze są właśnie o tej porze roku.</p>
<p>Dziś jest trochę chłodniej niż ostatnio, więc można włączyć piekarnik. Będzie ciasto owocowe i pieczone warzywa. Podaję przepis na ciasto.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h3><strong>Kruchy placek z morelami i malinami</strong></h3>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/08/srodek-lata-jablka-kruchy-placek-z-owocami-i-konkurs/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>250g mąki</li>
<li>100 g zimnego masła</li>
<li>2 jajka</li>
<li>pół łyżeczki soli</li>
<li>5 łyżek cukru</li>
<li>morele – 7-8 sztuk</li>
<li>garść malin</li>
<li>2 łyżki płatków owsianych</li>
<li>2 łyżki cukru</li>
<li>2 łyżki cukru pudru</li>
</ul>
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>1)&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Z mąki, jajek, masła, soli i cukru zagnieć ciasto. Wstaw do lodówki na 30 minut, żeby się schłodziło. Zimnym ciastem wyklej formę – może być tortownica albo forma prostokątna. Ja użyłam prostokątnej formy do brownie.</p>
<p>2)&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Morele pokrojone w ćwiartki ułóż skórką do dołu, dodaj maliny. Posyp owoce cukrem i płatkami owsianymi (wchłoną nadmiar soku z owoców).</p>
<p>3)&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wstaw do nagrzanego piekarnika (180 stopni) i piecz przez około 45 minut.</p>
<p>4)&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Upieczone ciasto posyp cukrem pudrem.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h3><strong>KONKURS</strong></h3>
<p>Znacie <strong>magazyn e!stilo</strong>? Nie? To macie szansę poznać. Możecie wygrać półroczną prenumeratę.</p>
<p>To dwumiesięcznik, w którym znajdziecie ciekawe artykuły, przepisy na pyszne dania i mnóstwo porad dotyczących zdrowego stylu życia, ekologii oraz aktywnego spędzania czasu.</p>
<p>Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie! 🙂</p>
<p>Co trzeba zrobić?</p>
<p>Przyślijcie przepis na ulubione danie, w którym główną rolę grają JABŁKA. Macie na to 7 dni.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Warunki konkursu</strong>:</p>
<p>1) Główny składnik przepisu: jabłka.</p>
<p>2) Nagroda: jedna półroczna prenumerata magazynu e!stilo.</p>
<p>3) Przepis prześlij na adres e-mail: <del><a href="mailto:ula@dzikapycha.pl">ula [at] dzikapycha.pl</a> do 13 sierpnia 2014 roku</del>. Do przepisu możesz dołączyć zdjęcie potrawy, lecz nie jest to warunek konieczny.</p>
<p>4) Ze wszystkich nadesłanych przepisów wybiorę jeden. Wyniki konkursu zostaną opublikowane na blogu w poniedziałek, 18 sierpnia 2014 roku. Zwycięzcę powiadomię o wygranej drogą mailową.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Clafoutis z wiśniami</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2014/07/clafoutis-z-wisniami/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Jul 2014 09:41:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wypieki]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[deser]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[śmietanka]]></category>
		<category><![CDATA[wiśnie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1160</guid>

					<description><![CDATA[Jako, że sezon na wiśnie w pełni, pomyślałam, że to idealny moment, żeby zrobić coś, o czym marzyłam od dawna: clafoutis. Podobno ten francuski deser tradycyjnie przyrządza się z czereśniami, ale wydaje mi się, że wiśnie pasują do niego idealnie. Są bardziej kwaśne od czereśni i bardzo dobrze komponują się ze słodkim ciastem. A samo [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jako, że sezon na wiśnie w pełni, pomyślałam, że to idealny moment, żeby zrobić coś, o czym marzyłam od dawna: clafoutis.</p>
<p>Podobno ten francuski deser tradycyjnie przyrządza się z czereśniami, ale wydaje mi się, że wiśnie pasują do niego idealnie. Są bardziej kwaśne od czereśni i bardzo dobrze komponują się ze słodkim ciastem.</p>
<p>A samo ciasto – zaskakujące. Rośnie w górę jak suflet i równie szybko opada, dlatego najlepiej jeść je na gorąco, zanim opadnie, a wierzch jest chrupiący. Na zimno też jest smaczne, ale trochę wygląda i smakuje jak bardzo gruby naleśnik z owocami. 😉</p>
<p><strong> </strong> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/07/clafoutis-z-wisniami/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>1/2kg świeżych, wydrylowanych wiśni (chociaż wiśnie z syropu, konfitury lub mrożone też się nadadzą)</li>
<li>2 łyżki kirschu (destylatu z wiśni) – opcjonalnie</li>
<li>100g mąki</li>
<li>3 jaja</li>
<li>8 łyżek cukru</li>
<li>drobno starta skórka z cytryny</li>
<li>łyżeczka ekstraktu waniliowego</li>
<li>150ml mleka</li>
<li>150ml śmietany kremówki</li>
<li>80g masła</li>
<li>szczypta soli</li>
<li>cukier puder do oprószenia</li>
</ul>
<p><strong> </strong> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/07/clafoutis-z-wisniami/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<ol>
<li>Wydrylowane wiśnie posypujemy 2 łyżkami cukru i zalewamy kirschem. Odstawiamy na jakiś czas (min 30min, ale może być i kilka godzin), żeby się zmacerowały i puściły sok.</li>
<li>Porcelanowe lub żeliwne naczynie do pieczenia wysmarować masłem i posypać cukrem, aby pokryć całą powierzchnię naczynia.</li>
<li>Piekarnik nagrzać do 180 °C.</li>
<li>Z jajek, mąki, mleka, cukru i śmietanki, z dodatkiem skórki cytrynowej, ekstraktu waniliowego i szczypty soli przygotować ciasto – ubić wszystkie składniki trzepaczką na gładką masę.</li>
<li>W małym garnku rozgrzać pozostałe masło do uzyskania lekkobrązowego koloru. Dodać do ciasta i wymieszać.</li>
<li>Do masy dodać wiśnie, razem z sokiem, który puściły, lub bez.</li>
<li>Przelać wszystko do formy.</li>
<li>Piec przez ok. pół godziny. Przeprowadzamy ‘test patyczka’ – wbijamy patyczek w środek i gdy po wyjęciu będzie czysty, deser jest gotowy.</li>
<li>Wyjąć z piekarnika, oprószyć cukrem pudrem i od razu podawać. Najlepiej smakuje na gorąco.</li>
</ol>
<p><strong> </strong> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/07/clafoutis-z-wisniami/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Oryginalny przepis (troszkę go zmodyfikowałam) pochodzi z książki „Łatwa kuchnia francuska”, autor: Raymond Blanc, wyd. Oficyna IMBIR, Warszawa 2006.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kruche ciasteczka maślane z lawendą</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2014/02/kruche-ciasteczka-maslane-z-lawenda/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2014/02/kruche-ciasteczka-maslane-z-lawenda/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Feb 2014 10:32:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wypieki]]></category>
		<category><![CDATA[ciastka kruche]]></category>
		<category><![CDATA[lawenda]]></category>
		<category><![CDATA[mąka]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=984</guid>

					<description><![CDATA[Moje ulubione ciasteczka. Proste i pyszne. Aż dziwne, że dotąd nie pojawiły się na blogu. Nuta lawendy zaskakuje – ale zdecydowanie in plus. Przygotowałam je na spotkanie naszej kooperatywy i chyba wszystkim bardzo smakowały, bo zanim się obejrzałam – znikły wszystkie! (Niestety, nie są to zdrowe ciasteczka – bo masło, mąka, cukier… Ale za to [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Moje ulubione ciasteczka. Proste i pyszne. Aż dziwne, że dotąd nie pojawiły się na blogu.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/02/kruche-ciasteczka-maslane-z-lawenda/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Nuta lawendy zaskakuje – ale zdecydowanie <i>in plus</i>.<br />
Przygotowałam je na spotkanie naszej kooperatywy i chyba wszystkim bardzo smakowały, bo zanim się obejrzałam – znikły wszystkie! (Niestety, nie są to zdrowe ciasteczka – bo masło, mąka, cukier… Ale za to przygotowałam je ze sprawdzonych produktów dobrej jakości 🙂 )<span id="more-984"></span></p>
<p><b>Składniki:</b></p>
<ul>
<li>300g mąki pszennej (najlepsza będzie tortowa)</li>
<li>kostka zimnego masła (200g)</li>
<li>75g cukru</li>
<li>garść suszonych kwiatków lawendy</li>
<li>szczypta soli</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/02/kruche-ciasteczka-maslane-z-lawenda/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<ol>
<li>Nagrzać piekarnik do 170 stopni.</li>
<li>Lawendę zmiksować z cukrem na puder.</li>
<li>Przesianą mąkę wymieszać z lawendowym cukrem.</li>
<li>Masło posiekać, dodać do mąki i cukru. Rozcieramy w palcach masło z mąką i cukrem aż do całkowitegopołączenia składników, nie dłużej.</li>
<li>Rozpłaszczamy ciasto na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, tak aby miało wysokość maksymalnie 1 cm.</li>
<li>Kroimy na kwadraty lub prostokąty, lub inne kształty na jakie mamy ochotę. Można użyć też foremek. Wycięte kształty powinny być od siebie oddalone o ok. 0,5-1 cm.</li>
<li>Pieczemy około 20 minut, aż staną się złote (ale nie brązowe).</li>
</ol>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/02/kruche-ciasteczka-maslane-z-lawenda/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2014/02/kruche-ciasteczka-maslane-z-lawenda/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Koktajl z awokado</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2014/02/koktajl-z-awokado/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2014/02/koktajl-z-awokado/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Feb 2014 15:42:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[koktajle]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[awokado]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=968</guid>

					<description><![CDATA[Składniki: 1 awokado 1,5 szklanki mleka roślinnego 3 łyżeczki syropu z agawy lub brązowego cukru sok z połówki limonki lub cytryny (można dodać świeże listki mięty) Wszystko zmiksować, przelać do szklanek i gotowe. 🙂 Z tej ilości składników wychodzą dwie szklanki koktajlu. Najbardziej lubię taki koktajl pić przez słomkę z dużym otworem. Albo wyjadać łyżeczką. [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/02/koktajl-z-awokado/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Składniki:</p>
<ul>
<li>1 awokado</li>
<li>1,5 szklanki mleka roślinnego</li>
<li>3 łyżeczki syropu z agawy lub brązowego cukru</li>
<li>sok z połówki limonki lub cytryny</li>
<li>(można dodać świeże listki mięty)</li>
</ul>
<p>Wszystko zmiksować, przelać do szklanek i gotowe. 🙂</p>
<p>Z tej ilości składników wychodzą dwie szklanki koktajlu.</p>
<p>Najbardziej lubię taki koktajl pić przez słomkę z dużym otworem. Albo wyjadać łyżeczką.<br />
Jest przecudownie kremowy, gładki i gęsty. Co ciekawe – smakuje nawet tym, którzy nie przepadają za awokado. Sprawdziłam! 😉</p>
<p>To ostatnio mój ulubiony pomysł na szybkie śniadanie. Albo na szybki deser. Można też dodać kostki lodu i połowę mleka, wtedy powstanie coś w rodzaju lodów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2014/02/koktajl-z-awokado/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Minął rok…</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/12/minal-rok/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2013/12/minal-rok/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Dec 2013 14:38:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[czekolada]]></category>
		<category><![CDATA[daktyle]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[trufle]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=725</guid>

					<description><![CDATA[Nie wiem, kiedy to się stało. Jak z bicza strzelił. Przez ten czas udało mi się ugotować mnóstwo pysznych dań, z których część znalazła się na blogu. Byłam na kilku warsztatach kulinarnych, poznałam wspaniałe osoby, oraz odwiedziłam niesamowite miejsca, do których mam nadzieję jeszcze wrócić. To między innymi: Siedlisko w Blankach, Pracownia Manualna, Pałac w [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem, kiedy to się stało. Jak z bicza strzelił. Przez ten czas udało mi się ugotować mnóstwo pysznych dań, z których część znalazła się na blogu. Byłam na kilku warsztatach kulinarnych, poznałam wspaniałe osoby, oraz odwiedziłam niesamowite miejsca, do których mam nadzieję jeszcze wrócić. To między innymi: <a href="http://www.siedliskoblanki.com/" target="_blank">Siedlisko w Blankach</a>, <a href="https://www.facebook.com/pracownia.manualna?fref=t" target="_blank">Pracownia Manualna</a>, <a href="http://www.palacnosowo.ohp.pl/" target="_blank">Pałac w Nosowie</a>, <a href="http://europlant.biz/pl/home" target="_blank">sortownia ziemniaków</a>, <a href="http://www.baziolka.pl/" target="_blank">fabryka ziół</a>. Muszę w końcu zamieścić relacje z warsztatów, bo ta aż nieprzyzwoite, że jeszcze tego nie zrobiłam… Tym bardziej, że przecież są już napisane. Niech to będzie jednym z moich postanowień noworocznych 😉</p>
<p>Jak pewnie zauważyliście, na moim blogu nie ma przepisów na dania mięsne (no, jest kilka z rybami ;). W ostatnim roku praktycznie przestałam jeść mięso, a ryby i owoce morza jem bardzo rzadko i okazjonalnie. Coraz więcej przygotowuję potraw wegańskich i czerpię z tego wielką radość. Coraz rzadziej robię zakupy w sklepie – kooperatywa to jednak coś wspaniałego! Pyszne, sprawdzone produkty prosto od producentów/importerów. Oliwy, oleje, oliwki, cytrusy, mąki, warzywa, soki, czekolada, jogurty, sery, kosmetyki, orzechy, kasze, tofu, owoce suszone i świeże, przetwory…</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/12/minal-rok/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Z dzisiejszej okazji – dwa przepisy na trufle. Pierwsze to trufle wegańskie – z orzechów włoskich, daktyli i nerkowców. Drugie – to trufle z gorzkiej czekolady z chili. A jako, że dziś Sylwester – to trufle są z dodatkiem alkoholu. Można je też zrobić bez dodatku brandy – na pewno też będą pyszne.</p>
<h4>Dziko pysznego nowego roku!</h4>
<p><b> </b></p>
<h3><b>Trufle wegańskie</b></h3>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/12/minal-rok/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Składniki:</b></p>
<ul>
<li>100g daktyli</li>
<li>50g zmielonych orzechów włoskich</li>
<li>60g nerkowców (można je najpierw namoczyć)</li>
<li>2 łyżki brandy</li>
<li>2 łyżki kakao (może być też karob)</li>
<li>do obtoczenia: ok. 2-3 łyżki przesianego kakao w proszku lub mielonych orzechów</li>
</ul>
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<ol>
<li>Wszystkie składniki zmiksować w blenderze.</li>
<li>Z masy formować kulki i obtaczać w kakao lub mielonych orzechach.</li>
<li>Trufle przechowywać w lodówce. Nie za długo – kilka dni.</li>
</ol>
<p>Z masy wychodzi około 20 trufli.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/12/minal-rok/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<h3>Trufle czekoladowe z brandy i chili</h3>
<p><b>Składniki:</b></p>
<ul>
<li>200g gorzkiej czekolady (min. 70% zawartości kakao)</li>
<li>150 ml śmietanki kremówki w temperaturze pokojowej</li>
<li>1 łyżka miękkiego masła</li>
<li>3 łyżki brandy</li>
<li>szczypta soli morskiej</li>
<li>0,5-1 łyżeczka chili</li>
<li>2 łyżki gorzkiego kakao w proszku</li>
<li>dodatkowo, do obtoczenia trufli – gorzkie kakao w proszku i/lub mielone migdały</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/12/minal-rok/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<ol>
<li>Połamaną na drobne kawałki czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej na parze, na małym ogniu, ciągle mieszając.</li>
<li>Gdy się rozpuści, dodajemy masło i wciąż mieszamy, aż czekolada wchłonie masło.</li>
<li>Śmietankę dodajemy małymi partiami i nie przestajemy mieszać.</li>
<li>Gdy cała śmietanka połączy się z czekoladą, dodajemy kakao, sól i chili.</li>
<li>Zdejmujemy miskę z ognia i dodajemy brandy, po jednej łyżce; mieszamy do uzyskania gładkiej masy.</li>
<li>Masa powinna mieć jednorodną i jedwabistą konsystencję.</li>
<li>Należy ją schłodzić w lodówce (przez około kilka godzin – można ten proces przyspieszyć korzystając z zamrażalnika).</li>
<li>Gdy stężeje, z masy formujemy kulki (łyżeczką) i obtaczamy je w kakao. Nieregularne bryłki też mogą być.</li>
<li>Trufle przechowujemy w lodówce.</li>
</ol>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/12/minal-rok/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2013/12/minal-rok/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sernik dyniowy</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/09/sernik-dyniowy/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2013/09/sernik-dyniowy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Sep 2013 08:10:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wypieki]]></category>
		<category><![CDATA[dynia]]></category>
		<category><![CDATA[sernik]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=692</guid>

					<description><![CDATA[To mój zdecydowany faworyt tej jesieni! Gdy kilka dni temu zamawiałam kawę w Ministerstwie Kawy, zostałam namówiona też na sernik dyniowy. Jak to dobrze, że dałam się skusić! Otrzymałam gładki, kremowy, cynamonowo-dyniowy rarytas o przepięknym kolorze. Już po pierwszym kęsie wiedziałam, że muszę taki zrobić w domu. Co prawda nie jest on dokładnie taki sam, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>To mój zdecydowany faworyt tej jesieni! Gdy kilka dni temu zamawiałam kawę w Ministerstwie Kawy, zostałam namówiona też na sernik dyniowy. Jak to dobrze, że dałam się skusić! Otrzymałam gładki, kremowy, cynamonowo-dyniowy rarytas o przepięknym kolorze. Już po pierwszym kęsie wiedziałam, że muszę taki zrobić w domu. Co prawda nie jest on dokładnie taki sam, ale&#8230; zachwycił nas smakiem i konsystencją.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/09/sernik-dyniowy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Składniki na masę serowo-dyniową:</b></p>
<ul>
<li>1 kg twarogu sernikowego (lub twarogu zmielonego trzykrotnie)</li>
<li>1 opakowanie serka mascarpone (250g)</li>
<li>3 jajka</li>
<li>170 g cukru brązowego jasnego</li>
<li>ok. 400ml puree z dyni (musu dyniowego)</li>
<li>1 łyżeczka cynamonu</li>
<li>1 łyżeczka mielonego imbiru</li>
<li>pół łyżeczki kurkumy (opcjonalnie)</li>
<li>szczypta soli</li>
<li>1 łyżeczka ekstraktu z wanilii</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/09/sernik-dyniowy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Składniki na spód:</b></p>
<ul>
<li>200g herbatników (u mnie ciasteczka owsiane)</li>
<li>1 tabliczka białej czekolady (lub mlecznej)</li>
<li>ok. 60g masła</li>
<li>2 łyżki kakao</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/09/sernik-dyniowy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<ol>
<li>Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową, nie powinny być prosto z lodówki.</li>
<li>Zaczynamy od spodu. Pokruszone herbatniki i czekoladę mielimy w blenderze razem masłem i kakao. Wyklejamy ciastem tortownicę i wkładamy ją do lodówki.</li>
<li>Masa serowa: twaróg sernikowy wymieszać w misce z mascarpone i musem dyniowym. Dodać cukier, sól, cynamon, imbir, kurkumę i ekstrakt z wanilii i wszystko dokładnie wymieszać. Do masy dodajemy po jednym jajku i mieszamy. Do tego wszystkiego użyłam miksera, zdecydowanie ułatwia pracę, lecz nie jest on niezbędny.</li>
<li>Masę serową wylewamy na schłodzony spód.</li>
<li>Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni, na dolnej półce stawiamy naczynie (np. keksówkę, formę do tarty) z gorącą wodą, która parując będzie nawilżać powietrze w piekarniku.</li>
<li>Wstawiamy sernik i pieczemy około 30 minut. Po tym czasie zmniejszamy temperaturę do około 160 stopni i pieczemy przez następne 15 minut, następnie obniżamy temperaturę do 120 stopni i pieczemy jeszcze 20 minut.</li>
<li>Zostawiamy sernik w piekarniku i uchylamy drzwiczki piekarnika. Gdy się trochę chłodzi, wyjmujemy sernik z piekarnika, lecz zostawiamy go w tortownicy do całkowitego ostudzenia. Po wystudzeniu dobrze jest okroić nożem brzegi i zdjąć obręcz tortownicy.</li>
<li>Wstawiamy wystudzony sernik do lodówki i tam zostawiamy go przez kilka godzin, a najlepiej do następnego dnia (i to jest ten najtrudniejszy etap robienia sernika – czekanie… Ale warto: najlepiej smakuje na drugi dzień.)</li>
</ol>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/09/sernik-dyniowy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Jak zrobić mus dyniowy?</b></p>
<p>Dynię upiec w piekarniku w temperaturze 180-200 stopni przez około godzinę. Jeśli jest duża, to można ją wcześniej przekroić i wyjąć pestki. Jeśli pieczemy dynię w całości (moja była nieduża) – po upieczeniu usuwamy pestki i skórę, a miąższ zostawiamy na sitku do odcieknięcia. Później wszystko dokładnie miksujemy blenderem na gładki mus.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/09/sernik-dyniowy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2013/09/sernik-dyniowy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Koktajl w odcieniu koralowym</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/09/koktajl-w-odcieniu-koralowym/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Sep 2013 13:07:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[koktajle]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[ananas]]></category>
		<category><![CDATA[arbuz]]></category>
		<category><![CDATA[koktajl]]></category>
		<category><![CDATA[mango]]></category>
		<category><![CDATA[smoothie]]></category>
		<category><![CDATA[truskawki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=652</guid>

					<description><![CDATA[I znowu przepis na koktajl&#8230; Bardzo je lubię, szczególnie takie składające się z samych owoców. Aby go zrobić, przygotuj: kawałek arbuza (bez pestek), ćwierć świeżego ananasa, soczyste mango sporą garść truskawek Zmiksuj i gotowe. Powstanie pyszny, gęsty, aksamitny napój. Na deser lub zamiast lanczu 😉 Uwielbiam! &#160;]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>I znowu przepis na koktajl&#8230;</p>
<p>Bardzo je lubię, szczególnie takie składające się z samych owoców.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/09/koktajl-w-odcieniu-koralowym/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Aby go zrobić, przygotuj:</p>
<ul>
<li>kawałek arbuza (bez pestek),</li>
<li>ćwierć świeżego ananasa,</li>
<li>soczyste mango</li>
<li>sporą garść truskawek</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/09/koktajl-w-odcieniu-koralowym/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Zmiksuj i gotowe.</p>
<p>Powstanie pyszny, gęsty, aksamitny napój. Na deser lub zamiast lanczu 😉</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/09/koktajl-w-odcieniu-koralowym/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<h5 style="text-align: left;">Uwielbiam!</h5>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sorbet śliwkowy</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/08/sorbet-sliwkowy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Aug 2013 08:00:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[lody]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[śliwki]]></category>
		<category><![CDATA[sorbet]]></category>
		<category><![CDATA[ulena]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=626</guid>

					<description><![CDATA[Dostałam od znajomych mnóstwo bardzo dojrzałych śliwek. Długo zastanawiałam się, co z nimi zrobić, bo nie dałabym rady ich zjeść na surowo. Kompot? Banalne. Dżem? Nie mam słoików. Crumble? Za gorąco – musiałabym włączyć piekarnik… Wiem! Lody – przecież mam maszynkę. A najlepiej sorbet. Jak pomyślałam – tak zrobiłam. Wyszły przepyszne! Przepis podobny do tego [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/08/sorbet-sliwkowy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Dostałam od znajomych mnóstwo bardzo dojrzałych śliwek. Długo zastanawiałam się, co z nimi zrobić, bo nie dałabym rady ich zjeść na surowo. Kompot? Banalne. Dżem? Nie mam słoików. Crumble? Za gorąco – musiałabym włączyć piekarnik… Wiem! Lody – przecież mam maszynkę. A najlepiej sorbet. Jak pomyślałam – tak zrobiłam. Wyszły przepyszne! Przepis podobny do tego na <a title="Sorbet jabłkowy" href="https://www.dzikapycha.pl/2013/08/sorbet-jablkowy/" target="_blank">sorbet jabłkowy</a>.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/08/sorbet-sliwkowy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Składniki:</b></p>
<ul>
<li>2 kg śliwek (u mnie to była odmiana ulena)</li>
<li>2 łyżki cukru (u mnie ksylitol)</li>
<li>200ml wody</li>
<li>laska cynamonu<br />
(+maszynka do lodów)</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/08/sorbet-sliwkowy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<p>Najpierw przygotowujemy mus śliwkowy, najlepiej dzień wcześniej, wstawiamy do lodówki, żeby był porządnie schłodzony. Wtedy lody będą gotowe po trzydziestu minutach.</p>
<p>Śliwki umyć, obrać ze skórki – moje były tak dojrzałe, że skórka sama odchodziła. Usunąć pestki i śliwki pokroić. Wrzucić do garnka, dodać cukier/ksylitol, laskę cynamonu i wodę. Pogotować, bez przykrycia, aż wyparuje większość wody a śliwki się rozpadną. Cynamon wyjmujemy z garnka, a śliwki miksujemy. Moje śliwki były bardzo słodkie, więc dodałam tylko dwie łyżki cukru, jednak jeśli wolicie słodsze lody lub śliwki są kwaśniejsze, trzeba dodać więcej cukru.</p>
<p>Gdy mus śliwkowy wystygnie, wstawiamy go do lodówki i chłodzimy.</p>
<p>Następnego dnia wyciągamy maszynkę do lodów i postępujemy zgodnie z instrukcjami obsługi maszynki.</p>
<p>Jeśli nie macie maszynki do lodów, można masę wstawić do zamrażalnika i co godzinę-dwie wyjmować i przemieszać/zmiksować masę, żeby zapobiec powstawaniu kryształków lodu. Ewentualnie można zamrozić mus śliwkowy w pojemniczku na kostki lodu i zmiksować bezpośrednio przed podaniem.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/08/sorbet-sliwkowy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<h5>Pyszne i (prawie) bez cukru. Same owoce.</h5>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sorbet jabłkowy</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/08/sorbet-jablkowy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Aug 2013 12:43:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[deser]]></category>
		<category><![CDATA[jabłka]]></category>
		<category><![CDATA[lody]]></category>
		<category><![CDATA[papierówki]]></category>
		<category><![CDATA[sok jablkowy]]></category>
		<category><![CDATA[sorbet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=607</guid>

					<description><![CDATA[Kupiłam niedawno maszynkę do lodów i wcale nie żałuję. Na szczęście nie zajmuje wiele miejsca, bo w mojej maleńkiej kuchni i tak jest za ciasno. Dzięki tej maszynce udało mi się wyczarować lody z czarnej porzeczki (wspaniałe, nawet osobom nielubiącym porzeczek bardzo smakowały), czerwonej porzeczki, moreli i banana… Mogę za jej pomocą przygotować lody owocowe, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kupiłam niedawno maszynkę do lodów i wcale nie żałuję. Na szczęście nie zajmuje wiele miejsca, bo w mojej maleńkiej kuchni i tak jest za ciasno. Dzięki tej maszynce udało mi się wyczarować lody z czarnej porzeczki (wspaniałe, nawet osobom nielubiącym porzeczek bardzo smakowały), czerwonej porzeczki, moreli i banana… Mogę za jej pomocą przygotować lody owocowe, które tak bardzo lubię. No i przede wszystkim: wiem, z czego są zrobione.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/08/sorbet-jablkowy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Gdy zobaczyłam na targu papierówki, musiałam je kupić – kusiły wyglądem i zapachem, który przypomniał mi wakacje u Dziadków w dzieciństwie. Oczywiście, pomyślałam, że zrobię z nich lody. A najlepiej sorbet.</p>
<p>Zainspirował mnie <a href="http://kucharnia.blogspot.com/2012/08/przechytrzyc-czas-z-magosia-lody-z.html" target="_blank">wpis Anny-Marii o lodach z karmelizowanych papierówek</a>, jednak żeby to był zdrowy (i przypadkowo wegański) deser, postanowiłam zrobić sorbet.</p>
<p>I zrobiłam. Jejku, co to za wspaniały smak! Nie za słodkie, orzeźwiające, mocno jabłkowe z nutką mięty. Z papierówek i soku jabłkowego tłoczonego, bez konserwantów i cukru, powstał obłędny sorbet jabłkowy. Polecam wszystkim!</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/08/sorbet-jablkowy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Składniki:</b></p>
<ul>
<li>1 kg papierówek</li>
<li>4 łyżki wody</li>
<li>ok. 500ml soku jabłkowego (tłoczonego, bez konserwantów – mój był z dodatkiem mięty)</li>
<li>ok. 4 łyżki ksylitolu (ale może być też cukier)</li>
<li>(+ blender i maszynka do lodów)</li>
</ul>
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<ol>
<li>Najpierw przygotowujemy mus jabłkowy, najlepiej dzień wcześniej, wstawiamy do lodówki, żeby był porządnie schłodzony. Tak samo sok jabłkowy: najlepiej, żeby był zimny.</li>
<li>Jabłka obieramy, pozbawiamy gniazd nasiennych i kroimy w małe kawałki.</li>
<li>Wrzucamy je do garnka, dodajemy wodę i prażymy jabłka, aż zaczną się rozpadać. Dodajemy ksylitol (lub cukier) i jeszcze prażymy, żeby ksylitol/cukier się rozpuścił i sok całkowicie odparował. Powinien powstać gęsty mus o konsystencji marmolady.</li>
<li>Gdy mus wystygnie, wstawiamy go do lodówki i chłodzimy.</li>
<li>Następnego dnia (lub po paru godzinach) przygotowujemy „masę lodową”: miksujemy schłodzony mus jabłkowy z zimnym sokiem na gładko i przelewamy do maszynki do lodów. Dalej postępujemy zgodnie z instrukcjami obsługi maszynki.</li>
<li>Jeśli nie macie maszynki do lodów, można masę wstawić do zamrażalnika i co godzinę wyjmować i przemieszać/zmiksować masę, żeby zapobiec powstawaniu kryształków lodu. Ewentualnie można wszystko jeszcze raz zmiksować bezpośrednio przed podaniem, ale to pewnie lepiej będzie zamrozić masę lodową w pojemniczku na kostki lodu.</li>
</ol>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/08/sorbet-jablkowy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Mój sok był z dodatkiem mięty, więc powstał sorbet jabłkowy z lekką nutą mięty, ale można dodać do musu jabłkowego np. cynamonu lub świeżych listków mięty. Zależy, na co macie ochotę.</p>
<h4>Obłędnie pyszne!</h4>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zielona tarta z herbatą matcha</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/08/zielona-tarta-z-herbata-matcha/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2013/08/zielona-tarta-z-herbata-matcha/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Aug 2013 12:35:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wypieki]]></category>
		<category><![CDATA[bita śmietana]]></category>
		<category><![CDATA[borówki]]></category>
		<category><![CDATA[ciasto kruche]]></category>
		<category><![CDATA[deser]]></category>
		<category><![CDATA[lemon curd]]></category>
		<category><![CDATA[mascarpone]]></category>
		<category><![CDATA[matcha]]></category>
		<category><![CDATA[tarta]]></category>
		<category><![CDATA[zielona herbata]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=579</guid>

					<description><![CDATA[Już dawno chciałam zrobić coś z wykorzystaniem herbaty matcha. To taki zielony herbaciany proszek. Szukałam go długo w różnych sklepach i pewnego dnia po prostu „wyrósł mi przed oczami” na sklepowej półce. Kupiłam i postanowiłam zrobić zieloną wersję tarty z owocami. Ma przecudny kolor, lekko herbaciany aromat i smakuje obłędnie. Kwaskowy krem i owoce idealnie [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Już dawno chciałam zrobić coś z wykorzystaniem herbaty matcha. To taki zielony herbaciany proszek. Szukałam go długo w różnych sklepach i pewnego dnia po prostu „wyrósł mi przed oczami” na sklepowej półce. Kupiłam i postanowiłam zrobić zieloną wersję <a title="Letnia tarta z owocami" href="https://www.dzikapycha.pl/2013/07/letnia-tarta-z-owocami/" target="_blank">tarty z owocami.</a> Ma przecudny kolor, lekko herbaciany aromat i smakuje obłędnie. Kwaskowy krem i owoce idealnie dopełniają smak.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/08/zielona-tarta-z-herbata-matcha/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Spód:</b></p>
<ul>
<li>100g mielonych orzechów włoskich</li>
<li>100g wiórków kokosowych</li>
<li>200g mąki</li>
<li>1 jajko</li>
<li>80g masła</li>
<li>80g cukru pudru</li>
</ul>
<p>Ciasto wyrabiamy krótko, jak zwykłe kruche ciasto, do dokładnego połączenia składników. Formujemy kulę, zawijamy w folię spożywczą i chowamy na pół godziny do lodówki albo zamrażalnika. Schłodzonym ciastem wykładamy formę do pieczenia: można je rozwałkować, albo kroić na plastry i wyklejać nimi formę, a później dłońmi ugniatać aż do wyklejenia całej formy (dno i boki). Osobiście wolę ten drugi sposób. Dzięki temu nie zostają żadne okrawki ciasta, z którymi nie wiadomo co zrobić.</p>
<p>Swoją tartę zrobiłam tym razem w tortownicy, gdyż przygotowałam ją na urodziny koleżanki i musiałam ją ze sobą zabrać. Tortownicę dużo łatwiej przetransportować bez uszczerbku dla tarty. Ta ilość ciasta wystarczy na wyklejenie tortownicy o średnicy 26 cm i wysokości 4 cm. Oczywiście, jeśli nie przewozicie tarty, nie musicie używać tortownicy, jednak ma ona tę zaletę, że ma wyjmowane dno, więc gotowy deser łatwiej się kroi i serwuje. Boku tortownicy nie wyłożyłam ciastem do samego brzegu &#8211; zostawiłam jakieś 1-1,5 cm &#8211; krem nie wystarczyłby na całą wysokość.</p>
<p>Nakłuwamy ciasto widelcem. Dobrze jest obciążyć ciasto np. fasolą, żeby dno pozostało płaskie. Jeśli tego nie zrobimy, należy pilnować, żeby nie urosło.</p>
<p>Pieczemy w piekarniku nagrzanym do <strong>180 °C</strong> przez <strong>15 minut</strong>. Należy uważać, żeby brzegi się nie spaliły. 😉</p>
<p>Odstawiamy do schłodzenia.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/08/zielona-tarta-z-herbata-matcha/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Krem:</b></p>
<ul>
<li>400 ml śmietanki kremówki</li>
<li>250 g mascarpone</li>
<li>2 łyżki cukru pudru</li>
<li>2 łyżki herbaty matcha</li>
</ul>
<p><b>dodatkowo:</b></p>
<ul>
<li>lemon curd &#8211; 2-3 łyżki</li>
<li>borówki do dekoracji &#8211; garść albo dwie</li>
</ul>
<p>Ubijamy śmietanę, w trakcie dodajemy cukier puder, sól i herbaciany proszek. Gdy śmietana będzie ubita, dodajemy mascarpone; dokładnie i delikatnie mieszamy.</p>
<p>Schłodzony spód tarty smarujemy cytrynowym kremem <i>lemon curd. </i>Można zrobić samodzielnie, ale potrzebujemy tylko 2-3 łyżki, więc użyłam gotowego kremu przywiezionego z Anglii. (W Polsce można kupić w M&amp;S.) Na to przekładamy krem. Można posypać wierzch proszkiem herbacianym. Na kremie układamy owoce.</p>
<p>Oczywiście, tarta powinna być przechowywana w lodówce. Najlepiej przygotować ją kilka godzin wcześniej. Po kilku godzinach krem zgęstnieje, ale jeśli chcemy zjeść ją od razu, to też można.</p>
<p>To taka tarta-ufoludek 😉</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2013/08/zielona-tarta-z-herbata-matcha/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
