<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>wegańskie | Dzika pycha! Blog kulinarny</title>
	<atom:link href="https://www.dzikapycha.pl/tag/weganskie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.dzikapycha.pl</link>
	<description>Blog fotokulinarny - przepisy, pomysły, zdjęcia jedzenia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 26 Oct 2020 00:30:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://www.dzikapycha.pl/wp-content/uploads/2020/02/cropped-dzika_avatar-e1582581348825-32x32.jpg</url>
	<title>wegańskie | Dzika pycha! Blog kulinarny</title>
	<link>https://www.dzikapycha.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Kulki pełne dobrej energii</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2016/03/kulki-pelne-dobrej-energii/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2016/03/kulki-pelne-dobrej-energii/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Mar 2016 12:54:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[daktyle]]></category>
		<category><![CDATA[kakao]]></category>
		<category><![CDATA[nerkowce]]></category>
		<category><![CDATA[skórka pomarańczowa]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=2122</guid>

					<description><![CDATA[]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<div class="et_pb_section et_pb_section_0 et_section_regular" >
				
				
				
				
				
				
				<div class="et_pb_row et_pb_row_0">
				<div class="et_pb_column et_pb_column_4_4 et_pb_column_0  et_pb_css_mix_blend_mode_passthrough et-last-child">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_module et_pb_text et_pb_text_0  et_pb_text_align_left et_pb_bg_layout_light">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_text_inner">Jakiś czas temu opublikowałam przepis na <a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">batony daktylowo-nerkowcowe</a>. I dzisiejszy przepis jest wariacją na temat tych batonów – tylko tym razem w formie kulek. Kulki mają tę przewagę nad batonami, że wychodzi ich więcej i są takie w zasadzie na jednego kęsa. Albo na dwa, zależy od wielkości kulki.

Takie kulki są idealne, gdy macie ochotę na coś słodkiego. Są całkowicie naturalne, a słodkość pochodzi tylko z daktyli. Są pyszne, lekko czekoladowe&#8230; &nbsp;Mmmm&#8230;

Kulki można zapakować w mini papilotki, wyglądają wtedy bardziej elegancko i profesjonalnie 😉

 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2016/03/kulki-pelne-dobrej-energii/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 

<strong>Składniki:</strong>
<ul>
 	<li>200g nerkowców</li>
 	<li>200g świeżych daktyli</li>
 	<li>skórka otarta z jednej pomarańczy</li>
 	<li>3 łyżeczki kakao</li>
</ul>
<strong>Przygotowanie:</strong>

Do przygotowania potrzebne będzie, podobnie jak w przepisie na batony, tyle samo nerkowców i świeżych daktyli (suszone daktyle też mogą być, tylko trzeba je najpierw namoczyć, żeby były bardziej „plastyczne” i żeby łatwiej było je zmiksować). Do tego trochę kakao. I skórka otarta z pomarańczy (opcjonalnie). Miksujemy w blenderze, najpierw orzechy, później dodajemy daktyle i skórkę pomarańczową, na koniec dosypujemy kakao. Miksujemy pulsacyjnie, masa jest gęsta i czasem trzeba sobie pomóc łyżką. Gdy wszystkie składniki będą zmiksowane, przekładamy je do miski i dłońmi jeszcze ugniatamy, jak ciasto. Miskę z masą chowamy do lodówki na min. 30 minut, żeby masa trochę się schłodziła. Po tym czasie łyżeczką do herbaty nabieramy masę i dłońmi formujemy kulki. Od Was zależy, jakiej wielkości kulki powstaną. Ja chyba najbardziej lubię takie nieduże, o średnicy 1,5 cm. Gotowe kulki znów wstawiamy do lodówki. Istnieje niebezpieczeństwo, że za każdym razem, gdy otworzycie drzwi, będziecie sięgać po kulkę – na wszelki wypadek przechowujcie kulki w zamkniętym pojemniku. 😉

Wychodzi 40-45 małych kulek.

 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2016/03/kulki-pelne-dobrej-energii/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 

&nbsp;</div>
			</div>
			</div>
				
				
				
				
			</div>
				
				
			</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2016/03/kulki-pelne-dobrej-energii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kotlety z kapusty kiszonej</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2016/01/kotlety-z-kapusty-kiszonej/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2016/01/kotlety-z-kapusty-kiszonej/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2016 08:09:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[burgery]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta kiszona]]></category>
		<category><![CDATA[kotlety]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=2096</guid>

					<description><![CDATA[Po Świętach zostało mi ponad pół kilograma kapusty kiszonej i jakoś nie miałam ochoty na zjadanie jej na surowo, a kapusta z grzybami już mi się troszkę znudziła. Mogłam zrobić kapuśniak, ale na to też nie miałam ochoty. I nagle olśnienie – kotlety z kiszonej kapusty! Jadłam takie już gdzieś kiedyś, czemu nie spróbować zrobić [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Po Świętach zostało mi ponad pół kilograma kapusty kiszonej i jakoś nie miałam ochoty na zjadanie jej na surowo, a kapusta z grzybami już mi się troszkę znudziła. Mogłam zrobić kapuśniak, ale na to też nie miałam ochoty. I nagle olśnienie – kotlety z kiszonej kapusty! Jadłam takie już gdzieś kiedyś, czemu nie spróbować zrobić ich właśnie teraz? Znalazłam kilka przepisów, jednak jeden wydał mi się najbardziej interesujący – praktycznie sama kapusta, trochę mąki, bułka. I tak – bez jaja się trzyma! 😉<br />
Oryginalny przepis znajduje się na blogu <a href="http://ekopowidla.blogspot.com/2015/02/kotlety-z-kapusty-kiszonej.html" target="_blank">ekopowidła</a>.</p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>500-600g dobrej kapusty kiszonej</li>
<li>100g mąki</li>
<li>1 sucha bułka</li>
<li>łyżeczka cukru</li>
<li>łyżka kminku (opcjonalnie, można pominąć, jeśli nie lubisz kminku)</li>
<li>sól, pieprz</li>
<li>olej do smażenia</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2016/01/kotlety-z-kapusty-kiszonej/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>Kapustę przełóż do miski, posyp cukrem i zostaw na kilka minut. Po tym czasie odciśnij kapustę i posiekaj ją. Podejrzewam, że posypywanie cukrem można pominąć, ale odciskania kapusty już nie. Dodaj mąkę i bułkę – ja użyłam starej, kompletnie wysuszonej ciabatki, którą namoczyłam w wodzie, odsączyłam i rozdrobniłam palcami. Dodaj kminek, sól i pieprz, wszystko dokładnie wymieszaj – najlepiej dłonią i formuj okrągłe kotleciki. Smaż na rozgrzanej patelni na oleju.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2016/01/kotlety-z-kapusty-kiszonej/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Ja oczywiście zjadłam je same, ale spokojnie mogą być daniem obiadowym – zjedzone z ziemniakami i jakąś surówką. Albo w bułce, jako wegetariański burger. A w zasadzie wegański, bo przypadkowo kotlety są daniem całkowicie roślinnym :).</p>
<p>Zaskakują smakiem, ale są przepyszne! Polecam bardzo.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2016/01/kotlety-z-kapusty-kiszonej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Daktylowo-nerkowcowa słodycz</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Mar 2015 06:28:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[batony]]></category>
		<category><![CDATA[daktyle]]></category>
		<category><![CDATA[nerkowce]]></category>
		<category><![CDATA[raw]]></category>
		<category><![CDATA[surowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1559</guid>

					<description><![CDATA[Proszę Państwa, to coś obłędnie pysznego i zaskakująco łatwego do zrobienia. Tylko dwa składniki (lub trzy). Do tego blender, pergamin i nóż. I już. W parę chwil masz pyszne i zdrowe surowe batony wegańskie z daktyli i nerkowców. A dokładnie, to: weź tyle samo daktyli i nerkowców, do tego odrobina jagód goji, wrzuć wszystko do [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Proszę Państwa, to coś obłędnie pysznego i zaskakująco łatwego do zrobienia. Tylko dwa składniki (lub trzy). Do tego blender, pergamin i nóż. I już. W parę chwil masz pyszne i zdrowe surowe batony wegańskie z daktyli i nerkowców.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>A dokładnie, to: weź tyle samo daktyli i nerkowców, do tego odrobina jagód goji, wrzuć wszystko do blendera i zmiksuj wszystko razem. Rozdrobnione daktyle i orzechy wyciągamy z pojemnika blendera i ugniatamy jak masę na kruche ciasto – do połączenia składników. Mój blender nie daje rady zmiksować wszystkiego na gładko. I dobrze, dzięki temu mam w batonach kawałeczki orzechów, a masa nie jest jednolita. Masę „rozpłaszczamy” na desce wyłożonej pergaminem/papierem do pieczenia &#8211; na wysokość ok 0,5-1 cm. Można przygnieść i wyrównać drugą deską, też z papierem. Schłodź w lodówce przez co najmniej godzinę i dopiero wtedy pokrój. Dlaczego papier/pergamin jest ważny? Bo jedną stronę ma taką bardziej śliską, dzięki czemu masa nie przykleja się do papieru. A schłodzona masa lepiej się kroi i trzyma. Dlatego batony przechowuj w lodówce. Ja każdy batonik zawijam w kawałek papieru, dzięki czemu szybko mogę zabrać taki batonik ze sobą do pracy—po prostu otwieram lodówkę i pakuję zawijasek do torebki/kieszeni. Nie wiem, jak długo takie batony można przechowywać &#8211; ale myślę, że lepiej zrobić mniej niż więcej. Zawsze można zrobić znowu. Albo, gdy zrobiliście za dużo &#8211; podzielcie się z kimś, kogo lubicie 🙂</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Na 12 batoników potrzeba:</p>
<ul>
<li>150g daktyli (świeżych)</li>
<li>150g nerkowców</li>
<li>1 łyżka jagód goji</li>
</ul>
<p>Świeże dojrzałe daktyle są dużo lepsze od tych suszonych, bo są bardziej miękkie i łagodne. Gdy masz twarde suszone daktyle, możesz je na chwilę namoczyć, ale na niezbyt długo. I trzeba je porządnie odsączyć. W przeciwnym razie uzyskasz rzadką glamdzię, pyszną, ale batonów z niej nie będzie.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tażin warzywny z dynią i marchewką</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/tazin-warzywny-z-dynia-i-marchewka/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/tazin-warzywny-z-dynia-i-marchewka/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Jan 2015 16:55:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[kasza]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[dynia]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[marchewka]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[seler naciowy]]></category>
		<category><![CDATA[tadżin]]></category>
		<category><![CDATA[tagine]]></category>
		<category><![CDATA[tajine]]></category>
		<category><![CDATA[tażin]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1515</guid>

					<description><![CDATA[Tażin lub też tadżin, (tagine/tajine) – danie kuchni marokańskiej gotowane w specjalnym naczyniu ze stożkową pokrywką z otworkiem. Tradycyjne naczynia zrobione są z gliny, ale w sklepach można spotkać też zrobione z innych materiałów – żeliwne, ceramiczne, stalowe… Moje naczynie jest gliniane, dość duże – przygotowane danie wystarczy dla 4-5 osób. Korzystam z niego na [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tażin lub też tadżin, (<em>tagine/tajine</em>) – danie kuchni marokańskiej gotowane w specjalnym naczyniu ze stożkową pokrywką z otworkiem. Tradycyjne naczynia zrobione są z gliny, ale w sklepach można spotkać też zrobione z innych materiałów – żeliwne, ceramiczne, stalowe… Moje naczynie jest gliniane, dość duże – przygotowane danie wystarczy dla 4-5 osób. Korzystam z niego na kuchence gazowej.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/tazin-warzywny-z-dynia-i-marchewka/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Danie przygotowane w takim naczyniu jest niezwykle aromatyczne i robi się prawie samo, tzn. gdy już wszystko pokroimy, wymieszamy i nakryjemy stożkowatą pokrywką. Koniecznie musi mieć otwór, przez który ulatnia się para (uwaga, parzy! 😉 ) Gotujemy na bardzo małym ogniu.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/tazin-warzywny-z-dynia-i-marchewka/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Poniżej przedstawiam przepis na tażin warzywny. Z cynamonem, kminem rzymskim, imbirem i kolendrą. Fantastyczne, rozgrzewające danie! Oczywiście, jeśli nie macie specjalnego naczynia, możecie przygotować takie danie w garnku z grubym dnem albo nawet w piekarniku.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/tazin-warzywny-z-dynia-i-marchewka/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>3 łyżki oliwy</li>
<li>1-2 łyżeczka mielonej kolendry</li>
<li>1-2 łyżeczka mielonego cynamonu</li>
<li>1 łyżeczka kminu rzymskiego</li>
<li>2 łyżeczki mielonej słodkiej papryki</li>
<li>1-3 łyżeczki suszonej harissy lub pasty (w zależności od tego, jaką ostrość preferujesz)</li>
<li>sok i skórka z 1 cytryny lub limonki</li>
<li>3 małe cebule</li>
<li>4 ząbki czosnku</li>
<li>kawałek świeżego imbiru (2,5 cm )</li>
<li>ugotowana drobna fasolka lub ciecierzyca – 1 szklanka</li>
<li>3 marchewki</li>
<li>kawałek dyni – 300g</li>
<li>3 łodygi selera naciowego</li>
<li>10 suszonych moreli</li>
<li>10 suszonych pomidorów (suchych, np. zasolonych, nie z oliwy)</li>
<li>1 puszka krojonych pomidorów</li>
<li>garść świeżej kolendry i mięty</li>
<li>300-400ml wody/bulionu</li>
<li>sól – ok. pół łyżeczki</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/tazin-warzywny-z-dynia-i-marchewka/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<ol>
<li>Czosnek i 1 cebulę drobno posiekaj. Pozostałe cebule pokrój w grube piórka.</li>
<li>Świeży imbir drobno posiekaj.</li>
<li>Marchew, dynię i seler pokrój w średniej wielkości kawałki.</li>
<li>Suszone pomidory i morele pokrój w cienkie paski.</li>
<li>W naczyniu rozgrzej oliwę; na rozgrzanej oliwie zeszklij posiekany czosnek i cebulę, dorzuć posiekany imbir, przyprawy, wymieszaj. Dodaj pomidory, zagotuj. Dorzuć pokrojone warzywa, fasolę, suszone pomidory i morele, skórkę i sok z cytryny, sól. Zalej wszystko wodą lub bulionem, wymieszaj. Nakryj pokrywką. Zmniejsz ogień – niech warzywa się duszą na małym ogniu przez około 50 minut. Jeśli gotujesz w naczyniu do tagine, to uważaj, nie podnoś pokrywki, bo później będziesz mieć trudności w przykryciu naczynia bez zalewania wszystkiego dookoła sosem.</li>
<li>Podawaj posypane drobno posiekaną świeżą kolendrą i miętą. A do tego na przykład kuskus.</li>
</ol>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/tazin-warzywny-z-dynia-i-marchewka/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/tazin-warzywny-z-dynia-i-marchewka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jaglana wersja „chleba zmieniającego życie”</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/jaglana-wersja-chleba-zmieniajacego-zycie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Jan 2015 19:34:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kasza]]></category>
		<category><![CDATA[płatki owsiane]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wypieki]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[babka płesznik]]></category>
		<category><![CDATA[bezglutenowe]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[kasza jaglana]]></category>
		<category><![CDATA[olej kokosowy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy laskowe]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[syrop daktylowy]]></category>
		<category><![CDATA[syrop z agawy]]></category>
		<category><![CDATA[słonecznik]]></category>
		<category><![CDATA[ziarna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1483</guid>

					<description><![CDATA[Gdy prawie dwa lata temu na blogu My new roots pojawił się przepis na „chleb zmieniający życie”, wszyscy oszaleli na jego punkcie. Wtedy pomyślałam, że też muszę spróbować, tym bardziej, że akurat miałam w domu wszystkie składniki. Zrobiłam raz – nie wyszedł. To znaczy był pyszny, ale się rozpadał. Za jakiś czas zrobiłam drugi raz [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Gdy prawie dwa lata temu na blogu <a href="http://www.mynewroots.org" target="_blank"><em>My new roots</em></a> pojawił się przepis na „<a href="http://www.mynewroots.org/site/2013/02/the-life-changing-loaf-of-bread/" target="_blank">chleb zmieniający życie</a>”, wszyscy oszaleli na jego punkcie. Wtedy pomyślałam, że też muszę spróbować, tym bardziej, że akurat miałam w domu wszystkie składniki. Zrobiłam raz – nie wyszedł. To znaczy był pyszny, ale się rozpadał. Za jakiś czas zrobiłam drugi raz – to samo. Kurczę, pomyślałam, może coś robię nie tak? Do następnej próby podeszłam inaczej – użyłam sporo mielonego siemienia lnianego i mielonej babki płesznik. I to było to! Tak więc, jeśli tak, jak ja, próbowaliście i Wam nie wychodziło, to może właśnie dlatego, że w oryginalnym przepisie nie ma mowy o mielonym siemieniu. To właśnie ono skleja masę i trzyma chleb w całości.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/jaglana-wersja-chleba-zmieniajacego-zycie/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p style="text-align: justify;">W oryginalnym przepisie są płatki owsiane, które uwielbiam i rzeczywiście, idealnie pasują do takiego chleba, ale pomyślałam, że może spróbować zrobić inną wersję tego chleba i zamiast płatków owsianych użyć kaszy jaglanej. I przyznam, że kasza jaglana sprawdza się tu znakomicie. Jeśli jednak wolicie użyć płatków owsianych, przedstawiam też składniki z oryginalnego przepisu. Tylko pamiętajcie o użyciu mielonego siemienia 🙂</p>
<p style="text-align: justify;">Zwiększyłam trochę proporcje składników, bo z mojej formy, która jest dość szeroka, chleb wychodził bardzo płaski. Po zwiększeniu jest troszkę wyższy 🙂</p>
<p>Chleb upiekłam w silikonowej formie o wymiarach 11 x 20 x 6 cm, ale zwykła keksówka powinna też być ok.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/jaglana-wersja-chleba-zmieniajacego-zycie/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>150g pestek słonecznika</li>
<li>100g nasion siemienia lnianego (50g całych ziaren + 50g zmielonego siemienia)</li>
<li>80g orzechów laskowych (mogą być też migdały)</li>
<li>200g ugotowanej kaszy jaglanej</li>
<li>60g ziaren sezamu</li>
<li>5 łyżek nasion babki płesznik (2 łyżki całych ziaren + 3 łyżki zmielonych nasion/łusek)</li>
<li>1 łyżeczka drobnej soli</li>
<li>1 łyżka syropu klonowego, daktylowego lub syropu z agawy</li>
<li>3 łyżki roztopionego oleju kokosowego</li>
<li>300ml ciepłej wody</li>
<li>2 łyżki nasion szałwii hiszpańskiej (chia) – opcjonalnie</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/jaglana-wersja-chleba-zmieniajacego-zycie/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Wymieszaj suche składniki w misce, dodaj kaszę jaglaną, syrop daktylowy, wodę i olej kokosowy. Porządnie wymieszaj. Powinno powstać gęste ciasto. Najlepiej przełóż od razu do prostokątnej formy, w której będziesz piec chleb (możesz ją uprzednio natłuścić, ja swojej silikonowej nie natłuszczałam). Dobrze ugnieć masę w formie, żeby po upieczeniu chleb się nie rozpadał. Jeśli zostawisz chleb w misce na długo, zanim przełożysz go do formy, może być trudno go później przełożyć do formy. Masę odstaw na jakieś 2 godziny, żeby się dobrze skleiła. Piecz w piekarniku w temperaturze 170 stopni. Po około 20 minutach wyjmij chleb z formy, odwracając ją do góry nogami – powinien wyjść bez problemu, i piecz przez następne 40 minut. Jak sprawdzić, czy się dobrze upiekł? Postukaj, powinien wydawać głuchy odgłos. I teraz najważniejsza i najtrudniejsza część, jak zauważa autorka oryginalnego przepisu – chleb należy porządnie wystudzić zanim się go pokroi. Jest to trudne, ale niezbędne – inaczej chleb będzie się rozpadał. Do krojenia należy użyć ostrego noża.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/jaglana-wersja-chleba-zmieniajacego-zycie/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście, można część pestek słonecznika zastąpić pestkami dyni, a zamiast orzechów laskowych można użyć migdałów lub innych orzechów. Jednak lepiej <strong>nie rezygnować z mielonego siemienia</strong>. Mielone siemię lniane można kupić w aptekach lub sklepach &#8211; mało który blender poradzi sobie z tak drobnymi płaskimi ziarenkami. Autorka bloga <a href="http://www.mynewroots.org" target="_blank"><em>My new roots</em></a> zwraca uwagę na to, że użycie babki płesznik również jest konieczne. Bez problemu można ją kupić w stacjonarnych lub internetowych sklepach ze zdrową żywnością, często można spotkać też błonnik witalny, który jest mieszanką łusek babki płesznik i nasion babki jajowatej – też można go wykorzystać.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziś zostałam zapytana o koszt takiego bochenka – policzyłam i nie jest to chleb tani, jeden bochenek to około 10-12 złotych. Ale zaręczam, że jest pyszny i można się najeść już dwiema kromkami. No i dodatkowo jest bezglutenowy 🙂<br />
Mimo wszystko, wychodzi taniej niż z piekarni.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/jaglana-wersja-chleba-zmieniajacego-zycie/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><em>Przepis oryginalny:</em></p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>135g pestek słonecznika</li>
<li>90g nasion siemienia lnianego</li>
<li>65g orzechów laskowych lub migdałów</li>
<li>145g płatków owsianych</li>
<li>2 łyżki nasion chia (szałwii hiszpańskiej)</li>
<li>4 łyżki nasion babki płesznik (lub 3 łyżki zmielonych nasion/łusek babki płesznik)</li>
<li>1 łyżeczka drobnej soli</li>
<li>1 łyżka syropu klonowego</li>
<li>3 łyżki roztopionego oleju kokosowego lub ghee (masła klarowanego)</li>
<li>350ml wody</li>
</ul>
<p>Przygotowanie – jak opisałam powyżej.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/jaglana-wersja-chleba-zmieniajacego-zycie/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Frytki warzywne z piekarnika</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/frytki-warzywne-z-piekarnika/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/frytki-warzywne-z-piekarnika/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Jan 2015 17:22:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[frytki]]></category>
		<category><![CDATA[marchewka]]></category>
		<category><![CDATA[pasternak]]></category>
		<category><![CDATA[pieczone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[pietruszka]]></category>
		<category><![CDATA[seler]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1430</guid>

					<description><![CDATA[Lubicie frytki? Któż ich nie lubi. Uwielbiam te domowe, z ziemniaków. W ogóle to lubię ziemniaki w każdej postaci. Ale lubię również inne warzywa i uważam, że też można z nich zrobić wspaniałe frytki. Często przygotowuję pieczone warzywa, ale takie w formie frytek wymagają więcej krojenia i robię je zdecydowanie rzadziej. Jeśli macie ochotę na [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Lubicie frytki? Któż ich nie lubi. Uwielbiam te domowe, z ziemniaków. W ogóle to lubię ziemniaki w każdej postaci. Ale lubię również inne warzywa i uważam, że też można z nich zrobić wspaniałe frytki. Często przygotowuję <a title="Pieczone warzywa" href="https://www.dzikapycha.pl/2013/01/pieczone-warzywa/" target="_blank">pieczone warzywa</a>, ale takie w formie frytek wymagają więcej krojenia i robię je zdecydowanie rzadziej. Jeśli macie ochotę na taką przekąskę, to zdecydowanie warto poświęcić odrobinę więcej czasu. Przedstawiam Wam alternatywę dla frytek ziemniaczanych – frytki z warzyw korzeniowych: marchewki, pietruszki, pasternaku i selera. Poniższe proporcje są na jedną osobę. Wydaje się, że 5 korzeni to całkiem sporo, ale po upieczeniu wszystkie zmieściły się w jednej małej miseczce. Tak więc jeśli przygotowujecie porcję dla większej liczby osób, użyjcie więcej warzyw, przypraw i oliwy.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/frytki-warzywne-z-piekarnika/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<p><span style="text-decoration: underline;">warzywa</span></p>
<ul>
<li>2 marchewki</li>
<li>1 pietruszka</li>
<li>1 pasternak</li>
<li>1 mały seler</li>
</ul>
<p><span style="text-decoration: underline;">przyprawy</span></p>
<ul>
<li>szczypta mielonego imbiru</li>
<li>1 łyżeczka mielonej kolendry</li>
<li>1/2 łyżeczki cynamonu</li>
<li>1/2 łyżeczki mielonej słodkiej papryki</li>
<li>szczypta chili</li>
<li>1 łyżka oliwy</li>
<li>szczypta soli</li>
<li>pieprz</li>
<li>łyżka oliwy</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/frytki-warzywne-z-piekarnika/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>Warzywa obierz, pokrój na frytki, wrzuć do miski. Skrop oliwą, posyp przyprawami. Dokładnie wymieszaj dłońmi, tak aby wszystkie kawałki dokładnie obtoczyć w przyprawach. Blachę wyłóż papierem do pieczenia lub przygotuj prostokątną formę. Piecz w piekarniku rozgrzanym do 200 °C przez około 30-40 minut, do uzyskania pożądanego stopnia wypieczenia 🙂</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/frytki-warzywne-z-piekarnika/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/frytki-warzywne-z-piekarnika/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sałatka z komosy ryżowej</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/salatka-z-komosy-ryzowej/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/salatka-z-komosy-ryzowej/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Jan 2015 20:53:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kasza]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[sałatki]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[zioła]]></category>
		<category><![CDATA[awokado]]></category>
		<category><![CDATA[bakłażan]]></category>
		<category><![CDATA[kiełki]]></category>
		<category><![CDATA[kiełki rzodkiewki]]></category>
		<category><![CDATA[kolendra]]></category>
		<category><![CDATA[komosa ryżowa]]></category>
		<category><![CDATA[papryka]]></category>
		<category><![CDATA[sałatka]]></category>
		<category><![CDATA[sezam]]></category>
		<category><![CDATA[słonecznik]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1417</guid>

					<description><![CDATA[Komosa ryżowa jest podobno najzdrowszym z ziaren. Jakiś czas temu, zanim stała się bardzo modna i w miarę ogólnodostępna, kupiłam jedno opakowanie. Długo się zastanawiałam, co z nią zrobić, w końcu ugotowałam jak kaszę. Rozczarowała mnie. Miała dziwny smak i zapach. Postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę i za drugim razem przekonałam się do niej. [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Komosa ryżowa jest podobno najzdrowszym z ziaren. Jakiś czas temu, zanim stała się bardzo modna i w miarę ogólnodostępna, kupiłam jedno opakowanie. Długo się zastanawiałam, co z nią zrobić, w końcu ugotowałam jak kaszę. Rozczarowała mnie. Miała dziwny smak i zapach. Postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę i za drugim razem przekonałam się do niej. Ale może dlatego, że za drugim razem była to czerwona komosa, nie biała? Czerwona smakuje inaczej, trochę bardziej orzechowo. Jest pyszna. Białą też polubiłam, ale najbardziej lubię ją z dodatkiem komosy czerwonej. Takiej właśnie mieszanki użyłam do przygotowania ostatniej sałatki. Sałatka wyborna, chrupiąca – jest co gryźć. A kiełki rzodkiewki nadają jej lekkiej ostrości. Polecam bardzo. Można też do niej dodać pomidorki koktajlowe i/lub oliwki.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/salatka-z-komosy-ryzowej/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>1 szklanka komosy ryżowej białej (lub zmieszanej z czerwoną)</li>
<li>2 łyżki sezamu</li>
<li>2 łyżki pestek słonecznika</li>
<li>2 łyżki siekanych migdałów</li>
<li>garść kiełków rzodkiewki</li>
<li>pół czerwonej papryki</li>
<li>1 bakłażan</li>
<li>1 dojrzałe awokado</li>
<li>oliwa z oliwek</li>
<li>sól i pieprz do smaku</li>
<li>sok z cytryny</li>
<li>świeża kolendra</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/salatka-z-komosy-ryzowej/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<ol>
<li>Bakłażana pokrój w grube plastry, posmaruj oliwą z obu stron oliwą, posól i popieprz. Upiecz w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni. Około 40 minut, aż zmięknie i się zezłoci z obu stron.</li>
<li>Komosę ugotuj w dwóch szklankach osolonej wody.</li>
<li>Paprykę i awokado pokrój w kostkę. Awokado skrop sokiem z cytryny.</li>
<li>Ziarna słonecznika i migdały upraż na suchej patelni.</li>
<li>Do ugotowanej i przestudzonej kaszy dodaj ostudzonego bakłażana pokrojonego na mniejsze części (np. każdy plaster na ćwiartki), paprykę, awokado, kiełki, sezam, migdały i ziarna słonecznika. Polej oliwą, skrop sokiem z cytryny, jeśli chcesz dopraw solą i pieprzem. Dodaj posiekaną kolendrę. Wymieszaj. Smacznego!</li>
</ol>
<p>A przepis na inną sałatkę z komosy ryżowej znajdziesz <a title="Sałatka z komosy ryżowej z pieczoną dynią" href="https://www.dzikapycha.pl/2014/10/salatka-z-komosy-ryzowej-z-pieczona-dynia/" target="_blank">tu</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/salatka-z-komosy-ryzowej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zupa z czerwonej soczewicy i pomidorów</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2014/12/zupa-z-czerwonej-soczewicy-i-pomidorow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Dec 2014 16:39:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[zupy]]></category>
		<category><![CDATA[marchewka]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[zupa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1346</guid>

					<description><![CDATA[Gdy na dworze jest szaro i zimno, to najbardziej lubię zjeść talerz gorącej zupy. Zupa rozgrzewa, poprawia humor, syci i jest idealna, gdy nie ma się czasu na gotowanie: można ugotować gar zupy na kilka dni i przez kilka dni mieć coś pysznego do jedzenia. Albo mieć czym nakarmić niespodziewanego gościa. Albo spodziewanego. A ta [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy na dworze jest szaro i zimno, to najbardziej lubię zjeść talerz gorącej zupy. Zupa rozgrzewa, poprawia humor, syci i jest idealna, gdy nie ma się czasu na gotowanie: można ugotować gar zupy na kilka dni i przez kilka dni mieć coś pysznego do jedzenia. Albo mieć czym nakarmić niespodziewanego gościa. Albo spodziewanego. A ta zupa przypomina mi zupę, którą jadłam w Stambule. Na śniadanie. Tak więc polecam tę zupę na śniadanie lub obiad, lub kolację.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/12/zupa-z-czerwonej-soczewicy-i-pomidorow/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>kawałek selera</li>
<li>1 pietruszka</li>
<li>2 marchewki</li>
<li>1 por – biała część</li>
<li>1 szklanka czerwonej soczewicy</li>
<li>2 łyżki oliwy</li>
<li>1,5 litra bulionu (lub wody)</li>
<li>ok. 500-600ml gęstego przecieru pomidorowego (nie koncentrat)</li>
<li>2 ząbki czosnku</li>
<li>1 łyżeczka czerwonej papryki w proszku</li>
<li>1 łyżeczka mielonego imbiru</li>
<li>½ łyżeczki płatków chili</li>
<li>sól i pieprz do smaku</li>
<li>sok z cytryny</li>
<li>świeża kolendra (lub natka pietruszki)</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/12/zupa-z-czerwonej-soczewicy-i-pomidorow/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>Pora pokroić w kostkę, zeszklić na rozgrzanej oliwie, dodać pozostałe warzywa pokrojone w drobne kawałki (np. kostkę), bardzo drobno posiekany czosnek i soczewicę i krótko podsmażyć. Zalać bulionem i gotować ok. 20 minut. Dodać przecier pomidorowy i przyprawy, gotować jeszcze ok. 10 minut. W tym czasie warzywa powinny się ugotować, a soczewica rozpaść, zagęszczając zupę. Jeśli trzeba, zupa może się jeszcze chwilę pogotować. Ostrożnie z imbirem i chili, jeśli nie lubicie zbyt ostrych dań, jednak nie rezygnujcie z nich całkowicie 😉</p>
<p>Podawać skropione sokiem z cytryny i z dodatkiem świeżej kolendry.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Witloofsoep &#8211; belgijska zupa z cykorii</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/09/witloofsoep-belgijska-zupa-z-cykorii/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Sep 2013 13:00:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zupy]]></category>
		<category><![CDATA[cykoria]]></category>
		<category><![CDATA[por]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<category><![CDATA[Zuckerhut]]></category>
		<category><![CDATA[zupa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=645</guid>

					<description><![CDATA[Kupiłam u Majlerta kilka główek cykorii Zuckerhut. Wyglądem zupełnie nie przypomina tej cykorii, którą znamy – ma duże podłużne główki, zielone – jest trochę jak sałata, trochę jak kapusta. Lecz jej smaku nie sposób pomylić z łagodną sałatą lub kapustą – jest bardzo gorzka (bardziej niż ta mała biała cykoria, którą uwielbiam jeść na surowo) [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kupiłam u Majlerta kilka główek cykorii <em>Zuckerhut</em>. Wyglądem zupełnie nie przypomina tej cykorii, którą znamy – ma duże podłużne główki, zielone – jest trochę jak sałata, trochę jak kapusta. Lecz jej smaku nie sposób pomylić z łagodną sałatą lub kapustą – jest bardzo gorzka (bardziej niż ta mała biała cykoria, którą uwielbiam jeść na surowo) i to, że w nazwie zawiera słowo „Zucker”, jest zdecydowanie mylące – słodyczy w niej brak. Początkowo chciałam zrobić z niej sałatkę, lecz po spróbowaniu kawałka zrezygnowałam – zdecydowanie zbyt gorzka. To znaczy można wykorzystać ją do sałatki, tak jak dodajemy <em>radicchio rosso</em> – czyli jako dodatek, a nie główny składnik. Chyba, że ktoś bardzo lubi gorycz…</p>
<p>Przypomniało mi się, że kiedyś w Antwerpii zamówiłam lokalny przysmak – <i>witloofsoep, </i>czyli zupę z cykorii. Więc zrobiłam. Jest kremowa, z lekką nutą goryczki. Ciekawy smak, naprawdę niezła. Idealna na taką pogodę jak dziś.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/09/witloofsoep-belgijska-zupa-z-cykorii/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Składniki: </b></p>
<ul>
<li>1 cebula</li>
<li>1 por (biała część)</li>
<li>2-3 główki cykorii Zuckerhut</li>
<li>3 duże ziemniaki, albo 6-7 małych</li>
<li>szklanka mleka sojowego</li>
<li>sól – do smaku (ok 1 łyżeczki)</li>
<li>pieprz/płatki chili – 1 łyżeczka</li>
<li>oliwa/olej</li>
<li>woda – albo bulion – 2 szklanki</li>
<li>pół łyżeczki kurkumy (opcjonalnie)</li>
<li>sok z połówki cytryny</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/09/witloofsoep-belgijska-zupa-z-cykorii/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<ol>
<li>Cebulę i pora posiekać w kostkę i zeszklić.</li>
<li>Cykorię posiekać i dorzucić, poczekać aż zmięknie.</li>
<li>Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę i dorzucić do garnka.</li>
<li>Warzywa zalać wodą, tak żeby przykryło, posolić, popieprzyć/dodać płatki chili.</li>
<li>Gotować ok 15-20 minut.</li>
<li>Pod koniec gotowania dodać mleko sojowe (w wersji niewegańskiej można je zastąpić śmietaną, ale mleko sojowe jest nawet fajniejsze, bo jest lekko słodkawe, więc jeszcze doda słodyczy).</li>
<li>Zmiksować (będzie gęsty krem o takim sobie kolorze, można dodać kurkumy – wtedy będzie ciekawszy) i dodać sok z cytryny.</li>
<li>Podawać z odrobiną oliwy i posiekanymi ziołami, np. natką.</li>
</ol>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/09/witloofsoep-belgijska-zupa-z-cykorii/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sorbet jabłkowy</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/08/sorbet-jablkowy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Aug 2013 12:43:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[deser]]></category>
		<category><![CDATA[jabłka]]></category>
		<category><![CDATA[lody]]></category>
		<category><![CDATA[papierówki]]></category>
		<category><![CDATA[sok jablkowy]]></category>
		<category><![CDATA[sorbet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=607</guid>

					<description><![CDATA[Kupiłam niedawno maszynkę do lodów i wcale nie żałuję. Na szczęście nie zajmuje wiele miejsca, bo w mojej maleńkiej kuchni i tak jest za ciasno. Dzięki tej maszynce udało mi się wyczarować lody z czarnej porzeczki (wspaniałe, nawet osobom nielubiącym porzeczek bardzo smakowały), czerwonej porzeczki, moreli i banana… Mogę za jej pomocą przygotować lody owocowe, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kupiłam niedawno maszynkę do lodów i wcale nie żałuję. Na szczęście nie zajmuje wiele miejsca, bo w mojej maleńkiej kuchni i tak jest za ciasno. Dzięki tej maszynce udało mi się wyczarować lody z czarnej porzeczki (wspaniałe, nawet osobom nielubiącym porzeczek bardzo smakowały), czerwonej porzeczki, moreli i banana… Mogę za jej pomocą przygotować lody owocowe, które tak bardzo lubię. No i przede wszystkim: wiem, z czego są zrobione.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/08/sorbet-jablkowy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Gdy zobaczyłam na targu papierówki, musiałam je kupić – kusiły wyglądem i zapachem, który przypomniał mi wakacje u Dziadków w dzieciństwie. Oczywiście, pomyślałam, że zrobię z nich lody. A najlepiej sorbet.</p>
<p>Zainspirował mnie <a href="http://kucharnia.blogspot.com/2012/08/przechytrzyc-czas-z-magosia-lody-z.html" target="_blank">wpis Anny-Marii o lodach z karmelizowanych papierówek</a>, jednak żeby to był zdrowy (i przypadkowo wegański) deser, postanowiłam zrobić sorbet.</p>
<p>I zrobiłam. Jejku, co to za wspaniały smak! Nie za słodkie, orzeźwiające, mocno jabłkowe z nutką mięty. Z papierówek i soku jabłkowego tłoczonego, bez konserwantów i cukru, powstał obłędny sorbet jabłkowy. Polecam wszystkim!</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/08/sorbet-jablkowy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Składniki:</b></p>
<ul>
<li>1 kg papierówek</li>
<li>4 łyżki wody</li>
<li>ok. 500ml soku jabłkowego (tłoczonego, bez konserwantów – mój był z dodatkiem mięty)</li>
<li>ok. 4 łyżki ksylitolu (ale może być też cukier)</li>
<li>(+ blender i maszynka do lodów)</li>
</ul>
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<ol>
<li>Najpierw przygotowujemy mus jabłkowy, najlepiej dzień wcześniej, wstawiamy do lodówki, żeby był porządnie schłodzony. Tak samo sok jabłkowy: najlepiej, żeby był zimny.</li>
<li>Jabłka obieramy, pozbawiamy gniazd nasiennych i kroimy w małe kawałki.</li>
<li>Wrzucamy je do garnka, dodajemy wodę i prażymy jabłka, aż zaczną się rozpadać. Dodajemy ksylitol (lub cukier) i jeszcze prażymy, żeby ksylitol/cukier się rozpuścił i sok całkowicie odparował. Powinien powstać gęsty mus o konsystencji marmolady.</li>
<li>Gdy mus wystygnie, wstawiamy go do lodówki i chłodzimy.</li>
<li>Następnego dnia (lub po paru godzinach) przygotowujemy „masę lodową”: miksujemy schłodzony mus jabłkowy z zimnym sokiem na gładko i przelewamy do maszynki do lodów. Dalej postępujemy zgodnie z instrukcjami obsługi maszynki.</li>
<li>Jeśli nie macie maszynki do lodów, można masę wstawić do zamrażalnika i co godzinę wyjmować i przemieszać/zmiksować masę, żeby zapobiec powstawaniu kryształków lodu. Ewentualnie można wszystko jeszcze raz zmiksować bezpośrednio przed podaniem, ale to pewnie lepiej będzie zamrozić masę lodową w pojemniczku na kostki lodu.</li>
</ol>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/08/sorbet-jablkowy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Mój sok był z dodatkiem mięty, więc powstał sorbet jabłkowy z lekką nutą mięty, ale można dodać do musu jabłkowego np. cynamonu lub świeżych listków mięty. Zależy, na co macie ochotę.</p>
<h4>Obłędnie pyszne!</h4>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sałatka z bobu</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/07/salatka-z-bobu/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2013/07/salatka-z-bobu/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jul 2013 07:15:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[sałatki]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[bób]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[natka]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[sałatka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=570</guid>

					<description><![CDATA[Moja ulubiona. Przygotowuję ją latem – jest przepyszna i ma cudowne kolory. Robi się ją bardzo łatwo, choć jest trochę pracochłonna – obieranie ziarenek bobu z łupinek trochę trwa. Dla umilenia czasu, można włączyć sobie ulubioną płytę czy audiobooka, albo najlepiej: poprosić kogoś do pomocy, wspólne przygotowywanie jedzenia jest bardzo przyjemne. Składniki: 1 kg świeżego [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/07/salatka-z-bobu/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Moja ulubiona. Przygotowuję ją latem – jest przepyszna i ma cudowne kolory. Robi się ją bardzo łatwo, choć jest trochę pracochłonna – obieranie ziarenek bobu z łupinek trochę trwa. Dla umilenia czasu, można włączyć sobie ulubioną płytę czy audiobooka, albo najlepiej: poprosić kogoś do pomocy, wspólne przygotowywanie jedzenia jest bardzo przyjemne.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/07/salatka-z-bobu/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>1 kg świeżego bobu, najlepiej młodego i drobnego</li>
<li>2 duże dojrzałe pomidory</li>
<li>1 średnia cebula</li>
<li>pęczek natki pietruszki</li>
<li>oliwa z oliwek, z pierwszego tłoczenia</li>
<li>sól i pieprz do smaku</li>
</ul>
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<ol>
<li>Bób opłukać i wrzucić do wrzącej osolonej wody. Młody bób gotować około 7 minut, nie dłużej. Musi być jędrny, a nie rozpadać się na pył. Tyle minut wystarczy, a wtedy bób nie straci pięknego zielonego koloru. Starszy bób trzeba gotować troszkę dłużej, ale bez przesady. Zbyt długo gotowany bób może i jest miękki, ale zmienia kolor na nieapetyczny szarozielony. Ponadto, do sałatki wykorzystujemy bób bez łupinek, więc nie ma potrzeby gotowania go pół godziny. Na tę sałatkę najlepszy będzie świeży młody bób. Jeśli nie mamy pod ręką młodego, może być i starszy, ale świeży. Bób mrożony niestety jest najczęściej stary, wielki i mączysty, a sałatka z takiego nie będzie ani ładnie wyglądać ani smakować. Próbowałam kilka razy i za każdym razem byłam rozczarowana. Właśnie jest sezon na bób &#8211; trzeba to wykorzystać.</li>
<li>Obrać bób z łupinek – w środku bób jest soczyście zielony. Najlepiej zrobić to od razu po ugotowaniu (można przelać zimną wodą) – łatwiej wychodzi z łupinek.</li>
<li>Cebulę kroimy w drobną kostkę.</li>
<li>Pomidory siekamy w kostkę. Można je wcześniej sparzyć wrzątkiem i obrać ze skóry, a nawet oczyścić z gniazd nasiennych, wtedy sałatka nie będzie ‘wodnista’, a wcale nie będzie mniej smaczna. Można też użyć małych pomidorków koktajlowych – wtedy wystarczy przekroić je na pół, a jak są większe – na cztery części.</li>
<li>Natkę drobno siekamy.</li>
<li>Mieszamy wszystko w misce. Polać sałatkę oliwą i przyprawić solą i pieprzem do smaku. Oczywiście najlepsza będzie sól morska a pieprz świeżo zmielony.</li>
</ol>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/07/salatka-z-bobu/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<h4> Smacznego!</h4>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2013/07/salatka-z-bobu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zupa ze szparagów i cukinii z koperkowym pesto</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/05/zupa-ze-szparagow-i-cukinii-z-koperkowym-pesto/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2013/05/zupa-ze-szparagow-i-cukinii-z-koperkowym-pesto/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 May 2013 12:50:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[zupy]]></category>
		<category><![CDATA[cukinia]]></category>
		<category><![CDATA[koperek]]></category>
		<category><![CDATA[pesto]]></category>
		<category><![CDATA[szparagi]]></category>
		<category><![CDATA[zupa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=505</guid>

					<description><![CDATA[Ostatnio tak jestem pochłonięta pracą, że zupełnie nie mam czasu publikować niczego na blogu. Bardzo przepraszam. Jednak znalazłam chwilę na nowy przepis, bo zupę robi się szybko 🙂 [I do tego mam nowy blender, więc musiałam go wypróbować. Działa jak należy. Jest dobrze :)] Zupa jest przepyszna, ma cudowny kolor, no i przecież jest sezon [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio tak jestem pochłonięta pracą, że zupełnie nie mam czasu publikować niczego na blogu. Bardzo przepraszam.<br />
Jednak znalazłam chwilę na nowy przepis, bo zupę robi się szybko 🙂<br />
[I do tego mam nowy blender, więc musiałam go wypróbować. Działa jak należy. Jest dobrze :)]</p>
<p>Zupa jest przepyszna, ma cudowny kolor, no i przecież jest sezon szparagowy. Wypróbujcie, robi się błyskawicznie!</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/05/zupa-ze-szparagow-i-cukinii-z-koperkowym-pesto/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] <span id="more-505"></span></p>
<p><b>Składniki:</b></p>
<ul>
<li>pęczek szparagów</li>
<li>jedna niezbyt duża cukinia</li>
<li>2-3 ziemniaki</li>
<li>1,2-1,5 l wody</li>
<li>sól i pieprz do smaku</li>
</ul>
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<ol>
<li>Warzywa kroimy w kawałki/kostkę.</li>
<li>Wrzucamy do wody (czubki szparagów i cukinię wrzucamy troszkę później).</li>
<li>Gotujemy do miękkości.</li>
<li>Solimy do smaku.</li>
<li>Miksujemy na krem.</li>
</ol>
<p><b>Pesto koperkowe:</b></p>
<ul>
<li>pęczek koperku</li>
<li>sok z połowy cytryny</li>
<li>ząbek czosnku</li>
<li>3 łyżki oliwy</li>
</ul>
<p>Miksujemy wszystkie składniki na gładko.</p>
<p>Zupę podajemy okraszoną pesto koperkowym.</p>
<p>Pięknie zielona i cudownie pyszna!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2013/05/zupa-ze-szparagow-i-cukinii-z-koperkowym-pesto/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Domowe chipsy ze słodkich ziemniaków</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/05/domowe-chipsy-ze-slodkich-ziemniakow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 May 2013 08:12:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[bataty]]></category>
		<category><![CDATA[chipsy]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie ziemniaki]]></category>
		<category><![CDATA[z piekarnika]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=489</guid>

					<description><![CDATA[Zjadłabym coś&#8230; Coś niedużego. O, jest batat, zrobię chipsy! Takie chipsy warzywne z piekarnika są zdrowe, pyszne i nawet nie jest je tak trudno zrobić, ale przygotowanie ich zajmuje trochę więcej czasu i cierpliwości niż kupienie gotowych w pobliskim sklepie. Można zrobić je ze zwykłych ziemniaków, buraków, pietruszki, selera lub marchewki. Składniki: 1-2 bataty (u [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zjadłabym coś&#8230; Coś niedużego.<br />
O, jest batat, zrobię chipsy!</p>
<p>Takie chipsy warzywne z piekarnika są zdrowe, pyszne i nawet nie jest je tak trudno zrobić, ale przygotowanie ich zajmuje trochę więcej czasu i cierpliwości niż kupienie gotowych w pobliskim sklepie. Można zrobić je ze zwykłych ziemniaków, buraków, pietruszki, selera lub marchewki.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/05/domowe-chipsy-ze-slodkich-ziemniakow/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] <span id="more-489"></span></p>
<p><b>Składniki:</b></p>
<ul>
<li>1-2 bataty (u mnie jeden spory, 450g)</li>
<li>szczypta soli morskiej</li>
<li>oliwa (około łyżki, może trochę więcej)</li>
<li>suszona papryczka chili (około szczypty, albo wcale, zależy co kto lubi 😉</li>
<li>[można dodać też ulubione zioła]</li>
</ul>
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<ol>
<li>Bataty kroimy w bardzo cienkie plasterki za pomocą obieraczki lub szatkownicy. Nie obieramy, wystarczy dokładnie wyszorować warzywa przed krojeniem.</li>
<li>Plasterki skrapiamy oliwą i posypujemy solą i papryczką, tak aby wszystkie plasterki były dokładnie pokryte przyprawami i oliwą.</li>
<li>Układamy plasterki partiami na blaszce, obok siebie, tak aby nie stykały się ze sobą.</li>
<li>Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez około 7-10 minut. Tylko trzeba ich pilnować, żeby się nie spaliły, bo łatwo przegapić ten moment. [Mój piekarnik szybko takie plasterki zamienia w węgiel&#8230;]</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Por i seler w jednym garnku</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/04/por-i-seler-w-jednym-garnku/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Apr 2013 15:23:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[zupy]]></category>
		<category><![CDATA[por]]></category>
		<category><![CDATA[seler naciowy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe]]></category>
		<category><![CDATA[zupa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=482</guid>

					<description><![CDATA[Wariacja na temat zupy z pora. Co tu dużo pisać – pyszna! Składniki: 1-2 pory – biała część (u mnie ok. 400g) 6 łodyg selera naciowego 1-2 ziemniaki 1-2 marchewki sok z limonki (lub cytryny) – 1 łyżka olej słonecznikowy lub oliwa sól – do smaku (ok. 1,5 łyżeczki) pieprz, chilli – do smaku kurkuma [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wariacja na temat zupy z pora.<br />
Co tu dużo pisać – pyszna!</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/04/por-i-seler-w-jednym-garnku/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><span id="more-482"></span></p>
<p><b>Składniki: </b></p>
<ul>
<li>1-2 pory – biała część (u mnie ok. 400g)</li>
<li>6 łodyg selera naciowego</li>
<li>1-2 ziemniaki</li>
<li>1-2 marchewki</li>
<li>sok z limonki (lub cytryny) – 1 łyżka</li>
<li>olej słonecznikowy lub oliwa</li>
<li>sól – do smaku (ok. 1,5 łyżeczki)</li>
<li>pieprz, chilli – do smaku</li>
<li>kurkuma – pół łyżeczki</li>
<li>mielona kolendra – pół łyżeczki</li>
<li>mielony imbir – pół łyżeczki</li>
<li>świeży lub suszony tymianek</li>
<li>liść laurowy</li>
<li>płatki migdałowe</li>
<li>1,5 litra wody</li>
</ul>
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<ol>
<li>Ziemniaki i marchewkę obrać i pokroić w kostkę.</li>
<li>Pora i selera dokładnie umyć i posiekać, niezbyt drobno.</li>
<li>W garnku rozgrzać 2 łyżki oleju i wrzucić pokrojonego pora.</li>
<li>Pora należy lekko zeszklić.</li>
<li>Dorzucamy pozostałe warzywa oraz liść laurowy i zalewamy wszystko wodą.</li>
<li>Solimy.</li>
<li>Gotujemy wszystko do miękkości.</li>
<li>Pod koniec gotowania dodajemy kurkumę, mieloną kolendrę, imbir, pieprz i/lub chilli.</li>
<li>Wyciągamy liść laurowy, dodajemy sok z limonki/cytryny i miksujemy wszystko na krem.</li>
<li>Podajemy z uprażonymi na patelni płatkami migdałowymi i świeżym tymiankiem.</li>
</ol>
<p>Uwielbiam zupy-kremy, bo można je podać z grzankami, pestkami dyni lub słonecznika, groszkiem ptysiowym albo uprażonymi płatkami migdałowymi. Z kleksem śmietany lub jogurtu, z kroplą oliwy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zupa czosnkowo-pomidorowa</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/04/zupa-czosnkowo-pomidorowa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Apr 2013 11:33:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[zupy]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[zupa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=459</guid>

					<description><![CDATA[Co tu dużo pisać – pyszna. I ten kolor! Mmmm&#8230;. Składniki: 12 dużych ząbków czosnku (ok 1 główki) 2 szalotki (albo zwykłe) 600-1000 g pomidorów, najlepiej świeżych, ale mogą być z puszki litr wody 1-2 łyżki oliwy 2 kromki żytniego chleba razowego (opcjonalnie) sól i pieprz do smaku płatki chilli (dla tych, co lubią) świeże [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Co tu dużo pisać – pyszna. I ten kolor! Mmmm&#8230;.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/04/zupa-czosnkowo-pomidorowa/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] <span id="more-459"></span></p>
<p><b>Składniki:</b></p>
<ul>
<li>12 dużych ząbków czosnku (ok 1 główki)</li>
<li>2 szalotki (albo zwykłe)</li>
<li>600-1000 g pomidorów, najlepiej świeżych, ale mogą być z puszki</li>
<li>litr wody</li>
<li>1-2 łyżki oliwy</li>
<li>2 kromki żytniego chleba razowego (opcjonalnie)</li>
<li>sól i pieprz do smaku</li>
<li>płatki chilli (dla tych, co lubią)</li>
<li>świeże zioła</li>
</ul>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/04/zupa-czosnkowo-pomidorowa/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<ol>
<li>Cebulę i czosnek obieramy i drobno siekamy.</li>
<li>Podsmażamy na oliwie, uważając, żeby się nie spaliły. Najlepiej od razu w garnku.</li>
<li>Pomidory kroimy drobno i dorzucamy do garnka. Podsmażamy 5 minut i zalewamy wodą.</li>
<li>Dodajemy przyprawy.</li>
<li>Gotujemy przez 20 minut.</li>
<li>Miksujemy na krem.</li>
<li>Podajemy ze świeżymi ziołami.</li>
</ol>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/04/zupa-czosnkowo-pomidorowa/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] </p>
<p>Pysznie smakuje również z kawałkami grillowanego halloumi. Z chleba razowego można zrobić grzanki. Można go też zmiksować razem z zupą – wtedy będzie gęstsza. Ale co kto lubi. Można go też całkowicie pominąć.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
