<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>przekąski | Dzika pycha! Blog kulinarny</title>
	<atom:link href="https://www.dzikapycha.pl/category/przekaski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.dzikapycha.pl</link>
	<description>Blog fotokulinarny - przepisy, pomysły, zdjęcia jedzenia</description>
	<lastBuildDate>Wed, 06 Jan 2016 08:38:17 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://www.dzikapycha.pl/wp-content/uploads/2020/02/cropped-dzika_avatar-e1582581348825-32x32.jpg</url>
	<title>przekąski | Dzika pycha! Blog kulinarny</title>
	<link>https://www.dzikapycha.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Sałatka z brązowej soczewicy</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2016/01/salatka-z-brazowej-soczewicy/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2016/01/salatka-z-brazowej-soczewicy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2016 08:38:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[sałatki]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[feta]]></category>
		<category><![CDATA[pieczarki]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[sałatka]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=2105</guid>

					<description><![CDATA[Zawsze, gdy kupuję czerwoną soczewicę (uwielbiam zupę z czerwonej soczewicy!), myślę o tym, że następnym razem muszę kupić inną. Na brązową wcale nie tak łatwo trafić, ale warto się za nią rozejrzeć. Ma małe ziarenka (mniejsze, niż zielona) i idealnie nadaje się do sałatek, bo nie rozpada się po ugotowaniu. (Można kupić też taką soczewicę [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zawsze, gdy kupuję czerwoną soczewicę (uwielbiam <a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/12/zupa-z-czerwonej-soczewicy-i-pomidorow/" target="_blank">zupę z czerwonej soczewicy</a>!), myślę o tym, że następnym razem muszę kupić inną. Na brązową wcale nie tak łatwo trafić, ale warto się za nią rozejrzeć. Ma małe ziarenka (mniejsze, niż zielona) i idealnie nadaje się do sałatek, bo nie rozpada się po ugotowaniu. (Można kupić też taką soczewicę w puszce, co zdecydowanie przyspieszy proces przygotowywania sałatki. )</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2016/01/salatka-z-brazowej-soczewicy/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>szklanka brązowej soczewicy</li>
<li>spora garść małych różyczek brokułu (pół sporego brokułu)</li>
<li>15 małych pomidorków</li>
<li>ser feta</li>
<li>300g małych pieczarek</li>
<li>dwa ząbki czosnku</li>
<li>łyżka majeranku</li>
<li>oliwa, masło do smażenia</li>
</ul>
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<ol>
<li>Soczewicę namocz na pół godziny w wodzie, a później ugotuj w osolonej wodzie do miękkości, przez jakieś 20-30 minut.</li>
<li>Pieczarki umyj i usmaż na złoto na maśle z dodatkiem oliwy, z czosnkiem i łyżką majeranku. Do tego sól i pieprz.</li>
<li>Brokuły zblanszuj we wrzątku (gotuj w osolonej wodzie przez 1-2 minuty), po odcedzeniu „zahartuj” lodowatą wodą (przełóż do miski z zimną wodą i lodem), żeby nie straciły intensywnie zielonego koloru.</li>
<li>Fetę pokrój w kostkę.</li>
<li>Pomidorki przekrój na pół.</li>
<li>Przełóż wszystkie składniki do miski, wymieszaj.</li>
<li>Dopraw solą i pieprzem do smaku. Polej oliwą.</li>
</ol>
<p>Smacznego!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2016/01/salatka-z-brazowej-soczewicy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kotlety z kapusty kiszonej</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2016/01/kotlety-z-kapusty-kiszonej/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2016/01/kotlety-z-kapusty-kiszonej/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2016 08:09:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[burgery]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta kiszona]]></category>
		<category><![CDATA[kotlety]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=2096</guid>

					<description><![CDATA[Po Świętach zostało mi ponad pół kilograma kapusty kiszonej i jakoś nie miałam ochoty na zjadanie jej na surowo, a kapusta z grzybami już mi się troszkę znudziła. Mogłam zrobić kapuśniak, ale na to też nie miałam ochoty. I nagle olśnienie – kotlety z kiszonej kapusty! Jadłam takie już gdzieś kiedyś, czemu nie spróbować zrobić [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Po Świętach zostało mi ponad pół kilograma kapusty kiszonej i jakoś nie miałam ochoty na zjadanie jej na surowo, a kapusta z grzybami już mi się troszkę znudziła. Mogłam zrobić kapuśniak, ale na to też nie miałam ochoty. I nagle olśnienie – kotlety z kiszonej kapusty! Jadłam takie już gdzieś kiedyś, czemu nie spróbować zrobić ich właśnie teraz? Znalazłam kilka przepisów, jednak jeden wydał mi się najbardziej interesujący – praktycznie sama kapusta, trochę mąki, bułka. I tak – bez jaja się trzyma! 😉<br />
Oryginalny przepis znajduje się na blogu <a href="http://ekopowidla.blogspot.com/2015/02/kotlety-z-kapusty-kiszonej.html" target="_blank">ekopowidła</a>.</p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>500-600g dobrej kapusty kiszonej</li>
<li>100g mąki</li>
<li>1 sucha bułka</li>
<li>łyżeczka cukru</li>
<li>łyżka kminku (opcjonalnie, można pominąć, jeśli nie lubisz kminku)</li>
<li>sól, pieprz</li>
<li>olej do smażenia</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2016/01/kotlety-z-kapusty-kiszonej/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>Kapustę przełóż do miski, posyp cukrem i zostaw na kilka minut. Po tym czasie odciśnij kapustę i posiekaj ją. Podejrzewam, że posypywanie cukrem można pominąć, ale odciskania kapusty już nie. Dodaj mąkę i bułkę – ja użyłam starej, kompletnie wysuszonej ciabatki, którą namoczyłam w wodzie, odsączyłam i rozdrobniłam palcami. Dodaj kminek, sól i pieprz, wszystko dokładnie wymieszaj – najlepiej dłonią i formuj okrągłe kotleciki. Smaż na rozgrzanej patelni na oleju.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2016/01/kotlety-z-kapusty-kiszonej/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Ja oczywiście zjadłam je same, ale spokojnie mogą być daniem obiadowym – zjedzone z ziemniakami i jakąś surówką. Albo w bułce, jako wegetariański burger. A w zasadzie wegański, bo przypadkowo kotlety są daniem całkowicie roślinnym :).</p>
<p>Zaskakują smakiem, ale są przepyszne! Polecam bardzo.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2016/01/kotlety-z-kapusty-kiszonej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Boczniaki &#8222;po grecku&#8221;</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/12/boczniaki-po-grecku/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Dec 2015 18:09:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[boczniaki]]></category>
		<category><![CDATA[Boże Narodzenie]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[marchewka]]></category>
		<category><![CDATA[pietruszka]]></category>
		<category><![CDATA[przecier pomidorowy]]></category>
		<category><![CDATA[seler]]></category>
		<category><![CDATA[wigilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=2088</guid>

					<description><![CDATA[Moja siostra mówi, że z ryby po grecku najbardziej lubi warzywa. Ja też. Ale uwielbiam też boczniaki, które najlepiej smakują mi usmażone na złoto i posolone – do tego kromka dobrego chleba i już, przepyszny obiad gotowy! Ale skoro warzywa z ryby po grecku są takie dobre, to w zasadzie czemu by nie zrobić boczniaków [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Moja siostra mówi, że z ryby po grecku najbardziej lubi warzywa. Ja też. Ale uwielbiam też boczniaki, które najlepiej smakują mi usmażone na złoto i posolone – do tego kromka dobrego chleba i już, przepyszny obiad gotowy! Ale skoro warzywa z ryby po grecku są takie dobre, to w zasadzie czemu by nie zrobić boczniaków w ten sam sposób? Jest to doskonała alternatywa dla osób nie jedzących lub nie lubiących ryb. No i oczywiście, jest to danie w 100% wegańskie, więc jeśli na przykład szykujecie wegańską wieczerzę wigilijną – boczniaki po grecku będą idealne!</p>
<p><strong>Składniki</strong></p>
<ul>
<li>1 kg boczniaków</li>
<li>4 spore marchewki</li>
<li>2 cebule</li>
<li>1 pietruszka</li>
<li>1 mały seler lub kawałek dużego</li>
<li>2 liście laurowe</li>
<li>4 ziarenka ziela angielskiego</li>
<li>300 ml wody</li>
<li>olej rzepakowy</li>
<li>250ml gęstego soku pomidorowego + łyżka koncentratu pomidorowego</li>
<li>sól</li>
<li>pieprz</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/12/boczniaki-po-grecku/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>Cebulę posiekaj w kostkę, zeszklij w garnku na oleju. Obrane marchewki, pietruszkę i seler zetrzyj na tarce o grubych oczkach – dorzuć do garnka z cebulą, dodaj ziele angielskie i liść laurowy, posól i popieprz. Wlej wodę, dodaj sok i przecier pomidorowy i duś pod przykryciem aż warzywa zmiękną. Jeśli uznasz, że trzeba – dodaj więcej przecieru.</p>
<p>Boczniaki usmaż na złoto.</p>
<p>Gdy warzywa i grzyby będą gotowe – ułóż wszystko w naczyniu. Np. boczniaki na dno naczynia i przykryj „pierzynką z warzyw”. Albo warstwowy przekładaniec – zależy, jakie naczynie.</p>
<p>Uwaga – uzależnia! Lepiej zrobić więcej niż mniej 😉</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/12/boczniaki-po-grecku/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Placki dyniowe</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/08/placki-dyniowe/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Aug 2015 10:47:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[dynia]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1862</guid>

					<description><![CDATA[Gdy dzisiaj wybrałam się na zakupy do Majlerta, to oczywiście wiedziałam, że przywiozę ze sobą pyszne warzywa. Kupiłam trzy rodzaje dyni, cukinie, pęczki bazylii, kwiaty czosnku, mini żółte buraczki. I dynię, na której było napisane „na placki”. Skoro na placki, to trzeba spróbować zrobić placki. Prototyp placka, jak (prawie) zawsze, testowała sąsiadka (która akurat wróciła [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[ [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/08/placki-dyniowe/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Gdy dzisiaj wybrałam się na zakupy do <a href="http://majlert.pl/" target="_blank">Majlerta</a>, to oczywiście wiedziałam, że przywiozę ze sobą pyszne warzywa. Kupiłam trzy rodzaje dyni, cukinie, pęczki bazylii, kwiaty czosnku, mini żółte buraczki. I dynię, na której było napisane „na placki”. Skoro na placki, to trzeba spróbować zrobić placki. Prototyp placka, jak (prawie) zawsze, testowała sąsiadka (która akurat wróciła głodna z pracy 🙂 ).<br />
Placki wyszły przepyszne – no i się nie rozpadły, co ważne, bo np. placków z cukinii nie udało mi się nigdy zrobić takich, jak chciałam. Za to dyniowe wyszły obłędne. Z imbirem, smażone na oleju kokosowym, miały przyjemny lekko egzotyczny aromat.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/08/placki-dyniowe/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>600g dyni</li>
<li>2 jajka</li>
<li>3-4 czubate łyżki mąki pszennej</li>
<li>20g świeżego imbiru</li>
<li>3 ząbki czosnku</li>
<li>sól (ok ½-1 łyżeczki), pieprz</li>
<li>olej kokosowy do smażenia</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/08/placki-dyniowe/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>Postępujemy jak w przypadku placków ziemniaczanych. Obraną dynię zetrzyj na tarce o grubych oczkach. Dodaj dwa jajka, starty na tarce o małych oczkach imbir i wyciśnięty czosnek. Wymieszaj. Dodaj mąkę, sól i pieprz. Masę dokładnie wymieszaj. Smaż na rozgrzanej patelni – nakładaj łyżką. Gdy będą złote po obu stronach, odsącz nadmiar tłuszczu na ręczniku papierowym. Zajadaj ze smakiem – np. z sosem jogurtowym ze świeżymi ziołami. Albo ze śmietaną. Albo same. Jak lubisz.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/08/placki-dyniowe/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pasta kurkowa</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/08/pasta-kurkowa/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/08/pasta-kurkowa/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 Aug 2015 07:58:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[pasty do chleba]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[kurki]]></category>
		<category><![CDATA[pasta z kurek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1842</guid>

					<description><![CDATA[Gdy kilka dni temu przeglądałam książkę Yvette van Boven Homemade. Summer, natrafiłam na przepis na coś, co po prostu musiałam zrobić – pastę kurkową. Kurki uwielbiam, najbardziej lubię risotto i jajecznicę z kurkami – ale pasta do smarowania pieczywa? Że też wcześniej na to nie wpadłam! Poniżej przepis na tę pastę, zmodyfikowany przeze mnie lekko, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy kilka dni temu przeglądałam książkę <a href="http://yvettevanboven.com/" target="_blank">Yvette van Boven</a> <em><a href="http://www.amazon.com/Home-Made-Summer-Yvette-Boven/dp/1617690155/ref=sr_1_1?ie=UTF8&amp;qid=1394805675&amp;sr=8-1&amp;keywords=homemade+summer" target="_blank">Homemade. Summer</a></em>, natrafiłam na przepis na coś, co po prostu musiałam zrobić – pastę kurkową. Kurki uwielbiam, najbardziej lubię risotto i jajecznicę z kurkami – ale pasta do smarowania pieczywa? Że też wcześniej na to nie wpadłam!</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/08/pasta-kurkowa/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Poniżej przepis na tę pastę, zmodyfikowany przeze mnie lekko, bo jakoś przeraziło mnie masło w ilości 200g na 150g kurek… (poza tym, akurat nie miałam całej kostki masła). Oryginalny przepis <a href="http://yvettevanboven.com/recipes/chanterelle-pate/" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>1/3 kostki masła (ok. 70g)</li>
<li>2 łyżki oliwy z oliwek</li>
<li>250g umytych i pokrojonych świeżych kurek</li>
<li>2 ząbki czosnku, posiekane lub przeciśnięte przez praskę</li>
<li>sok i otarta skórka z połowy cytryny</li>
<li>75ml sherry, marsali lub porto</li>
<li>1 łyżka puree pomidorowego (koncentratu)</li>
<li>posiekana natka pietruszki</li>
<li>sól i świeżo zmielony czarny pieprz</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/08/pasta-kurkowa/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<ol>
<li>Roztop masło na dużej patelni, dodaj oliwę. Wrzuć pokrojone kurki i podsmażaj przez około 5 minut. Przypraw solą i pieprzem.</li>
<li>Dodaj czosnek, wino, sok i skórkę z cytryny oraz przecier pomidorowy. Wymieszaj. Gotuj do całkowitego wyparowania płynu.</li>
<li>Przestudzone grzyby zmiksuj na gładką pastę. Dodaj natkę i przypraw jeszcze solą i pieprzem do smaku.</li>
<li>Przełóż pastę do szklanego/porcelanowego naczynia i wstaw do lodówki na kilka godzin, niech zgęstnieje.</li>
</ol>
<p>Najlepiej smakuje na grzance, a do tego kieliszek wina. Na przykład tego samego, którego użyliście do przygotowania pasty. Albo zupełnie innego. Albo i bez wina. Na co macie ochotę.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/08/pasta-kurkowa/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/08/pasta-kurkowa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Daktylowo-nerkowcowa słodycz</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Mar 2015 06:28:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[batony]]></category>
		<category><![CDATA[daktyle]]></category>
		<category><![CDATA[nerkowce]]></category>
		<category><![CDATA[raw]]></category>
		<category><![CDATA[surowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1559</guid>

					<description><![CDATA[Proszę Państwa, to coś obłędnie pysznego i zaskakująco łatwego do zrobienia. Tylko dwa składniki (lub trzy). Do tego blender, pergamin i nóż. I już. W parę chwil masz pyszne i zdrowe surowe batony wegańskie z daktyli i nerkowców. A dokładnie, to: weź tyle samo daktyli i nerkowców, do tego odrobina jagód goji, wrzuć wszystko do [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Proszę Państwa, to coś obłędnie pysznego i zaskakująco łatwego do zrobienia. Tylko dwa składniki (lub trzy). Do tego blender, pergamin i nóż. I już. W parę chwil masz pyszne i zdrowe surowe batony wegańskie z daktyli i nerkowców.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>A dokładnie, to: weź tyle samo daktyli i nerkowców, do tego odrobina jagód goji, wrzuć wszystko do blendera i zmiksuj wszystko razem. Rozdrobnione daktyle i orzechy wyciągamy z pojemnika blendera i ugniatamy jak masę na kruche ciasto – do połączenia składników. Mój blender nie daje rady zmiksować wszystkiego na gładko. I dobrze, dzięki temu mam w batonach kawałeczki orzechów, a masa nie jest jednolita. Masę „rozpłaszczamy” na desce wyłożonej pergaminem/papierem do pieczenia &#8211; na wysokość ok 0,5-1 cm. Można przygnieść i wyrównać drugą deską, też z papierem. Schłodź w lodówce przez co najmniej godzinę i dopiero wtedy pokrój. Dlaczego papier/pergamin jest ważny? Bo jedną stronę ma taką bardziej śliską, dzięki czemu masa nie przykleja się do papieru. A schłodzona masa lepiej się kroi i trzyma. Dlatego batony przechowuj w lodówce. Ja każdy batonik zawijam w kawałek papieru, dzięki czemu szybko mogę zabrać taki batonik ze sobą do pracy—po prostu otwieram lodówkę i pakuję zawijasek do torebki/kieszeni. Nie wiem, jak długo takie batony można przechowywać &#8211; ale myślę, że lepiej zrobić mniej niż więcej. Zawsze można zrobić znowu. Albo, gdy zrobiliście za dużo &#8211; podzielcie się z kimś, kogo lubicie 🙂</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Na 12 batoników potrzeba:</p>
<ul>
<li>150g daktyli (świeżych)</li>
<li>150g nerkowców</li>
<li>1 łyżka jagód goji</li>
</ul>
<p>Świeże dojrzałe daktyle są dużo lepsze od tych suszonych, bo są bardziej miękkie i łagodne. Gdy masz twarde suszone daktyle, możesz je na chwilę namoczyć, ale na niezbyt długo. I trzeba je porządnie odsączyć. W przeciwnym razie uzyskasz rzadką glamdzię, pyszną, ale batonów z niej nie będzie.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/03/daktylowo-nerkowcowa-slodycz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Frytki warzywne z piekarnika</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/frytki-warzywne-z-piekarnika/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/frytki-warzywne-z-piekarnika/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Jan 2015 17:22:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[frytki]]></category>
		<category><![CDATA[marchewka]]></category>
		<category><![CDATA[pasternak]]></category>
		<category><![CDATA[pieczone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[pietruszka]]></category>
		<category><![CDATA[seler]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1430</guid>

					<description><![CDATA[Lubicie frytki? Któż ich nie lubi. Uwielbiam te domowe, z ziemniaków. W ogóle to lubię ziemniaki w każdej postaci. Ale lubię również inne warzywa i uważam, że też można z nich zrobić wspaniałe frytki. Często przygotowuję pieczone warzywa, ale takie w formie frytek wymagają więcej krojenia i robię je zdecydowanie rzadziej. Jeśli macie ochotę na [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Lubicie frytki? Któż ich nie lubi. Uwielbiam te domowe, z ziemniaków. W ogóle to lubię ziemniaki w każdej postaci. Ale lubię również inne warzywa i uważam, że też można z nich zrobić wspaniałe frytki. Często przygotowuję <a title="Pieczone warzywa" href="https://www.dzikapycha.pl/2013/01/pieczone-warzywa/" target="_blank">pieczone warzywa</a>, ale takie w formie frytek wymagają więcej krojenia i robię je zdecydowanie rzadziej. Jeśli macie ochotę na taką przekąskę, to zdecydowanie warto poświęcić odrobinę więcej czasu. Przedstawiam Wam alternatywę dla frytek ziemniaczanych – frytki z warzyw korzeniowych: marchewki, pietruszki, pasternaku i selera. Poniższe proporcje są na jedną osobę. Wydaje się, że 5 korzeni to całkiem sporo, ale po upieczeniu wszystkie zmieściły się w jednej małej miseczce. Tak więc jeśli przygotowujecie porcję dla większej liczby osób, użyjcie więcej warzyw, przypraw i oliwy.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/frytki-warzywne-z-piekarnika/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<p><span style="text-decoration: underline;">warzywa</span></p>
<ul>
<li>2 marchewki</li>
<li>1 pietruszka</li>
<li>1 pasternak</li>
<li>1 mały seler</li>
</ul>
<p><span style="text-decoration: underline;">przyprawy</span></p>
<ul>
<li>szczypta mielonego imbiru</li>
<li>1 łyżeczka mielonej kolendry</li>
<li>1/2 łyżeczki cynamonu</li>
<li>1/2 łyżeczki mielonej słodkiej papryki</li>
<li>szczypta chili</li>
<li>1 łyżka oliwy</li>
<li>szczypta soli</li>
<li>pieprz</li>
<li>łyżka oliwy</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/frytki-warzywne-z-piekarnika/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>Warzywa obierz, pokrój na frytki, wrzuć do miski. Skrop oliwą, posyp przyprawami. Dokładnie wymieszaj dłońmi, tak aby wszystkie kawałki dokładnie obtoczyć w przyprawach. Blachę wyłóż papierem do pieczenia lub przygotuj prostokątną formę. Piecz w piekarniku rozgrzanym do 200 °C przez około 30-40 minut, do uzyskania pożądanego stopnia wypieczenia 🙂</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/frytki-warzywne-z-piekarnika/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/frytki-warzywne-z-piekarnika/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sałatka z komosy ryżowej</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/salatka-z-komosy-ryzowej/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/salatka-z-komosy-ryzowej/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Jan 2015 20:53:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kasza]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[sałatki]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[zioła]]></category>
		<category><![CDATA[awokado]]></category>
		<category><![CDATA[bakłażan]]></category>
		<category><![CDATA[kiełki]]></category>
		<category><![CDATA[kiełki rzodkiewki]]></category>
		<category><![CDATA[kolendra]]></category>
		<category><![CDATA[komosa ryżowa]]></category>
		<category><![CDATA[papryka]]></category>
		<category><![CDATA[sałatka]]></category>
		<category><![CDATA[sezam]]></category>
		<category><![CDATA[słonecznik]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1417</guid>

					<description><![CDATA[Komosa ryżowa jest podobno najzdrowszym z ziaren. Jakiś czas temu, zanim stała się bardzo modna i w miarę ogólnodostępna, kupiłam jedno opakowanie. Długo się zastanawiałam, co z nią zrobić, w końcu ugotowałam jak kaszę. Rozczarowała mnie. Miała dziwny smak i zapach. Postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę i za drugim razem przekonałam się do niej. [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Komosa ryżowa jest podobno najzdrowszym z ziaren. Jakiś czas temu, zanim stała się bardzo modna i w miarę ogólnodostępna, kupiłam jedno opakowanie. Długo się zastanawiałam, co z nią zrobić, w końcu ugotowałam jak kaszę. Rozczarowała mnie. Miała dziwny smak i zapach. Postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę i za drugim razem przekonałam się do niej. Ale może dlatego, że za drugim razem była to czerwona komosa, nie biała? Czerwona smakuje inaczej, trochę bardziej orzechowo. Jest pyszna. Białą też polubiłam, ale najbardziej lubię ją z dodatkiem komosy czerwonej. Takiej właśnie mieszanki użyłam do przygotowania ostatniej sałatki. Sałatka wyborna, chrupiąca – jest co gryźć. A kiełki rzodkiewki nadają jej lekkiej ostrości. Polecam bardzo. Można też do niej dodać pomidorki koktajlowe i/lub oliwki.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/salatka-z-komosy-ryzowej/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>1 szklanka komosy ryżowej białej (lub zmieszanej z czerwoną)</li>
<li>2 łyżki sezamu</li>
<li>2 łyżki pestek słonecznika</li>
<li>2 łyżki siekanych migdałów</li>
<li>garść kiełków rzodkiewki</li>
<li>pół czerwonej papryki</li>
<li>1 bakłażan</li>
<li>1 dojrzałe awokado</li>
<li>oliwa z oliwek</li>
<li>sól i pieprz do smaku</li>
<li>sok z cytryny</li>
<li>świeża kolendra</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2015/01/salatka-z-komosy-ryzowej/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<ol>
<li>Bakłażana pokrój w grube plastry, posmaruj oliwą z obu stron oliwą, posól i popieprz. Upiecz w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni. Około 40 minut, aż zmięknie i się zezłoci z obu stron.</li>
<li>Komosę ugotuj w dwóch szklankach osolonej wody.</li>
<li>Paprykę i awokado pokrój w kostkę. Awokado skrop sokiem z cytryny.</li>
<li>Ziarna słonecznika i migdały upraż na suchej patelni.</li>
<li>Do ugotowanej i przestudzonej kaszy dodaj ostudzonego bakłażana pokrojonego na mniejsze części (np. każdy plaster na ćwiartki), paprykę, awokado, kiełki, sezam, migdały i ziarna słonecznika. Polej oliwą, skrop sokiem z cytryny, jeśli chcesz dopraw solą i pieprzem. Dodaj posiekaną kolendrę. Wymieszaj. Smacznego!</li>
</ol>
<p>A przepis na inną sałatkę z komosy ryżowej znajdziesz <a title="Sałatka z komosy ryżowej z pieczoną dynią" href="https://www.dzikapycha.pl/2014/10/salatka-z-komosy-ryzowej-z-pieczona-dynia/" target="_blank">tu</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2015/01/salatka-z-komosy-ryzowej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kruche parmezanowe ciasteczka z tymiankiem</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2014/12/kruche-parmezanowe-ciasteczka-z-tymiankiem/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2014/12/kruche-parmezanowe-ciasteczka-z-tymiankiem/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Dec 2014 17:20:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wypieki]]></category>
		<category><![CDATA[zioła]]></category>
		<category><![CDATA[mąka]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[parmezan]]></category>
		<category><![CDATA[tymianek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1384</guid>

					<description><![CDATA[Jeśli lubicie kruche maślane ciasteczka, takie jak szkockie shortbread, to może zaciekawi Was wersja wytrawna, z parmezanem i tymiankiem. To idealna przekąska np. do czerwonego wina. Zamierzam zrobić takie na jutrzejszy wieczór. 250g mąki 100g zimnego masła 50 g drobno startego parmezanu (albo grana padano) 1 łyżeczka soli 2 łyżeczki suszonego tymianku (albo świeżego, jeśli [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli lubicie kruche maślane ciasteczka, takie jak szkockie shortbread, to może zaciekawi Was wersja wytrawna, z parmezanem i tymiankiem. To idealna przekąska np. do czerwonego wina. Zamierzam zrobić takie na jutrzejszy wieczór.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/12/kruche-parmezanowe-ciasteczka-z-tymiankiem/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<ul>
<li>250g mąki</li>
<li>100g zimnego masła</li>
<li>50 g drobno startego parmezanu (albo grana padano)</li>
<li>1 łyżeczka soli</li>
<li>2 łyżeczki suszonego tymianku (albo świeżego, jeśli macie pod ręką)</li>
<li>trochę grubo zmielonego czarnego pieprzu &#8211; opcjonalnie</li>
<li>1 jajko</li>
<li>ewentualnie odrobina wody lub mąki – ale to dodajemy na samym końcu, jeśli będzie trzeba.</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/12/kruche-parmezanowe-ciasteczka-z-tymiankiem/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>Mąkę przesiewamy, masło kroimy w drobną kostkę.</p>
<p>Ze składników wyrabiamy ciasto, niezbyt długo, ale tak, żeby składniki się połączyły, a ciasto stanowiło w miarę jednorodną masę i przestało się kleić do dłoni. Z ciasta formujemy wałek, zawijamy w folię spożywczą, chowamy na 30 minut do lodówki. Gdy się schłodzi, kroimy ciasto na talarki o grubości 0,5-1cm. Pieczemy na blasze wyłożonej papierem w temperaturze 170 stopni, przez około 20-25 minut, aż się zezłocą.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/12/kruche-parmezanowe-ciasteczka-z-tymiankiem/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2014/12/kruche-parmezanowe-ciasteczka-z-tymiankiem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pkhali z buraka</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2014/11/pkhali-z-buraka/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2014/11/pkhali-z-buraka/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Nov 2014 16:18:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[zioła]]></category>
		<category><![CDATA[burak]]></category>
		<category><![CDATA[kolendra]]></category>
		<category><![CDATA[lubczyk]]></category>
		<category><![CDATA[natka pietruszki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1337</guid>

					<description><![CDATA[Buraki w polskich domach występują najczęściej w dwóch formach: barszczu i zasmażanych buraczków. U mnie w domu robiło się je jeszcze jako sałatkę na zimno, z gotowanych buraków startych na tarce o grubych oczkach, z dodatkiem jabłka. Niektórzy jeszcze robią marynowane buraczki w słoikach. Ja lubię buraki we wszystkich formach, chociaż najbardziej smakują mi buraki [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Buraki w polskich domach występują najczęściej w dwóch formach: barszczu i zasmażanych buraczków. U mnie w domu robiło się je jeszcze jako sałatkę na zimno, z gotowanych buraków startych na tarce o grubych oczkach, z dodatkiem jabłka. Niektórzy jeszcze robią marynowane buraczki w słoikach. Ja lubię buraki we wszystkich formach, chociaż najbardziej smakują mi buraki pieczone. Stale też poszukuję nowych dań z użyciem buraków. Na przykład uwielbiam tartę z pieczonymi burakami i kozim serem. Jakiś czas temu opublikowałam przepis na <a title="Pesto z pieczonych buraków" href="https://www.dzikapycha.pl/2014/01/pesto-z-pieczonych-burakow/" target="_blank">pesto z buraka</a>. Dziś proponuję Wam buraki w podobnej, lecz jednak innej, formie.</p>
<p>Pkhali (pchali) to gruzińska przekąska np. w formie kulek, mogą być z buraka lub szpinaku, lub innych warzyw. Wydaje mi się, że te buraczane wyglądają bosko. Jeśli lubicie buraki, polecam gorąco!</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/11/pkhali-z-buraka/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>300g pieczonych buraków</li>
<li>100g orzechów włoskich</li>
<li>2 ząbki czosnku</li>
<li>3 łyżki oliwy z oliwek</li>
<li>1 łyżka octu winnego (z czerwonego wina lub balsamico)</li>
<li>1 łyżeczka mielonej kolendry</li>
<li>¼-½ łyżeczki chili w płatkach</li>
<li>świeże zioła: natka, kolendra, lubczyk &#8211; po łyżce siekanych ziół</li>
<li>sól i świeżo mielony pieprz</li>
<li>pestki z połówki granata</li>
</ul>
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<ol>
<li>Buraki obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach.</li>
<li>Czosnek drobno posiekać.</li>
<li>Orzechy zmielić.</li>
<li>Orzechy, czosnek i buraki zmielić w blenderze na gęstą masę z dodatkiem oliwy. Dodać mieloną kolendrę, chili, sól, pieprz, drobno posiekane zioła i ocet. Wymieszać.</li>
<li>Z masy ulepić kulki.</li>
<li>Podawać ze świeżymi ziołami i pestkami granata.</li>
</ol>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2014/11/pkhali-z-buraka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sałatka z komosy ryżowej z pieczoną dynią</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2014/10/salatka-z-komosy-ryzowej-z-pieczona-dynia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Oct 2014 21:56:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[kasza]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[dynia]]></category>
		<category><![CDATA[komosa ryżowa]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy nerkowca]]></category>
		<category><![CDATA[pestki dyni]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[quinoa]]></category>
		<category><![CDATA[sałatka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1252</guid>

					<description><![CDATA[Pieczona dynia hokkaido to poezja, coś absolutnie wyjątkowego i obłędnie pysznego. Sama dynia jest moim zdaniem najlepszą wśród dyń, bo jest pyszna i nie trzeba obierać jej ze skórki. I do tego ten intensywnie pomarańczowy kolor, zarówno za zewnątrz jak i we wnętrzu. Taką dynię po upieczeniu można zjeść tak po prostu, bez dodatków. Albo [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pieczona dynia hokkaido to poezja, coś absolutnie wyjątkowego i obłędnie pysznego. Sama dynia jest moim zdaniem najlepszą wśród dyń, bo jest pyszna i nie trzeba obierać jej ze skórki. I do tego ten intensywnie pomarańczowy kolor, zarówno za zewnątrz jak i we wnętrzu. Taką dynię po upieczeniu można zjeść tak po prostu, bez dodatków. Albo z innymi pieczonymi warzywami. A gdy przypadkiem zostanie, można ją pokroić na cieńsze kawałki i zjeść z chlebem. Albo zrobić zupę. Albo dodać do makaronu. Albo do sałatki.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/10/salatka-z-komosy-ryzowej-z-pieczona-dynia/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Moja sałatka może być w dwóch wersjach – całkowicie wegańskiej, lub wegetariańskiej, z dodatkiem sera feta. Smakuje pysznie w obu wersjach.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/10/salatka-z-komosy-ryzowej-z-pieczona-dynia/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Jak upiec dynię?</strong></p>
<p>Przekroić na pół, wydrążyć, pokroić na grube plastry-półksiężyce, polać oliwą, posolić, popieprzyć, dodać świeży rozmaryn – ułożyć na płasko na blaszce i upiec w piekarniku rozgrzanym do 200 °C – do miękkości, około 30 minut. Można upiec też ząbki czosnku w całości, bez obierania.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/10/salatka-z-komosy-ryzowej-z-pieczona-dynia/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Składniki na sałatkę:</strong></p>
<ul>
<li>150g komosy ryżowej &#8211; <em>quinoa</em> (suchej)</li>
<li>kilka plastrów upieczonej dyni hokkaido</li>
<li>2 pomidory (u mnie podłużne: jeden żółty i jeden czerwony)</li>
<li>pęczek natki pietruszki</li>
<li>pół białej cebuli cukrowej albo czerwonej</li>
<li>duża garść orzeszków nerkowca</li>
<li>garść pestek dyni</li>
<li>łyżka oliwy z oliwek</li>
<li>sól, pieprz do smaku, (a jak ktoś chce, można dodać drobno posiekaną papryczkę chili, ale niezbyt dużo)</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/10/salatka-z-komosy-ryzowej-z-pieczona-dynia/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<ol>
<li>Komosę ugotować w 400 ml wody (wodę posolić – ok ½ łyżeczki).</li>
<li>Dynię i pomidora pokroić w grubą kostkę.</li>
<li>Cebulę pokroić w drobną i cienką kostkę.</li>
<li>Natkę posiekać.</li>
<li>Orzeszki i pestki dyni uprażyć na suchej rozgrzanej patelni.</li>
<li>Wszystkie składniki wymieszać w misce i polać oliwą. Doprawić solą i pieprzem do smaku. W wersji niewegańskiej można też dodać pokrojoną w kostkę fetę.</li>
</ol>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/10/salatka-z-komosy-ryzowej-z-pieczona-dynia/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Burgery z bobu</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2014/07/burgery-z-bobu/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2014/07/burgery-z-bobu/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Jul 2014 07:54:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[bób]]></category>
		<category><![CDATA[burgery]]></category>
		<category><![CDATA[natka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1126</guid>

					<description><![CDATA[Prosty przepis, intensywnie zielony kolor, smak obłędny, tylko z wyłuskiwaniem bobu z łupinek trochę pracy. Ja to akurat bardzo lubię, ale można też kogoś poprosić o pomoc. Takie wspólne obieranie bobu jest bardzo przyjemne – i porozmawiać można, i pojeść… Składniki: 0,5 kg bobu pęczek natki duży ząbek czosnku jajko kumin – pół łyżeczki płatki [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Prosty przepis, intensywnie zielony kolor, smak obłędny, tylko z wyłuskiwaniem bobu z łupinek trochę pracy. Ja to akurat bardzo lubię, ale można też kogoś poprosić o pomoc. Takie wspólne obieranie bobu jest bardzo przyjemne – i porozmawiać można, i pojeść…</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/07/burgery-z-bobu/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>0,5 kg bobu</li>
<li>pęczek natki</li>
<li>duży ząbek czosnku</li>
<li>jajko</li>
<li>kumin – pół łyżeczki</li>
<li>płatki chili</li>
<li>sól i pieprz do smaku</li>
<li>olej rzepakowy do smażenia</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/07/burgery-z-bobu/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><strong>Przygotowanie:</strong></p>
<p>Bób gotujemy w osolonej wodzie, ok. 8-10 minut. Odcedzamy, od razu przelewamy zimną wodą i obieramy. Łatwiej się obiera zaraz po ugotowaniu. Do obranego bobu dodajemy jajko, przyprawy, posiekaną natkę i wyciśnięty ząbek czosnku. Miksujemy. Dłońmi formujemy z masy burgery i smażymy na rozgrzanym oleju rzepakowym.</p>
<p>Pasuje do nich sos jogurtowo-miętowy, świeże pomidory i cebulka. A najlepiej, gdy poda się je w świeżej bułce własnej roboty 🙂</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2014/07/burgery-z-bobu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pasztet z tofu i pieczarek</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2014/04/pasztet-z-tofu-i-pieczarek/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2014/04/pasztet-z-tofu-i-pieczarek/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Apr 2014 07:00:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[płatki owsiane]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wypieki]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[oregano]]></category>
		<category><![CDATA[pieczarki]]></category>
		<category><![CDATA[suszone pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[tofu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=1036</guid>

					<description><![CDATA[Dla tych, co nie przepadają za tofu i nie wiedzą, co z niego zrobić. Tofu. Jedni lubią, inni za nim nie przepadają. Bo mdłe, bez smaku… Ja tofu bardzo lubię. Nawet czasem robię je sama. Może kiedyś o tym napiszę. Uwielbiam tofu pokrojone w plastry i smażone z odrobiną sosu sojowego. Tofu ma to do [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dla tych, co nie przepadają za tofu i nie wiedzą, co z niego zrobić.</p>
<p>Tofu. Jedni lubią, inni za nim nie przepadają. Bo mdłe, bez smaku… Ja tofu bardzo lubię. Nawet czasem robię je sama. Może kiedyś o tym napiszę. Uwielbiam tofu pokrojone w plastry i smażone z odrobiną sosu sojowego. Tofu ma to do siebie, że przyjmuje wszystkie smaki i aromaty, więc jeśli je dobrze przyprawimy – wcale nie będzie mdłe! Polecam <a title="Pasty z tofu" href="https://www.dzikapycha.pl/2013/02/pasty-z-tofu/" target="_blank">pastę z tofu</a> do chleba i pasztet, na który przepis poniżej. Coś genialnego, niebo w gębie, dzika pycha i t.d. 🙂<br />
No i może być alternatywą dla mięsnych pasztetów wielkanocnych &#8211; jest całkowicie wegański.</p>
<p> [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/04/pasztet-z-tofu-i-pieczarek/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] <span id="more-1036"></span></p>
<p><b>Składniki:</b></p>
<ul>
<li>500g tofu</li>
<li>500g pieczarek (można dodać jakieś „prawdziwe” grzyby – ja dodałam proszek ze zmielonych podgrzybków)</li>
<li>10 suszonych pomidorów w oliwie</li>
<li>3 łyżki oliwy z pomidorów</li>
<li>2 cebule</li>
<li>4-5 ząbków czosnku</li>
<li>1 łyżka czarnuszki</li>
<li>1,5 łyżki nasion lnu złocistego</li>
<li>1 łyżka mielonej słodkiej papryki</li>
<li>szczypta płatków chili</li>
<li>1 łyżka ziaren sezamu</li>
<li>4 łyżki płatków owsianych</li>
<li>1 łyżka zmielonej kolendry</li>
<li>1 łyżka sosu sojowego</li>
<li>sól i pieprz do smaku</li>
<li>świeże oregano – garść drobnych listków (lub suszone – 2 łyżeczki)</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/04/pasztet-z-tofu-i-pieczarek/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<ol>
<li>Cebulę i czosnek drobno siekamy, podsmażamy na oliwie z pomidorów.</li>
<li>Pieczarki myjemy, drobno kroimy i dorzucamy do cebuli. Dusimy aż pieczarki zmiękną, a woda, którą puściły, całkowicie odparuje– około 15 minut.</li>
<li>Tofu miksujemy z suszonymi pomidorami, dodajemy pieczarki z cebulą, też lekko miksujemy, ale nie dokładnie, dobrze zostawić kawałki pieczarek, nawet kawałki suszonych pomidorów mogą być.</li>
<li>Do masy dodajemy pozostałe składniki – i dokładnie mieszamy.</li>
<li>Przekładamy wszystko do formy wyłożonej papierem do pieczenia (pasowałaby krótka keksówka, ale ja takiej nie mam, więc mój pasztet wyszedł bardzo płaski, jednak nic smakowi nie zaszkodziło.)</li>
<li>Pieczemy w piekarniku w temperaturze 170 stopni przez około pół godziny. Wierzch pasztetu powinien ładnie zbrązowieć, ale nie spalić się.</li>
<li>Po upieczeniu zostawiamy do ostygnięcia.</li>
</ol>
<p>Idealny na kanapki, ale ja zazwyczaj połowę zjadam bez chleba. Dobrze się kroi w plasterki.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2014/04/pasztet-z-tofu-i-pieczarek/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pesto z pieczonych buraków</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2014/01/pesto-z-pieczonych-burakow/</link>
					<comments>https://www.dzikapycha.pl/2014/01/pesto-z-pieczonych-burakow/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Jan 2014 12:38:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dania jednogarnkowe]]></category>
		<category><![CDATA[pasty do chleba]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[buraki]]></category>
		<category><![CDATA[olej rzepakowy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[ser bursztyn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=734</guid>

					<description><![CDATA[Pieczone buraki to moje odkrycie ostatnich miesięcy. Przepyszne, słodkie, aromatyczne. Smakują zupełnie inaczej niż ugotowane. Pierwsze upieczone buraki zjadłam jeszcze ciepłe, świeżo wyjęte z piekarnika. Taki upieczony burak, pokrojony w plasterki i oprószony solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem, idealnie nadaje się na kanapkę. Burak w formie pesto też 🙂 200g upieczonych i obranych buraków [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[ [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/01/pesto-z-pieczonych-burakow/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Pieczone buraki to moje odkrycie ostatnich miesięcy. Przepyszne, słodkie, aromatyczne. Smakują zupełnie inaczej niż ugotowane. Pierwsze upieczone buraki zjadłam jeszcze ciepłe, świeżo wyjęte z piekarnika. Taki upieczony burak, pokrojony w plasterki i oprószony solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem, idealnie nadaje się na kanapkę. Burak w formie pesto też 🙂</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/01/pesto-z-pieczonych-burakow/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<ul>
<li>200g upieczonych i obranych buraków</li>
<li>40 g zmielonych orzechów włoskich</li>
<li>50 g startego sera bursztyn</li>
<li>1-2 ząbki czosnku</li>
<li>kilka kropli soku z cytryny</li>
<li>ok. 30-40 ml oleju rzepakowego</li>
<li>sól, pieprz, chili (opcjonalnie)</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/01/pesto-z-pieczonych-burakow/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Buraki, nieobrane (można zawinąć je w folię aluminiową) pieczemy w piekarniku w temperaturze 200°C przez około godzinę (w zależności od wielkości – mniejsze krócej, większe nawet 90 minut). Warto upiec je przy okazji pieczenia czegoś innego, bo dość długo się pieką.</p>
<p>Wystudzone buraki kroimy w mniejsze kawałki i razem z pozostałymi składnikami wrzucamy do blendera. Miksujemy. Olej dodajemy stopniowo – do uzyskania pożądanej konsystencji.</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2014/01/pesto-z-pieczonych-burakow/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p>Pyszny dodatek do chleba. Ja wyjadam łyżeczką prosto z miseczki/słoiczka. Uwielbiam!</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dzikapycha.pl/2014/01/pesto-z-pieczonych-burakow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>9</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kotleciki porowo-jaglane</title>
		<link>https://www.dzikapycha.pl/2013/09/kotleciki-porowo-jaglane/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[dzikapyszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Sep 2013 14:44:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kasza]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe i pyszne]]></category>
		<category><![CDATA[kasza jaglana]]></category>
		<category><![CDATA[koperek]]></category>
		<category><![CDATA[natka]]></category>
		<category><![CDATA[olej rzepakowy]]></category>
		<category><![CDATA[por]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dzikapycha.pl/?p=659</guid>

					<description><![CDATA[Jeśli jeszcze się nie przekonaliście do kaszy jaglanej, która jest najzdrowszą z kasz, to może spróbujcie zrobić z niej kotleciki? Są wspaniałe i pożywne. Powstrzymywałam się, żeby nie zjeść wszystkich na raz, bo bym się rozpękła (a z podanych składników wyszło ich dwanaście). A są naprawdę przepyszne! Składniki: duża szklanka ugotowanej kaszy jaglanej 2 pory [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli jeszcze się nie przekonaliście do kaszy jaglanej, która jest najzdrowszą z kasz, to może spróbujcie zrobić z niej kotleciki?</p>
<p>Są wspaniałe i pożywne. Powstrzymywałam się, żeby nie zjeść wszystkich na raz, bo bym się rozpękła (a z podanych składników wyszło ich dwanaście). A są naprawdę przepyszne!</p>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/09/kotleciki-porowo-jaglane/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><b>Składniki:</b></p>
<ul>
<li>duża szklanka ugotowanej kaszy jaglanej</li>
<li>2 pory – biała część</li>
<li>kilka gałązek koperku</li>
<li>kilka gałązek natki pietruszki</li>
<li>łyżeczka nasion czarnuszki</li>
<li>1-2 łyżeczki ulubionej mieszanki curry</li>
<li>2 łyżki mielonego lnu</li>
<li>sól</li>
<li>pieprz</li>
<li>chili (opcjonalnie)</li>
<li>olej rzepakowy do smażenia</li>
</ul>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/09/kotleciki-porowo-jaglane/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<p><b>Przygotowanie:</b></p>
<ol>
<li>Pora posiekać i zeszklić na patelni.</li>
<li>Natkę i koperek posiekać.</li>
<li>Ugotowaną kaszę zmiksować na dość gładko, lecz jeśli nie ugotujecie jej na sypko, tylko będzie kleista &#8211; nie ma takiej potrzeby.</li>
<li>Do kaszy dodać wszystkie pozostałe składniki, wymieszać i zwilżonymi dłońmi formować kotleciki.</li>
<li>Smażyć na oleju rzepakowym na złoty kolor.</li>
</ol>
 [<a href="https://www.dzikapycha.pl/2013/09/kotleciki-porowo-jaglane/">See image gallery at www.dzikapycha.pl</a>] 
<h5>Absolutnie fantastyczne!</h5>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
