Blog fotokulinarny

zupa

Klarowna zupa, bez tłuszczu, samo najlepsze z warzyw i grzybów. Taki wywar robi moja Mama, podaje go z łazankami, a warzywa zużywa do sałatki jarzynowej lub pasztetu. Ja proponuję warzywa jednak wykorzystać do zupy – sprawią, że zupa będzie bardziej kolorowa i pożywna. Kasza jest zdrowszą alternatywą dla łazanek, a do tego każdy łatwo może sobie nałożyć tyle, ile chce.

Składniki:

  • 30g suszonych prawdziwków
  • 3 marchewki
  • 2 pietruszki
  • kawałek selera
  • por
  • 3 listki laurowe
  • 5 ziarenek ziela angielskiego
  • gałązka lubczyku
  • 5 ziarenek pieprzu
  • łyżka soli
  • 3 litry wody
  • posiekana natka pietruszki

kostki z kaszki

  • szklanka (250ml) kaszki krakowskiej (jęczmiennej lub gryczanej)
  • 600ml wody
  • łyżeczka soli

Przygotowanie

Grzyby zalej wrzątkiem i odstaw na 60 minut. Namoczone ugotuj w tej samej wodzie, przez około 45 minut. Odcedź przez sito, uważając, żeby piasek pozostał na dnie garnka. Wywaru nie wylewaj, dodasz go do bulionu warzywnego.

Kaszę ugotuj „na gęsto”. Jeszcze ciepłą przełóż na talerz i dociśnij, wyrównaj powierzchnię. Odstaw na godzinę. Gdy wystygnie i zastygnie, pokrój na kwadraty.

Warzywa obierz i włóż do garnka, nie krój. Dodaj liście laurowe, ziele angielskie i pieprz. Zalej 2,5 litra wody i gotuj na wolnym ogniu przez minimum godzinę. Warzywa i przyprawy wyjmij z bulionu. Do bulionu dodaj wywar grzybowy, ugotowane grzyby i pokrojone (lub starte na tarce) warzywa. Możesz część z nich (jedną marchewkę, pietruszkę i połowę selera) zetrzeć, a resztę pokroić w ćwierćplasterki. Zupę posól, dopraw świeżo zmielonym pieprzem i jeszcze zagotuj.

Podawaj z kwadracikami z kaszy i natką pietruszki.

——-

Ten przepis (jak i wiele innych, bardzo smakowitych!) można również znaleźć w świątecznym ebooku Slow Your Life. Publikacja do pobrania pod tym linkiem.

Można w środku zimy rozjaśnić swój świat – przygotowując przepyszną rozgrzewającą zupę o obłędnie pomarańczowym kolorze, posypaną świeżą kolendrą i miętą. Pomarańczy w niej jednak nie ma. Z przypraw użyłam mielonej i suszonej trawy cytrynowej i liści limonki kaffir oraz imbiru, jednak myślę, że świeże byłyby nawet lepsze i bardziej aromatyczne. Akurat nie miałam takich pod ręką. Jeśli jednak będziecie używać świeżych – pamiętajcie, żeby je usunąć z zupy przed zmiksowaniem (imbir można zmiksować z warzywami).

Tym razem przepis na małą porcję (na ok. 3-4 osoby).

Składniki:

  • 1 batat (ok 250g)
  • 2 marchewki
  • pół małej dyni (ok 250g)
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżka przecieru pomidorowego
  • ½ łyżeczki mielonej trawy cytrynowej
  • ½ łyżeczki mielonych liści limonki kaffir
  • ½ łyżeczki mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka soli
  • szczypta chili
  • 1 litr wody
  • świeża kolendra
  • świeża mięta
  • sok z ½ limonki

Przygotowanie:

  1. Cebulę i czosnek drobno posiekaj, zeszklij w garnku na oliwie.
  2. Marchewkę, batata i dynię pokrój w małe kawałki, wrzuć do garnka, chwilkę podduś. Dodaj sól i przyprawy, zalej wodą, zagotuj. Gotuj do miękkości, około 20 minut.
  3. Ugotowaną zupę zmiksuj na gładki krem, podaj z posiekaną miętą i kolendrą, prażonymi migdałami i kilkoma kroplami dobrego oleju/oliwy.

Zupa na zimę. Spróbujcie sami. Nawet jeśli nie jesteście przekonani do kopru włoskiego i selera. To naprawdę idealne połączenie. Pyszna, szczególnie z prażonymi migdałami, a sok z cytryny wspaniale podkreśla smak zupy.

Składniki:

  • 600g selera
  • 2 ziemniaki
  • 1 fenkuł (ok 300g)
  • 1 cebula lub biała część  średniego pora
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy
  • 1,5-2 litry bulionu warzywnego lub wody
  • 2 gruszki
  • 1 liść laurowy
  • kawałek świeżego imbiru (ok 15 g)
  • sok z połowy cytryny
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku
  • garść płatków lub słupków migdałowych

Przygotowanie:

  1. Cebulę i czosnek drobno pokroić i zeszklić na oliwie.
  2. Seler, fenkuł i ziemniaki pokroić w małe kawałki i wrzucić do garnka.
  3. Dodać liść laurowy. Zalać bulionem, tak aby przykrył warzywa, dodać drobno posiekany imbir.
  4. Gotować ok. 20 minut.
  5. Dodać obraną i pokrojoną w kostkę gruszkę, gotować jeszcze 10 minut.
  6. Gdy wszystko będzie miękkie, zmiksować na krem.
  7. Dodawać po trochu sok z cytryny, przyprawić do smaku solą i pieprzem.
  8. Podawać z uprażonymi na suchej patelni migdałami, można posypać płatkami chili.
  9. Udekorować świeżymi ziołami, np. kolendrą lub tymiankiem.

 

Gdy na dworze jest szaro i zimno, to najbardziej lubię zjeść talerz gorącej zupy. Zupa rozgrzewa, poprawia humor, syci i jest idealna, gdy nie ma się czasu na gotowanie: można ugotować gar zupy na kilka dni i przez kilka dni mieć coś pysznego do jedzenia. Albo mieć czym nakarmić niespodziewanego gościa. Albo spodziewanego. A ta zupa przypomina mi zupę, którą jadłam w Stambule. Na śniadanie. Tak więc polecam tę zupę na śniadanie lub obiad, lub kolację.

Składniki:

  • kawałek selera
  • 1 pietruszka
  • 2 marchewki
  • 1 por – biała część
  • 1 szklanka czerwonej soczewicy
  • 2 łyżki oliwy
  • 1,5 litra bulionu (lub wody)
  • ok. 500-600ml gęstego przecieru pomidorowego (nie koncentrat)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka czerwonej papryki w proszku
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
  • ½ łyżeczki płatków chili
  • sól i pieprz do smaku
  • sok z cytryny
  • świeża kolendra (lub natka pietruszki)

Przygotowanie:

Pora pokroić w kostkę, zeszklić na rozgrzanej oliwie, dodać pozostałe warzywa pokrojone w drobne kawałki (np. kostkę), bardzo drobno posiekany czosnek i soczewicę i krótko podsmażyć. Zalać bulionem i gotować ok. 20 minut. Dodać przecier pomidorowy i przyprawy, gotować jeszcze ok. 10 minut. W tym czasie warzywa powinny się ugotować, a soczewica rozpaść, zagęszczając zupę. Jeśli trzeba, zupa może się jeszcze chwilę pogotować. Ostrożnie z imbirem i chili, jeśli nie lubicie zbyt ostrych dań, jednak nie rezygnujcie z nich całkowicie ;)

Podawać skropione sokiem z cytryny i z dodatkiem świeżej kolendry.

 

Kupiłam kiedyś w „Kuchniach Świata” kilogram suchych ziaren białej kukurydzy. Wyglądało to przedziwnie i lekko makabrycznie – jak torba zębów-mleczaków. Czułam się jakbym obrabowała wróżkę-zębuszkę ;)


Na naklejce na opakowaniu napisane było w języku polskim: „moczyć 6h, gotować w osolonej wodzie 6-8h”. Przestraszyłam się, że to się tak długo gotuje – nie mam tyle czasu! Jednak poszukałam wersji w innych językach i tam już nie było mowy o długich godzinach gotowania. Zamiast tego 60-90 minut. W to już mogłam uwierzyć. Rzeczywiście kukurydza gotowała się około 70 minut zanim stała się miękka.

Postanowiłam zrobić zupę, bo taka kukurydza sama w sobie jest dość mdła. Za to w towarzystwie innych warzyw prezentuje się i smakuje znakomicie.

Zupa wyszła genialna, a wędzona papryka dodaje jej niesamowitego aromatu. Będzie smakować nawet mięsożercom.

Składniki:

  • 200g suchych ziaren białej kukurydzy – bo namoczeniu i ugotowaniu zwiększą swoją wagę trzykrotnie
  • 1 por – biała część
  • 1 marchewka
  • 1 pasternak (może też być pietruszka)
  • 3 średnie ziemniaki
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 listki laurowe
  • 1 świeża papryczka chili
  • kilka gałązek rozmarynu
  • łyżeczka wędzonej papryki w proszku
  • łyżeczka mielonej kolendry
  • łyżeczka ulubionej mieszanki curry (można z niej zrezygnować a dać np. więcej mielonej kolendry, kurkumy i mielonej słodkiej papryki)
  • 3 łyżki przecieru pomidorowego
  • 2 łyżki oleju
  • 2,5 litra wody lub bulionu
  • sok z ½ cytryny
  • sól i pieprz do smaku
  • świeża kolendra, posiekana

Jeśli nie macie białej kukurydzy – może być żółta, świeża z kolby lub mrożona.

Przygotowanie:

  1. Kukurydzę namoczyć na 6 godzin – moja moczyła się pół dnia i całą noc, czyli ok 15h. Gotować w osolonej wodzie ok. 60 minut. (Jeśli używacie świeżej kukurydzy – ten etap możecie pominąć.)
  2. Por pokrojony w kostkę smażymy na oliwie, dodajemy też posiekany czosnek i sproszkowane przyprawy.
  3. Gdy por i czosnek się zeszklą, dodajemy warzywa pokrojone w kostkę, kukurydzę (razem z resztką wody, w której się gotowała), wlewamy wodę lub bulion, wrzucamy liście laurowe, rozmaryn, posiekane chili i przecier pomidorowy.
  4. Gotujemy do miękkości, przyprawiamy do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny.
  5. Część zupy lekko miksujemy i mieszamy z niezmiksowaną częścią. Oczywiście wyjmujemy listki i gałązki przed zmiksowaniem.
  6. Podajemy ze świeżą kolendrą – pasuje do tej zupy idealnie!