Lato w lutym, czyli owsianka z prażonymi migdałami i truskawkami
Pisałam już, że uwielbiam owsiankę? 😉 Dzisiejszą przygotowałam z prażonymi siekanymi migdałami i świeżymi truskawkami, z dodatkiem syropu z agawy i ze szczyptą cynamonu.
(więcej…)Pisałam już, że uwielbiam owsiankę? 😉 Dzisiejszą przygotowałam z prażonymi siekanymi migdałami i świeżymi truskawkami, z dodatkiem syropu z agawy i ze szczyptą cynamonu.
(więcej…)Mac’n’cheese, czyli zapiekanka makaronowa z serem. Danie niespecjalnie fotogeniczne, ale cóż…
W jednym z odcinków serialu „Kości”, agent Booth zapragnął mac’n’cheese, a ja pomyślałam, że nigdy tego nie jadłam i że muszę koniecznie zrobić. Przecież to klasyk! Danie to przez wielu Amerykanów uznawane jest za comfort food, czyli jedzenie, które poprawia humor, wpływa na dobre samopoczucie, skutecznie leczy chandrę. Jest bardzo kaloryczne i raczej nie należy do dań zdrowych. No ale co zrobić, jeśli jest takie pyszne? Moje samopoczucie poprawiło się od razu 🙂
Składniki:
Przygotowanie:
Makaron gotujemy krótko, na bardzo al dente, bo później będziemy go jeszcze zapiekać z sosem, więc ‘dojdzie’ w piekarniku. Po ugotowaniu makaron odcedzamy i od razu przelewamy zimną wodą, żeby zatrzymać gotowanie.
Przepis, który mnie zainspirował, pochodzi z bloga Kitchen treaty.
Znacie to?
Człowiek wraca do domu po pracy, zmęczony i głodny, a w lodówce pusto…
Dobrze, gdy w spiżarni/szafce jest makaron. I słoik suszonych pomidorów. U mnie zawsze jest i jedno, i drugie. Nigdy nie wiadomo, kiedy mogą się przydać.
A dlaczego warto mieć w domu słoik suszonych pomidorów w oliwie? Na przykład dlatego, że w niesamowicie krótkim czasie można przygotować przepyszny obiad. Pod warunkiem, że makaron też jest. I czosnek, jakieś pestki/orzechy, twardy ser i… blender.
Pesto zrobimy w czasie, gdy gotuje się makaron, czyli kilka minut i obiad gotowy.
Potrzebne będą:
Wszystko wrzucamy do blendera i miksujemy na mniej lub bardziej gładką masę. Jeśli trzeba, dolewamy więcej oliwy.
Z tej ilości składników wyszła mi porcja dla ok. czterech osób, która wystarczyła na dwa obiady dla dwojga 😉
Pieczone buraki to moje odkrycie ostatnich miesięcy. Przepyszne, słodkie, aromatyczne. Smakują zupełnie inaczej niż ugotowane. Pierwsze upieczone buraki zjadłam jeszcze ciepłe, świeżo wyjęte z piekarnika. Taki upieczony burak, pokrojony w plasterki i oprószony solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem, idealnie nadaje się na kanapkę. Burak w formie pesto też 🙂
Buraki, nieobrane (można zawinąć je w folię aluminiową) pieczemy w piekarniku w temperaturze 200°C przez około godzinę (w zależności od wielkości – mniejsze krócej, większe nawet 90 minut). Warto upiec je przy okazji pieczenia czegoś innego, bo dość długo się pieką.
Wystudzone buraki kroimy w mniejsze kawałki i razem z pozostałymi składnikami wrzucamy do blendera. Miksujemy. Olej dodajemy stopniowo – do uzyskania pożądanej konsystencji.
Pyszny dodatek do chleba. Ja wyjadam łyżeczką prosto z miseczki/słoiczka. Uwielbiam!
Nie wiem, kiedy to się stało. Jak z bicza strzelił. Przez ten czas udało mi się ugotować mnóstwo pysznych dań, z których część znalazła się na blogu. Byłam na kilku warsztatach kulinarnych, poznałam wspaniałe osoby, oraz odwiedziłam niesamowite miejsca, do których mam nadzieję jeszcze wrócić. To między innymi: Siedlisko w Blankach, Pracownia Manualna, Pałac w Nosowie, sortownia ziemniaków, fabryka ziół. Muszę w końcu zamieścić relacje z warsztatów, bo ta aż nieprzyzwoite, że jeszcze tego nie zrobiłam… Tym bardziej, że przecież są już napisane. Niech to będzie jednym z moich postanowień noworocznych 😉
Jak pewnie zauważyliście, na moim blogu nie ma przepisów na dania mięsne (no, jest kilka z rybami ;). W ostatnim roku praktycznie przestałam jeść mięso, a ryby i owoce morza jem bardzo rzadko i okazjonalnie. Coraz więcej przygotowuję potraw wegańskich i czerpię z tego wielką radość. Coraz rzadziej robię zakupy w sklepie – kooperatywa to jednak coś wspaniałego! Pyszne, sprawdzone produkty prosto od producentów/importerów. Oliwy, oleje, oliwki, cytrusy, mąki, warzywa, soki, czekolada, jogurty, sery, kosmetyki, orzechy, kasze, tofu, owoce suszone i świeże, przetwory…
Z dzisiejszej okazji – dwa przepisy na trufle. Pierwsze to trufle wegańskie – z orzechów włoskich, daktyli i nerkowców. Drugie – to trufle z gorzkiej czekolady z chili. A jako, że dziś Sylwester – to trufle są z dodatkiem alkoholu. Można je też zrobić bez dodatku brandy – na pewno też będą pyszne.
Składniki:
Przygotowanie:
Z masy wychodzi około 20 trufli.
Składniki:
Przygotowanie: