lip 23, 2013 | dania jednogarnkowe, przekąski, sałatki, warzywa, wegańskie, wegetariańskie, zdrowe i pyszne
Moja ulubiona. Przygotowuję ją latem – jest przepyszna i ma cudowne kolory. Robi się ją bardzo łatwo, choć jest trochę pracochłonna – obieranie ziarenek bobu z łupinek trochę trwa. Dla umilenia czasu, można włączyć sobie ulubioną płytę czy audiobooka, albo najlepiej: poprosić kogoś do pomocy, wspólne przygotowywanie jedzenia jest bardzo przyjemne.
Składniki:
- 1 kg świeżego bobu, najlepiej młodego i drobnego
- 2 duże dojrzałe pomidory
- 1 średnia cebula
- pęczek natki pietruszki
- oliwa z oliwek, z pierwszego tłoczenia
- sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
- Bób opłukać i wrzucić do wrzącej osolonej wody. Młody bób gotować około 7 minut, nie dłużej. Musi być jędrny, a nie rozpadać się na pył. Tyle minut wystarczy, a wtedy bób nie straci pięknego zielonego koloru. Starszy bób trzeba gotować troszkę dłużej, ale bez przesady. Zbyt długo gotowany bób może i jest miękki, ale zmienia kolor na nieapetyczny szarozielony. Ponadto, do sałatki wykorzystujemy bób bez łupinek, więc nie ma potrzeby gotowania go pół godziny. Na tę sałatkę najlepszy będzie świeży młody bób. Jeśli nie mamy pod ręką młodego, może być i starszy, ale świeży. Bób mrożony niestety jest najczęściej stary, wielki i mączysty, a sałatka z takiego nie będzie ani ładnie wyglądać ani smakować. Próbowałam kilka razy i za każdym razem byłam rozczarowana. Właśnie jest sezon na bób – trzeba to wykorzystać.
- Obrać bób z łupinek – w środku bób jest soczyście zielony. Najlepiej zrobić to od razu po ugotowaniu (można przelać zimną wodą) – łatwiej wychodzi z łupinek.
- Cebulę kroimy w drobną kostkę.
- Pomidory siekamy w kostkę. Można je wcześniej sparzyć wrzątkiem i obrać ze skóry, a nawet oczyścić z gniazd nasiennych, wtedy sałatka nie będzie ‘wodnista’, a wcale nie będzie mniej smaczna. Można też użyć małych pomidorków koktajlowych – wtedy wystarczy przekroić je na pół, a jak są większe – na cztery części.
- Natkę drobno siekamy.
- Mieszamy wszystko w misce. Polać sałatkę oliwą i przyprawić solą i pieprzem do smaku. Oczywiście najlepsza będzie sól morska a pieprz świeżo zmielony.
Smacznego!
lip 22, 2013 | dania jednogarnkowe, przekąski, ryby i owoce morza, sałatki
Młode ziemniaki kojarzą mi się głównie z letnim obiadem, podane z młodym kalafiorem, fasolką szparagową lub młodą kapustą, koperkiem i jajkiem sadzonym. Jednak dziś proponuję danie, które przygotowywałam dotąd głównie zimą, z ziemniaków sałatkowych. Tym razem wykorzystałam ziemniaki młode. Można ich nie obierać, tylko dokładnie wyszorować. Ja swoje obrałam, chociaż zazwyczaj tego nie robię. Po pierwsze dlatego, że nie trzeba, a po drugie dlatego, że mi się najzwyczajniej w świecie nie chce. 😉
Sałatkę można zjeść od razu, albo zabrać w pudełku do pracy.
Składniki:
- pół kilograma młodych ziemniaków, najlepsze będą małe
- pół niedużej wędzonej makreli
- 2-3 młode cebulki ze szczypiorem
- garść posiekanego koperku
- 6 małych korniszonów
- sól
- świeżo zmielony czarny pieprz
- łyżka soku z cytryny
- 2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin
Przygotowanie:
- Ziemniaki gotujemy do miękkości. Jeszcze ciepłe kroimy w dużą kostkę, lub jeśli są małe – na połówki lub ćwiartki.
- Makrelę , pozbawioną skóry i ości, rozdrabniamy widelcem i dodajemy do ziemniaków.
- Dodajemy pokrojone w kawałki korniszony i posiekane zioła.
- Polewamy oliwą i skrapiamy sokiem z cytryny.
- Doprawiamy solą i pieprzem.
Taka porcja wystarczy na kolację lub lancz dla dwóch osób.
Proste i smaczne.
lip 13, 2013 | owoce, słodkie, wypieki
Skoro jest lato i mnóstwo owoców sezonowych, należy to wykorzystać i zrobić tartę z owocami. Miałam na nią wielką ochotę, a że nigdy nie robiłam takiego ciasta, poszukałam inspiracji w internecie. Mój przepis zainspirowany jest przepisami z bloga Madame Edith.
Ciasto:
- 200g mąki
- 100g zimnego masła
- 100 g cukru pudru
- szczypta soli
- jajko
Ciasto wyrabiamy krótko, do dokładnego połączenia składników. Formujemy kulę, zawijamy w folię spożywczą i chowamy na pół godziny do lodówki albo zamrażalnika. Schłodzonym ciastem wykładamy formę do pieczenia: można je rozwałkować, albo kroić na plastry i wyklejać nimi formę, a później dłońmi ugniatać aż do wyklejenia całej formy (dno i boki). Osobiście wolę ten drugi sposób. Dzięki temu nie zostają żadne okrawki ciasta, z którymi nie wiadomo co zrobić.
Ta ilość ciasta wystarczy na wyklejenie formy o średnicy 28 cm i wysokości 3,5 cm. Moja forma ma wyjmowane dno. Jeśli takiej nie macie – może być zwykła, ale ta z wyjmowanym dnem zdecydowanie ułatwia krojenie i serwowanie upieczonej tarty.
Nakłuwamy ciasto widelcem. Dobrze jest obciążyć ciasto np. fasolą, żeby dno pozostało płaskie. Jeśli tego nie zrobimy, należy pilnować, żeby nie urosło.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 °C przez 15 minut. Należy uważać, żeby brzegi się nie spaliły. 😉
Odstawiamy do schłodzenia.
Krem:
- 250g mascarpone
- 400 ml śmietanki kremówki
- 2 łyżki cukru pudru
- pół szczypty soli
- laska wanilii (jeśli nie mamy świeżej wanilii, może być ekstrakt waniliowy – ok. pół łyżeczki)
dodatkowo:
- wiórki czekoladowe z gorzkiej czekolady – ok 50g.
- owoce sezonowe – maliny, borówki, porzeczki, jagody, truskawki, winogrona itp.
Ubijamy śmietanę, w trakcie dodajemy cukier puder, sól i wanilię. Gdy będzie ubita, dodajemy mascarpone; dokładnie i delikatnie mieszamy.
Na schłodzony spód tarty wysypujemy wiórki czekoladowe. Na to przekładamy krem. Na kremie układamy owoce.
Oczywiście, tarta powinna być przechowywana w lodówce. Po kilku godzinach krem zgęstnieje, ale jeśli chcemy zjeść ją od razu, to nic nie stoi na przeszkodzie.
Przepyszna!