Blog fotokulinarny

Ostatnio oglądałam jakiś program o kuchni libańskiej i tak jakoś zachciało mi się przenieść tam. Wszystko takie pyszne, kolorowe,świeże… No nic, na razie nigdzie się nie wybieram, ale pewne smaki i aromaty przecież można odtworzyć w domu.

Z ciecierzycy oprócz humusu i np gulaszu z grzybami i jarmużem można zrobić też falafel. W zasadzie to powinnam napisać, że najczęściej z ciecierzycy robi się humus i falafel. I jedno i drugie pyszne i w sumie proste w wykonaniu, tylko do falafla  (a może falafela? Rany, czy falafel odmienia się jak kartofel?) cieciorki się nie gotuje.

Składniki:

  • 200 g ciecierzycy (suchej)
  • 2 ząbki czosnku
  • pęczek natki
  • sól – duża szczypta
  • kmin rzymski mielony – łyżeczka
  • suszone chilli – pół łyżeczki
  • olej lub masło klarowane – sporo, bo będziemy smażyć w głębokim tłuszczu

Przygotowanie:

  1. Ciecierzycę namoczyć, najlepiej na noc.
  2. Namoczoną rozdrobnić, najlepiej zmielić w maszynce do mięsa (lecz blender też się nada) razem z natką, czosnkiem i przyprawami.
  3. Z uzyskanej ziarnistej masy lepimy kotleciki.
  4. Smażymy je z obu stron na złoty kolor w dużej ilości tłuszczu.

 Pożywne i przepyszne!

4 Odpowiedzi na Falafel
  • dzikapycha pisze:

    Ależ skąd. Jajko jest wręcz niewskazane, bo jeszcze rozrzedzi masę. Taka masa (trzeba uważać, żeby nie była zbyt drobno zmielona, szczególnie gdy się używa blendera) całkiem nieźle się trzyma!
    W ogóle ostatnio staram się nie dodawać jajka do zlepiania kotlecików wszelakich. Nawet mięsnych. I nic się nie rozpada :)