Blog fotokulinarny

banany

Odkąd zepsuł mi się piekarnik, jakoś nie mam nastroju na gotowanie. Zresztą na pewno zauważyliście ciszę na blogu. Wybaczcie. Postaram się jednak jakoś uaktywnić, bo przecież bez piekarnika da się żyć 😉

Zatem przedstawiam koktajl: pyszny, kremowy, gęsty i pożywny. I zupełnie przypadkiem całkowicie wegański. Zdecydowanie może wystąpić na śniadaniu w roli głównej. Nie trzeba dosładzać, bo banany są słodkie. Ale jeśli ktoś chce więcej słodyczy, to można dodać kilka daktyli albo łyżkę syropu z agawy lub klonowego.

Dla 2 osób potrzebne będzie:

  • 1,5 szklanki mleka roślinnego, np. sojowego
  • 2 banany
  • 2 czubate łyżki masła orzechowego
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • 2 łyżki nasion szałwii hiszpańskiej (chia)

Wszystko zmiksować w blenderze. Przelać do szklanek. Pić ze smakiem 😉

W lodówce pusto. Nie ma nic na śniadanie, idziemy na miasto! A, nie, chwileczkę… Są borówki i banany, trochę soku jabłkowego, mrożone jeżyny, mięta z ogródka, imbir – pomyślałam o owsiance z owocami, ale jakoś nie chcę włączać kuchenki i gotować w ten upał. Jest przecież tak potwornie gorąco! Koktajl będzie lepszym rozwiązaniem, zdecydowanie 🙂

Tak więc blender w ruch i powstaje pyszny, zimny koktajl owocowy, pełen naturalnej słodyczy, bez dodatku cukru lub mleka. Polecam na lekkie śniadanie.

Składniki:

  • 250g borówek amerykańskich
  • garść (mrożonych) jeżyn
  • 2 banany
  • 300 ml zimnego tłoczonego soku jabłkowego
  • 200ml zimnej wody
  • świeży imbir, utarty na tarce o drobnych oczkach (kawałek ok 2cm)
  • świeża mięta
  • kostki lodu

 

Słodkie ciasto, które Nigella nazywa „chlebem bananowym” (ang. banana bread) – jednak moim zdaniem bliżej mu do ciasta właśnie, a nie do chleba. Wspaniałe na podwieczorek – z kawą lub herbatą. Albo ze szklanką zimnego mleka, jak ktoś lubi.

Podaję przepis lekko zmodyfikowany, gdyż moim zdaniem ciasto z przepisu oryginalnego wychodzi zbyt słodkie. Nigella poleca użyć rodzynek sułtanek, jednak uważam, że żurawina też dobrze pasuje, więc jeśli ktoś rodzynek nie lubi, może zastąpić je żurawiną.

Składniki:

  • 175g mąki krupczatki
  • 125g masła
  • 80g cukru
  • 2 duże jaja
  • 3-4 banany (ok. 300-350g bez skórki) – posiekane i zgniecione
  • 100g rodzynek lub suszonej żurawiny
  • 75ml ciemnego rumu
  • 80g posiekanych orzechów włoskich
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • pół łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Przygotowanie:

  1. W rondelku, rodzynki (lub żurawinę) zalewamy rumem i podgrzewamy przez około 5 minut. Odstawiamy na chwilę.
  2. W drugim rondelku roztapiamy masło.
  3. Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni.
  4. W jednej misce mieszamy suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, sól i posiekane orzechy włoskie.
  5. W drugiej misce mieszamy stopione masło i cukier. Do przestudzonej masy dodajemy jaja, banany, rodzynki (lub żurawinę) i ekstrakt waniliowy.
  6. Zawartość obu misek mieszamy.
  7. Przelewamy masę do prostokątnej formy „keksówki” wysmarowanej masłem i wysypanej mąką lub wyłożonej papierem do pieczenia (osobiście wolę tę drugą opcję). Silikonowa forma też może być, tym bardziej, że nie trzeba jej niczym smarować ani wykładać.
  8. Pieczemy w piekarniku (w temperaturze 170 °C) przez około 60-75 minut – przed wyjęciem sprawdzamy drewnianym patyczkiem. Jeśli będzie suchy, to znaczy, że ciasto jest gotowe.

PS. Wiem, że proszek do pieczenia to zło. Następnym razem spróbuję upiec bez i dam znać, co wyszło.