Blog fotokulinarny

czekolada

Bardzo czekoladowe, bardzo maślane, kruche, delikatne, chrupiące na zewnątrz, miękkie w środku…

Składniki:

  • 180g miękkiego masła
  • 125g drobnego cukru trzcinowego
  • 1 jajko
  • 225 g mąki
  • 30g kakao
  • szczypta soli morskiej
  • 50g czekolady mlecznej
  • 100g ciemnej czekolady deserowej
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia (można pominąć)

Przygotowanie:

  1. Posiekaj czekoladę.
  2. Piekarnik rozgrzej do 190 °C.
  3. W misce utrzyj masło z cukrem na gładki krem. Dodaj jajko, bardzo dokładnie wymieszaj.
  4. Dodaj przesianą mąkę, kakao, szczyptę soli i proszek do pieczenia. Wymieszaj do połączenia składników i uzyskania miękkiego ciasta. Dodaj posiekaną czekoladę i wymieszaj raz jeszcze. (Możesz czekoladę dodać wcześniej, razem z mąką i kakao.)
  5. Dłońmi formuj kulki, spłaszcz, układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując kilkucentymetrowe odstępy. Wielkość kulek zależy od Ciebie i od tego, jak duże chcesz uzyskać ciastka. U mnie wyszło 20 średniej wielkości ciasteczek.
  6. Piecz przez 12 minut, po tym czasie pozostaw do wystudzenia (przez minimum 10 minut).

Do zrobienia tych ciastek zainspirował mnie przepis z książki Kathryn Hawkins „Chocolate”. Zaprezentowany tu przepis jest jednak trochę inny od tego w książce, przede wszystkim zmniejszyłam ilość cukru.

Nie wiem, kiedy to się stało. Jak z bicza strzelił. Przez ten czas udało mi się ugotować mnóstwo pysznych dań, z których część znalazła się na blogu. Byłam na kilku warsztatach kulinarnych, poznałam wspaniałe osoby, oraz odwiedziłam niesamowite miejsca, do których mam nadzieję jeszcze wrócić. To między innymi: Siedlisko w Blankach, Pracownia Manualna, Pałac w Nosowie, sortownia ziemniaków, fabryka ziół. Muszę w końcu zamieścić relacje z warsztatów, bo ta aż nieprzyzwoite, że jeszcze tego nie zrobiłam… Tym bardziej, że przecież są już napisane. Niech to będzie jednym z moich postanowień noworocznych ;)

Jak pewnie zauważyliście, na moim blogu nie ma przepisów na dania mięsne (no, jest kilka z rybami ;). W ostatnim roku praktycznie przestałam jeść mięso, a ryby i owoce morza jem bardzo rzadko i okazjonalnie. Coraz więcej przygotowuję potraw wegańskich i czerpię z tego wielką radość. Coraz rzadziej robię zakupy w sklepie – kooperatywa to jednak coś wspaniałego! Pyszne, sprawdzone produkty prosto od producentów/importerów. Oliwy, oleje, oliwki, cytrusy, mąki, warzywa, soki, czekolada, jogurty, sery, kosmetyki, orzechy, kasze, tofu, owoce suszone i świeże, przetwory…

Z dzisiejszej okazji – dwa przepisy na trufle. Pierwsze to trufle wegańskie – z orzechów włoskich, daktyli i nerkowców. Drugie – to trufle z gorzkiej czekolady z chili. A jako, że dziś Sylwester – to trufle są z dodatkiem alkoholu. Można je też zrobić bez dodatku brandy – na pewno też będą pyszne.

Dziko pysznego nowego roku!

 

Trufle wegańskie

Składniki:

  • 100g daktyli
  • 50g zmielonych orzechów włoskich
  • 60g nerkowców (można je najpierw namoczyć)
  • 2 łyżki brandy
  • 2 łyżki kakao (może być też karob)
  • do obtoczenia: ok. 2-3 łyżki przesianego kakao w proszku lub mielonych orzechów

Przygotowanie:

  1. Wszystkie składniki zmiksować w blenderze.
  2. Z masy formować kulki i obtaczać w kakao lub mielonych orzechach.
  3. Trufle przechowywać w lodówce. Nie za długo – kilka dni.

Z masy wychodzi około 20 trufli.

Trufle czekoladowe z brandy i chili

Składniki:

  • 200g gorzkiej czekolady (min. 70% zawartości kakao)
  • 150 ml śmietanki kremówki w temperaturze pokojowej
  • 1 łyżka miękkiego masła
  • 3 łyżki brandy
  • szczypta soli morskiej
  • 0,5-1 łyżeczka chili
  • 2 łyżki gorzkiego kakao w proszku
  • dodatkowo, do obtoczenia trufli – gorzkie kakao w proszku i/lub mielone migdały

Przygotowanie:

  1. Połamaną na drobne kawałki czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej na parze, na małym ogniu, ciągle mieszając.
  2. Gdy się rozpuści, dodajemy masło i wciąż mieszamy, aż czekolada wchłonie masło.
  3. Śmietankę dodajemy małymi partiami i nie przestajemy mieszać.
  4. Gdy cała śmietanka połączy się z czekoladą, dodajemy kakao, sól i chili.
  5. Zdejmujemy miskę z ognia i dodajemy brandy, po jednej łyżce; mieszamy do uzyskania gładkiej masy.
  6. Masa powinna mieć jednorodną i jedwabistą konsystencję.
  7. Należy ją schłodzić w lodówce (przez około kilka godzin – można ten proces przyspieszyć korzystając z zamrażalnika).
  8. Gdy stężeje, z masy formujemy kulki (łyżeczką) i obtaczamy je w kakao. Nieregularne bryłki też mogą być.
  9. Trufle przechowujemy w lodówce.

 

Skoro jest lato i mnóstwo owoców sezonowych, należy to wykorzystać i zrobić tartę z owocami. Miałam na nią wielką ochotę, a że nigdy nie robiłam takiego ciasta, poszukałam inspiracji w internecie. Mój przepis zainspirowany jest przepisami z bloga Madame Edith.

Ciasto:

  • 200g mąki
  • 100g zimnego masła
  • 100 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • jajko

Ciasto wyrabiamy krótko, do dokładnego połączenia składników. Formujemy kulę, zawijamy w folię spożywczą i chowamy na pół godziny do lodówki albo zamrażalnika. Schłodzonym ciastem wykładamy formę do pieczenia: można je rozwałkować, albo kroić na plastry i wyklejać nimi formę, a później dłońmi ugniatać aż do wyklejenia całej formy (dno i boki). Osobiście wolę ten drugi sposób. Dzięki temu nie zostają żadne okrawki ciasta, z którymi nie wiadomo co zrobić.
Ta ilość ciasta wystarczy na wyklejenie formy o średnicy 28 cm i wysokości 3,5 cm. Moja forma ma wyjmowane dno. Jeśli takiej nie macie – może być zwykła, ale ta z wyjmowanym dnem zdecydowanie ułatwia krojenie i serwowanie upieczonej tarty.

Nakłuwamy ciasto widelcem. Dobrze jest obciążyć ciasto np. fasolą, żeby dno pozostało płaskie. Jeśli tego nie zrobimy, należy pilnować, żeby nie urosło.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 °C przez 15 minut. Należy uważać, żeby brzegi się nie spaliły. ;)

Odstawiamy do schłodzenia.

Krem:

  • 250g mascarpone
  • 400 ml śmietanki kremówki
  • 2 łyżki cukru pudru
  • pół szczypty soli
  • laska wanilii (jeśli nie mamy świeżej wanilii, może być ekstrakt waniliowy – ok. pół łyżeczki)

dodatkowo:

  • wiórki czekoladowe z gorzkiej czekolady – ok 50g.
  • owoce sezonowe – maliny, borówki, porzeczki, jagody, truskawki, winogrona itp.

Ubijamy śmietanę, w trakcie dodajemy cukier puder, sól i wanilię. Gdy będzie ubita, dodajemy mascarpone; dokładnie i delikatnie mieszamy.

Na schłodzony spód tarty wysypujemy wiórki czekoladowe. Na to przekładamy krem. Na kremie układamy owoce.

Oczywiście, tarta powinna być przechowywana w lodówce. Po kilku godzinach krem zgęstnieje, ale jeśli chcemy zjeść ją od razu, to nic nie stoi na przeszkodzie.

Przepyszna!

 

Uczestniczyłam w niesamowitej akcji pieczenia chleba „w ciemno” zorganizowanej przez Annę Marię z bloga Kucharnia. W ciemno ma podwójne znaczenie, bo osoby, które się zgłaszały, nie znały przepisu, a dodatkowo okazało się, że chleb wychodzi przepięknie ciemny – czekoladowy.

Wspaniała inicjatywa, dzięki której zapachniało takim samym chlebem w wielu domach w Polsce i nie tylko. U Anny Marii na na fanpejdżu bloga można zobaczyć chlebową mapę i galerię wszystkich chlebów.

Mój chleb nie wyszedł jakoś specjalnie pięknie, dlatego prezentuję go na zdjęciach w kromkach, ale przyznam, że jest całkiem niezły. Troszkę sceptyczna byłam, bo przepis  wyglądał na bardzo skomplikowany, a ja lubię proste przepisy :)

Ale nie poddałam się i nie żałuję, bo smak nieziemski.

Przepisu nie podaję, znajdziecie go u Anny-Marii, o tu.