sty 27, 2013 | dania jednogarnkowe, jajka, ryby i owoce morza
Na lunch, niedzielne śniadanie, na obiad, kolację. W zasadzie o każdej porze dnia można zjeść frittatę. Frittata po włosku, albo po hiszpańsku tortilla. Bądź omlet, jak kto woli. Robi się ją bardzo prosto, a w środku może być w zasadzie wszystko. Ja akurat pod ręką miałam łososia, cukinię, pora i rukolę.
(więcej…)
sty 26, 2013 | dania jednogarnkowe, wegańskie, zdrowe i pyszne
Kupiłam ostatnio jarmuż. Miałam szczęście, bo nie jest łatwo go kupić, a tak bardzo go lubię. I jest podobno strasznie zdrowy. To kuzyn kapusty zawierający mnóstwo witaminy C, przeciwutleniacze, żelazo, wapń, fosfor, kwas foliowy… To roślina odporna na duże mrozy, dostępna raczej późną jesienią i zimą, choć latem też go kupowałam. Co więcej, jarmuż poddany działaniu mrozu traci goryczkę, więc latem dobrze jest go najpierw zamrozić, wtedy staje się słodszy.
A z jarmużu tym razem zrobiłam gulasz z cieciorką i suszonymi prawdziwkami i koźlarzami.
(więcej…)
sty 19, 2013 | wegańskie, zdrowe i pyszne, zupy
Kupiłam ostatnio brukiew – warzywo zapomniane i rzadko spotykane. Jednak im dłużej o tym myślę, to przypomina mi się, że gdzieś już je kiedyś widziałam. U Dziadków na wsi. I nawet je kiedyś jadłam. Tylko wtedy wszyscy mówili na nie „karpiel”. Co więcej, karpiele były przeznaczone jako pasza dla zwierząt, ale czasem udawało się skraść jednego i schrupać na surowo. Nigdy natomiast nie jadłam brukwi gotowanej. A w takiej Anglii na przykład można kupić ją praktycznie wszędzie – jako warzywo, które dodaje się do zup.
Surowa brukiew jest troszeczkę podobna w smaku do rzodkwi. Gotowana – staje się słodka. Postanowiłam zrobić z brukwi zupę-krem. Wyszła przepięknie słoneczna, a dodatek batata tylko wzmocnił kolor i dodał słodyczy.
(więcej…)