Blog fotokulinarny

cukinia

Kto z nas choć raz nie chciał rzucić wszystkiego i przenieść się w jakieś fajne miejsce? Tak zrobili Zuza i Emil z MyGecko. Przenieśli się do Tajlandii, gdzie spędzają czas podróżując i wyszukując rarytasy spożywcze. Gdybym powiedziała, że nie zazdroszczę, to bym skłamała ;)  Ich relacje z podróży można przeczytać na ich blogu i na facebooku.

Jednym z takich rarytasów jest olej kokosowy tłoczony na zimno ze świeżych kokosów z eko upraw. To zupełnie inna jakość niż wszystkie oleje, których miałam okazję dotąd używać.

Jak pisze Zuza z MyGecko: Olej I-COCO jest inny, bo produkowany ze świeżych kokosów z eko farm w Tajlandii. Oleje dostępne w Europie są produkowane z suszonej kopry kokosowej. I mają na etykiecie kraj pochodzenia: Filipiny, ale to często oznacza, że z Filipin tylko ściągnięto półprodukt (suszoną koprę kokosową), a olej tłoczono w Europie. 

Wy też będziecie mogli spróbować tego oleju, szczegóły poniżej :)

Składniki:

  • 1 batat
  • 2 ziemniaki
  • 200g ciecierzycy (ugotowanej, lub z puszki)
  • 4 małe marchewki
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1,5 łyżki oleju kokosowego
  • 200 ml mleka kokosowego
  • 250 ml gęstego soku pomidorowego
  • 1 czubata łyżka czerwonej pasty curry
  • dwie garście porwanych na drobne kawałki liści jarmużu
  • 1 mała cukinia
  • 1 czerwona papryka
  • świeża kolendra
  • łyżka sosu sojowego
  • ewentualnie woda

Przygotowanie:

  • Cebulę pokrój w kostkę lub w piórka, jak wolisz. Czosnek drobno posiekaj (lub niezbyt drobno, jak Ci się nie chce ;)
  • Warzywa pokrój w grubą kostkę.
  • Rozgrzej olej w głębokiej patelni (lub w garnku), zeszklij cebulę i czosnek.
  • Dodaj marchewkę, bataty i ziemniaki.
  • Dodaj pastę curry, dobrze wymieszaj. Jeśli potrzeba, dodaj odrobinę wody.
  • Wlej mleko kokosowe, pastę pomidorową, zagotuj.
  • Gdy warzywa trochę zmiękną, dodaj pokrojoną paprykę i cukinię oraz ciecierzycę.
  • Jeśli potrzeba, dodaj więcej mleka kokosowego, soku (przecieru) pomidorowego lub wody.
  • Pod sam koniec gotowania dodaj porwane liście jarmużu.
  • Podawaj posypane posiekaną kolendrą. Do tego ryż albo jak u mnie – kasza jaglana. Można też zjeść samo.
  • Nie napisałam nic o soli, bo danie jest tak aromatyczne, że przyprawy powinny wystarczyć za sól, tym bardziej, że dodajemy trochę sosu sojowego. Jednak jeśli czujesz, że brakuje soli – nic nie stoi na przeszkodzie, żeby jej dodać. Do smaku :)

KONKURS :)

w którym można wygrać olej kokosowy tłoczony ze świeżych kokosów I-COCO i zestaw tajskich przypraw

Regulamin konkursu z MyGecko

  1. Napisz (własny :) ) przepis, w którym jednym ze składników jest olej kokosowy. Do przepisu możesz dołączyć zdjęcie potrawy, choć nie jest to warunek konieczny.
  2. Przyślij przepis na adres ula [at] dzikapycha.pl do dnia 5 maja 2016 roku do godz. 24:00. [EDIT: Niedziela 8 MAJA 2016, do godz. 24.00]
  3. Organizatorem konkursu jest dzikapycha.pl.
  4. Sponsorem nagród jest MyGecko.pl
  5. Nagrody: dwa zestawy, w których skład wchodzi świeżo tłoczony olej kokosowy I-COCO i zestaw tajskich przypraw.
  6. Z nadesłanych przepisów wybiorę dwa. Wyniki konkursu ogłoszę na blogu i na fb 10 maja 2016. Ze zwycięzcami skontaktuję się mailowo.

Sałatki z makaronem, ryżem lub kaszą i warzywami.  Można przygotować sporą porcję i zjadać „po trochu”. Można zabrać taką sałątkę do pracy, w pudełku, na piknik, na wycieczkę, na przyjęcie… Można podzielić się z sąsiadką, przyjaciółmi. Mają moc :)

Dzisiaj proponuję sałatkę o lekko orientalnym smaku – z groszkiem cukrowym i czerwonym ryżem. Kolorowa i zasakakująca. Bo, że pyszna, to chyba nie muszę przekonywać ;)
Spróbujcie, robi się szybko i łatwo!

Składniki:

  • 1 szklanka czerwonego ryżu
  • dwie garście strączków groszku cukrowego
  • 3 marchewki
  • 1 pęczek drobnej cebulki dymki
  • 1 podłużna czerwona papryka
  • 1 średnia cukinia
  • 3 łyżki sezamu
  • świeża kolendra

Sos:

  • 2-3 małe papryczki chili
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka musztardy sarepskiej
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżeczka miodu/cukru/czegoś innego słodkiego
  • sok z 1 limonki
  • 2 łyżki oleju arachidowego

Przygotowanie:

  1. Szklankę ryżu ugotuj w dwóch szklankach osolonej wody
  2. Strączki groszku cukrowego oczyść z końcówek i włókien. Posiekaj w paseczki. Jeśli strączki są małe – to niekoniecznie.
  3. Marchewkę pokrój w cienkie pół/ćwierćplasterki.
  4. Groszek i marchewkę zblanszuj we wrzątku, ostudź w zimnej wodzie z lodem.
  5. Cukinię i paprykę pokrój w krótkie słupki.
  6. Cebulkę pokrój w kostkę a szczypior posiekaj.
  7. Posiekaj kolendrę .
  8. Sezam upraż na suchej patelni i zostaw do przestudzenia.
  9. Przygotuj sos: chili i czosnek drobno posiekaj, w moździerzu utrzyj z pozostałymi składnikami na w miarę gładki sos.
  10. W misce wymieszaj wszystkie składniki, polej sosem, wymieszaj raz jeszcze, odstaw na pół godziny do lodówki, żeby smaki się przeniknęły.

 

 

Gdybym miała ogródek, zapewne rosłyby w nim cukinie. Uwielbiam kwiaty cukinii. Odkryłam je dopiero w zeszłym roku, jednak już dawno miałam ochotę je zrobić. Są absolutnie przepyszne!

Można podać je faszerowane ricottą i ziołami, usmażyć w cieście naleśnikowym, zjeść na surowo, dodać do omletu/frittaty/tortilli, tarty, usmażyć i podać z ziołami, albo nawet zrobić z nich zupę. Kwiaty dyni lub patisonów tez mogą być :)

Pamiętajcie, że dobrze jest kwiaty cukinii najpierw umyć, osuszyć i usunąć ze środka pręciki/słupki.

Jeśli mamy ochotę na kwiaty faszerowane, najlepiej nada się do tego ricotta – delikatny i puszysty twarożek. Można dodać do niego ulubione zioła, sól i pieprz. Kwiaty nadziewamy serkiem, można obtoczyć je w mące (choć nie jest to konieczne) i smażymy krótko na oliwie z obu stron. Krótko, bo kwiaty są delikatne i szybko robią się miękkie. Jemy na ciepło.
Dokładnych proporcji nie podaję, bo wszystko zależy od tego, ile mamy kwiatów oraz ich wielkości. Jeśli jednak jesteśmy bardzo głodni – można dodatkowo zanurzyć nafaszerowane już kwiaty w cieście naleśnikowym.

Kwiaty możemy też po prostu usmażyć bez nadzienia. Warto wtedy posypać je ziołami. Wczoraj właśnie w ten sposób przygotowałam kwiaty i posypałam je drobno posiekanymi ziołami: natką, miętą i szczypiorem czosnkowym. Do tego świeżo zmielone sól i pieprz czarny. Obłędne!

Ostatnio tak jestem pochłonięta pracą, że zupełnie nie mam czasu publikować niczego na blogu. Bardzo przepraszam.
Jednak znalazłam chwilę na nowy przepis, bo zupę robi się szybko :)
[I do tego mam nowy blender, więc musiałam go wypróbować. Działa jak należy. Jest dobrze :)]

Zupa jest przepyszna, ma cudowny kolor, no i przecież jest sezon szparagowy. Wypróbujcie, robi się błyskawicznie!

Czytaj dalej...