Blog fotokulinarny

papryka

Znacie They draw and cook? Ja uwielbiam i żałuję, że nie umiem rysować. Te rysowane przepisy są przecudne! Niektóre to nawet fajniejsze niż takie ze zdjęciami. Gdy zobaczyłam ten rysunek, to pomyślałam, że mam prawie wszystkie składniki w domu, a że głód był wielki, to szybko zabrałam się do gotowania. Wyszło przepyszne danie warzywne, do zjedzenia samo, albo z kaszą lub ryżem. Lub z chlebem. Albo z czym chcecie. To takie rozgrzewające danie, w sam raz na jesień.

Moja wersja trochę różni się od oryginału, na przykład nie dodałam masła orzechowego, bo to był ten składnik, którego akurat w domu nie miałam. Ale podobno masło nic nie wnosi. ;) Przekonajcie się sami – jeśli chcecie, możecie dodać łyżkę masła orzechowego.

Składniki:

  • 1 spory batat
  • 2 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 marchewki
  • 1 czerwona papryka
  • 1 puszka pomidorów + drugie tyle wody
  • 1 puszka czerwonej fasolki
  • 1 puszka cieciorki
  • 2 łyżki oliwy
  • szczypta płatków chili
  • 1/2 łyżeczki garam masala
  • 1/2 łyżeczki kuminu
  • sól i pieprz do smaku – ale nie oszczędzajcie na pieprzu :)

Przygotowanie:

Warzywa obierz i pokrój: cebulę w grubą kostkę, czosnek posiekaj, nie używaj wyciskarki (posiekany czosnek jest super, no i po co myć dodatkowe sprzęty? ;)), bataty, paprykę i marchewkę pokrój w spore kawałki. Otwórz puszki z pomidorami, fasolką i cieciorką (fasolkę i cieciorkę odsącz na sitku).

W garnku na rozgrzanej oliwie zeszklij cebulę i czosnek, dorzuć pokrojoną marchewkę, pomieszaj, po dłuższej chwili dodaj batata i paprykę, pomidory z puszki i wodę. Dopraw solą i pieprzem, dorzuć płatki chili. Cieciorkę i fasolkę dodaj po jakichś 10 minutach. Gotuj na małym ogniu pod przykryciem jeszcze około 15-20 minut, albo do pożądanej miękkości batata/marchewki (marchewka potrzebuje więcej czasu niż batat). Od czasu do czasu mieszaj. Podawaj z czym chcesz :)

 

 

Sałatki z makaronem, ryżem lub kaszą i warzywami.  Można przygotować sporą porcję i zjadać „po trochu”. Można zabrać taką sałątkę do pracy, w pudełku, na piknik, na wycieczkę, na przyjęcie… Można podzielić się z sąsiadką, przyjaciółmi. Mają moc :)

Dzisiaj proponuję sałatkę o lekko orientalnym smaku – z groszkiem cukrowym i czerwonym ryżem. Kolorowa i zasakakująca. Bo, że pyszna, to chyba nie muszę przekonywać ;)
Spróbujcie, robi się szybko i łatwo!

Składniki:

  • 1 szklanka czerwonego ryżu
  • dwie garście strączków groszku cukrowego
  • 3 marchewki
  • 1 pęczek drobnej cebulki dymki
  • 1 podłużna czerwona papryka
  • 1 średnia cukinia
  • 3 łyżki sezamu
  • świeża kolendra

Sos:

  • 2-3 małe papryczki chili
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka musztardy sarepskiej
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżeczka miodu/cukru/czegoś innego słodkiego
  • sok z 1 limonki
  • 2 łyżki oleju arachidowego

Przygotowanie:

  1. Szklankę ryżu ugotuj w dwóch szklankach osolonej wody
  2. Strączki groszku cukrowego oczyść z końcówek i włókien. Posiekaj w paseczki. Jeśli strączki są małe – to niekoniecznie.
  3. Marchewkę pokrój w cienkie pół/ćwierćplasterki.
  4. Groszek i marchewkę zblanszuj we wrzątku, ostudź w zimnej wodzie z lodem.
  5. Cukinię i paprykę pokrój w krótkie słupki.
  6. Cebulkę pokrój w kostkę a szczypior posiekaj.
  7. Posiekaj kolendrę .
  8. Sezam upraż na suchej patelni i zostaw do przestudzenia.
  9. Przygotuj sos: chili i czosnek drobno posiekaj, w moździerzu utrzyj z pozostałymi składnikami na w miarę gładki sos.
  10. W misce wymieszaj wszystkie składniki, polej sosem, wymieszaj raz jeszcze, odstaw na pół godziny do lodówki, żeby smaki się przeniknęły.

 

 

Komosa ryżowa jest podobno najzdrowszym z ziaren. Jakiś czas temu, zanim stała się bardzo modna i w miarę ogólnodostępna, kupiłam jedno opakowanie. Długo się zastanawiałam, co z nią zrobić, w końcu ugotowałam jak kaszę. Rozczarowała mnie. Miała dziwny smak i zapach. Postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę i za drugim razem przekonałam się do niej. Ale może dlatego, że za drugim razem była to czerwona komosa, nie biała? Czerwona smakuje inaczej, trochę bardziej orzechowo. Jest pyszna. Białą też polubiłam, ale najbardziej lubię ją z dodatkiem komosy czerwonej. Takiej właśnie mieszanki użyłam do przygotowania ostatniej sałatki. Sałatka wyborna, chrupiąca – jest co gryźć. A kiełki rzodkiewki nadają jej lekkiej ostrości. Polecam bardzo. Można też do niej dodać pomidorki koktajlowe i/lub oliwki.

Składniki:

  • 1 szklanka komosy ryżowej białej (lub zmieszanej z czerwoną)
  • 2 łyżki sezamu
  • 2 łyżki pestek słonecznika
  • 2 łyżki siekanych migdałów
  • garść kiełków rzodkiewki
  • pół czerwonej papryki
  • 1 bakłażan
  • 1 dojrzałe awokado
  • oliwa z oliwek
  • sól i pieprz do smaku
  • sok z cytryny
  • świeża kolendra

Przygotowanie:

  1. Bakłażana pokrój w grube plastry, posmaruj oliwą z obu stron oliwą, posól i popieprz. Upiecz w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni. Około 40 minut, aż zmięknie i się zezłoci z obu stron.
  2. Komosę ugotuj w dwóch szklankach osolonej wody.
  3. Paprykę i awokado pokrój w kostkę. Awokado skrop sokiem z cytryny.
  4. Ziarna słonecznika i migdały upraż na suchej patelni.
  5. Do ugotowanej i przestudzonej kaszy dodaj ostudzonego bakłażana pokrojonego na mniejsze części (np. każdy plaster na ćwiartki), paprykę, awokado, kiełki, sezam, migdały i ziarna słonecznika. Polej oliwą, skrop sokiem z cytryny, jeśli chcesz dopraw solą i pieprzem. Dodaj posiekaną kolendrę. Wymieszaj. Smacznego!

A przepis na inną sałatkę z komosy ryżowej znajdziesz tu.

Pierwszy raz jadłam gazpacho w Hiszpanii (ponad 10 lat temu). Jak należy – przecież to ojczyzna tego pomidorowego chłodnika. Pomyślałam wtedy, że muszę zrobić w domu, po powrocie. Wyszło wspaniałe. Od tamtej pory zrobiłam je zaledwie kilka razy i nawet zdążyłam zapomnieć, jak lubię gazpacho, do czasu wizyty w KASKRUT.  A przecież jest przepyszne i wykonanie go jest tak proste! A jeśli mamy dostęp do świeżych, soczystych, dojrzałych pomidorów, a za oknem skwar – to nie ma się co zastanawiać. Gorąco? Zróbcie gazpacho!

To na zdjęciach zrobiłam z żółtych pomidorów i żółtej papryki, stąd ten słoneczny kolor.

 

 

Składniki:

  • 1 kg dojrzałych pomidorów
  • 1 czerwona papryka
  • 1 średni ogórek gruntowy
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 2-3 kromki czerstwego białego pieczywa
  • 150ml oliwy z oliwek extra virgin
  • 1,5-2 łyżki jasnego octu winnego
  • 0,5-1 łyżeczki soli
  • pieprz
  • do podania – pokrojone w kostkę warzywa: ogórek, papryka, czarne oliwki, posiekane zioła: natka, mięta lub bazylia

Przygotowanie:

Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i usunąć pestki – zostawić sam miąższ. Paprykę i ogórka obrać i usunąć pestki. Warzywa pokroić w kostkę. Czosnek posiekać. Chleb namoczyć w zimnej wodzie. Odcisnąć i porwać na kawałki. Wszystkie składniki wrzucić do blendera, dodać oliwę, ocet, sól i pieprz. Zmiksować. Schłodzić. Podawać z pokrojonymi w kostkę warzywami: ogórkiem, papryką, cukinią, czarnymi oliwkami. Można dodać posiekaną natkę, miętę lub bazylię.