Zaznacz stronę

Zupa krem z brukwi i batatów

Kupiłam ostatnio brukiew – warzywo zapomniane i rzadko spotykane. Jednak im dłużej o tym myślę, to przypomina mi się, że gdzieś już je kiedyś widziałam. U Dziadków na wsi. I nawet je kiedyś jadłam. Tylko wtedy wszyscy mówili na nie „karpiel”. Co więcej, karpiele były przeznaczone jako pasza dla zwierząt, ale czasem udawało się skraść jednego i schrupać na surowo. Nigdy natomiast nie jadłam brukwi gotowanej. A w takiej Anglii na przykład można kupić ją praktycznie wszędzie – jako warzywo, które dodaje się do zup.

Surowa brukiew jest troszeczkę podobna w smaku do rzodkwi. Gotowana – staje się słodka. Postanowiłam zrobić z brukwi zupę-krem. Wyszła przepięknie słoneczna, a dodatek batata tylko wzmocnił kolor i dodał słodyczy.

(więcej…)

Okrągły chleb z sezamem

Lubię, gdy od rana pachnie w domu chlebem. Dlatego już wieczorem wyrobiłam ciasto na chleb, a upiekłam rano.
Bałam się, że ciasto „wyjdzie” w nocy z miski, w której je zostawiłam, nic takiego jednak się nie stało.

Pachnie wspaniale!

(więcej…)